Żywienie koni startujących w WKKW

Tekst: Rafał Kaczmarek

Foto: Piotr Filipiuk

Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego łączy ze sobą trzy różne próby: ujeżdżenie, próbę terenową oraz skoki przez przeszkody. Aktualnie przepisy tej konkurencji olimpijskiej kładą duży nacisk zwłaszcza na próbę terenową, ostro karząc za spóźnienia, wyłamania oraz błędy na przeszkodach. Błędy w tej próbie mogą zakończyć się kilkudziesięcioma punktami karnymi, natomiast w części ujeżdżeniowej złagodzono mocno przelicznik, zmniejszając znacznie różnice w wynikach. W WKKW jednak nadal ważne są wszystkie trzy próby: aby wygrać, należy dobrze przejechać program ujeżdżeniowy, nie popełnić błędów na przeszkodach na krosie, jednocześnie zdobywając jak najmniej punktów karnych za czas oraz zachować wystarczająco dużo siły, by nie popełnić błędów na parkurze ostatniego dnia. Konie startujące w konkurencji WKKW najczęściej są zaawansowane w krew, co przekłada się na większą wytrzymałość, ale również gorący temperament, co w połączeniu z olbrzymim zapotrzebowaniem na energię, mikro- i makroelementy daje często nie lada zagwozdkę dla żywieniowców czy też właścicieli koni. Na co zwrócić szczególną uwagę, karmiąc konie startujące w WKKW?
Indywidualne podejście do konia

 Na wstępie zawsze należy wziąć pod uwagę indywidualne cechy każdego osobnika oraz stopień obciążenia pracą. Ważne są przede wszystkim: wiek konia, temperament, typ metaboliczny, ocena kondycji ciała oraz zdrowia konia, ocena umięśnienia linii grzbietu, wydajność żywieniowa, masa ciała, stopień wytrenowania czy warunki klimatyczne. Przypatrując się koniom startującym na podobnym poziomie, możemy zauważyć przede wszystkim różnice w budowie ciała: od koni szlachetnych zbudowanych „mocniej” po konie w typie wyścigowym. Dzięki materiałom opublikowanym przez KER (Kentucky Equine Researche) w czerwcu tego roku, możemy przyjrzeć się pracy serca (ilość uderzeń na minutę), prędkości pokonywania trasy próby terenowej oraz ilości mleczanu we krwi. Z publikacji wynika, że najlepsze konie miały niższe średnie tętno oraz mniej mleczanu w osoczu. Znając dobrze cechy swojego konia, stopień wyszkolenia, wytrzymałości oraz możliwości fizycznych, o wiele łatwiej dobrać odpowiedni skład i dawkę żywieniową.

Przede wszystkim włókno

 Podstawą żywienia konia jest wysokiej jakości włókno pokarmowe, nie inaczej jest w przypadku żywienia koni WKKW. Pasze włókniste pochodzące z pastwisk, siana, sianokiszonki czy sieczek są najlepiej przystosowanymi produktami dla końskiego układu pokarmowego, zapewniając wolno uwalnianą energię. Dobrej jakości włókno jest też bogate w mikro- i makroelementy, w końcu pasza włóknista jest w stanie całkowicie zaspokoić potrzeby bytowe konia niepracującego oraz w lekkim treningu. Ilość włókna nie może spaść poniżej 1 kg na 100 kg masy ciała konia, jest to ogólnie przyjęte minimum. Dawka optymalna dla koni WKKW znajduje się między 1,3 kg a 1,5 kg na 100 kg masy ciała i jest to przybliżona masa siana dobrej jakości. Koń powinien w miarę możliwości wolno pobierać pokarm w ciągu dnia, mając do niego stały dostęp, co może być wyjątkowo trudne w przypadku łakomczuchów z tendencją do tycia, w takim wypadku niezastąpione mogą okazać się siatki z małymi oczkami lub specjalne kagańce spowalniające pobieranie pokarmu. Rozmawiając o paszach objętościowych, warto zaznaczyć, że zjawiskiem niekorzystnym dla konia jest pobieranie ściółki, co zdarza się dość często przy słomie owsianej. Może to spowodować kolkę lub upośledzić prawidłowe wchłanianie treści pokarmowych.

Co dodatkowo?

 Olbrzymie zapotrzebowanie organizmu wynikające z konieczności sprostania wymaganiom stawianym przez 3 dni zawodów wymaga dostarczenia dodatkowych ilości pokarmu, tu samo włókno nie wystarczy. Bardzo popularnym źródłem energii w żywieniu koni jest owies, szczególnie w przypadku koni WKKW to źródło pokarmowe nie wypada zbyt korzystnie. Owies nie jest najlepszym źródłem paliwa u „gorących” koni, zawiera stosunkowo mało substancji odżywczych, tak więc nie powinien stanowić podstawy diety, a jedynie dodatek. Lepiej w porównaniu z owsem wypadają przetworzone jęczmień i kukurydza. Wysoka temperatura oraz płatkowanie zwiększają ich strawność. Najlepszym rozwiązaniem będzie jednak odpowiednio przygotowana mieszanka paszowa, łącząca wolno uwalnianą energię z wysoko przyswajalnego włókna oraz tłuszczów, jak i szybko uwalnianą energię pochodzącą z przetworzonych zbóż. Nie tylko energia jest ważna, dobra pasza musi zaspokajać wysokie zapotrzebowanie na wszystkie mikro- i makro elementy, witaminy i minerały. Szczególnie ważne z punktu widzenia żywienia konia są witaminy A, D i E oraz cynk, miedź, biotyna, selen, mangan i kobalt… Czytaj więcej we wrześniowym numerze Koni i Rumaków.