Stres na zawodach i nie tylko

Stres na zawodach i nie tylko

Tekst: dr Karolina Chodkowska

Foto: Paulina Dudzik-Deko

 

Po długiej przerwie ruszyły kolejne imprezy jeździeckie. Niemal w każdej dyscyplinie co weekend lub dwa mamy szansę sprawdzić możliwości swoje i konia. Dla wielu wierzchowców to kolejny sezon startowy, dla innych to pierwsze kroki na obcych parkurach i czworobokach, pierwsze dłuższe wyjazdy. Tak jak u ludzi, tak i u koni możemy zauważyć różnego rodzaju reakcje na stres. I mimo tego, że panuje opinia, że stres bywa motywujący i może czasem pomóc, bywa, że bardzo utrudnia start. Jak rozpoznać, że nasz koń jest zestresowany i jak sobie radzić ze stresem swojego sportowego partnera?

Niemal każdy wyjazd na zawody, wystawy, pokazy czy trening w obcym miejscu może powodować stres u konia i narażać go na problemy behawioralne, „rozstrój żołądka” i choroby zakaźne.

Zawody i wystawy koni to ekscytujące wydarzenia, do których rywalizujący jeźdźcy liczą dni w swoich kalendarzach. Z niecierpliwością czekamy na możliwość opuszczenia stajni i zaprezentowania naszych koni i naszych umiejętności na parkurze czy czworoboku. Jednak dla naszych podopiecznych takie wyjazdy (zarówno te pierwsze, jak i kolejne) mogą być źródłem niepokoju i stresu. Należy zdawać sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować stresu ze środowiska zawodów czy wystaw, ale możemy podjąć kilka kroków, aby go zminimalizować dla polepszenia samopoczucia i bezpieczeństwa naszego i naszych koni.

Konie napotykają różne stresory przed zawodami i podczas nich. Najczęściej są to:

– transport na miejsce zawodów,

– separacja od znanych, stajennych współtowarzyszy,

– nieznane środowisko, w tym nieznane, często nieprzyjazne konie w boksie obok, na rozprężalni itp.,

– zwiększona aktywność i pobudzenie.

– nowa stajnia, nowy boks – często zmiana w „codziennej rutynie”; brak możliwości wyjścia na padok, w karuzelę, a co za tym idzie – więcej czasu w boksie; często umiejscowienie stajni w sąsiedztwie dodatkowych stresorów (w środku miasta, obok ruchliwych dróg itp.), których koń wcześniej nie znał.

Poziom stresu związany z tymi czynnikami zależy od doświadczenia konia, przebytej odległości, lokalizacji boksu na terenach zawodów i wielu innych czynników (w tym reakcji osobniczych).

Dlaczego powinniśmy zwracać na to wszystko uwagę?

Biorąc pod uwagę dobrostan zwierząt, właściciele powinni martwić się, że ich konie doświadczają silnego ostrego stresu lub, co gorsza, stresu przewlekłego. Oczywiście niewielki stres jest zjawiskiem normalnym, jakie towarzyszy koniom i jest akceptowalny. Zwierzęta mają rozwinięty szereg mechanizmów, które zabezpieczają organizm przed negatywnymi skutkami stresu, ale są pewne granice. Chociaż pewien stres jest normalny i akceptowalny, to wiele koni go „odchorowuje” – przez osłabienie funkcji odporności i owrzodzenia żołądka. Zestresowane konie często są bardziej reaktywne i pobudzone podczas zawodów, mogą również źle się zachowywać, stwarzając zagrożenie dla siebie i swoich opiekunów. Zdarza się też, co prawda rzadko, że koń zwyczajnie nie radzi sobie ze stresem – mocno się wycofuje, jest otępiały i nie jest w stanie pokazać się ani na zawodach, ani na wystawie. To skrajność oczywiście, ale musimy być ostrożni. Obserwowanie, jak nasze konie reagują na obce środowisko, jest bardzo ważne i pozwoli podjąć odpowiednie działania mające na celu zredukowanie wpływu stresu na organizm konia.

Kroki redukujące stres

Jako jeździec i niejako przewodnik, któremu zwierzę ufa, możesz podjąć kroki, aby pomóc swojemu koniowi czuć się na zawodach komfortowo i osiągać dobre wyniki, jednocześnie zapewniając sobie i otoczeniu bezpieczeństwo. Warto zacząć od przyzwyczajania konia do transportu – nie stawiaj przed koniem ogromnego wyzwania, jakim jest zapakowanie się do nieznanej mu przyczepy czy koniowozu pierwszy raz i startu w nowym miejscu po kilku godzinach. Taka seria stresu może na pierwszy raz dla wielu koni być za duża. Zanim ruszysz na zawody, spróbuj zorganizować krótki, testowy załadunek i transport. Na pierwsze wyjazdy staraj się wybierać imprezy „o niskim poziomie stresorów”. Małe, kameralne zawody, na prostych parkurach w bezpiecznym miejscu bez dodatkowych stresorów i imprez towarzyszących są znakomitym „odczulaczem”. Wiele badań prowadzonych przez końskich behawiorystów wskazuje, że robienie krótkich wycieczek do różnych środowisk, tak by koń mógł wyjść i zobaczyć nowe rzeczy, zanim wprowadzisz go do naprawdę ruchliwego i naszpikowanego „straszakami” miejsca, znacznie redukuje jego reakcje stresowe. Warto pokusić się o wyjazdy do miejsc, gdzie koń ma szansę spotkać inne konie, muzykę, ludzi – czyli wszystko to, co pojawia się na zawodach, ale w nieco mniejszej skali. Dodatkowo start na zawodach w przyjaznej, spokojnej atmosferze z pewnością udzieli się jeźdźcowi, co oczywiście koń także wyczuje. Dość trudne wydają się starty koni, które utrzymywane są w wiatach lub praktycznie cały czas na zewnątrz. W okresie startów warto takiego konia przyzwyczaić do konieczności spędzania większej ilości czasu w boksie, także bez towarzystwa koni z jego stada.

Wróćmy na moment do transportu. Odpowiednie przygotowanie konia (zapewnienie bezpiecznego, komfortowego środka transportu, zabezpieczenie specjalnymi ochraniaczami, zapewnienie dostępu do wody, siana itp.) zwłaszcza przed podróżami dłuższymi niż cztery godziny pozwala nieco złagodzić stres transportowy, który może prowadzić do problemów immunologicznych, oddechowych i żołądkowo-jelitowych. Badania naukowe z 2010 r. (Schmidt i wsp.) jasno pokazały, że konie potrzebują do 10 wyjazdów treningowych, aby przyzwyczaić się do transportu. Ważne jest, by po podróży podać koniowi siano z ziemi, by przez odpowiednie ułożenie głowy do dołu mógł pozbyć się wszystkich zanieczyszczeń z układu oddechowego (mała, zamknięta przestrzeń, brak odpowiedniej cyrkulacji powietrza utrudnia zapewnienie jego czystości).

Zminimalizuj lęk przed separacją

Jeśli koń doświadcza stresu separacyjnego, gdy zabiera się go ze swojego boksu lub przewozi do innej stajni, warto ćwiczyć krótkie okresy separacji przed zabraniem go na zawody. Czasami koń towarzyszący (sąsiad z boksu obok lub towarzysz z padoku) może pomóc mu zachować spokój w przyczepie lub na zawodach. Jest to jednak kosztowne i często nierealne rozwiązanie.

Zapewnij wsparcie układowi pokarmowemu

Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia u koni wrzodów żołądka związanych z transportem i stresem, przed udaniem się na zawody poproś lekarza weterynarii o konsultację i dobranie odpowiednich suplementów czy leków. Warto pamiętać także o elektrolitach, bo konie w sytuacji stresowej mogą się intensywnie pocić. Wraz z potem dochodzi do utraty kluczowych dla organizmu pierwiastków – pasty, proszki i płyny z elektrolitami pozwalają szybko je uzupełnić. Kluczowy jest stały dostęp do siana – najlepiej tego samego, które koń je na co dzień. Pomaga to zmniejszyć ryzyko wrzodów żołądka, zapobiega nudzie i odwraca uwagę od gorącej atmosfery panującej dookoła. Należy pamiętać także o zabraniu ze sobą odpowiedniej ilości paszy, którą koń jest karmiony na stałe. To samo dotyczy wody – wiele koni z różnych powodów odmawia picia wody na zawodach. Czasami wystarczy dodać odrobinę wody ze stajni, z której koń pochodzi, ale są przypadki, kiedy musimy zapewnić koniowi „jego” wodę na całe zawody. Niektórzy właściciele koni dodają jeszcze w stajni przed zawodami dodatki smakowe (np. sok owocowy) i przyzwyczają zwierzę do takiego smaku. Tuż po przyjeździe na zawody robią to samo, dzięki czemu koń uznaje smak wody za znajomy i bez problemu ją pije.

Znajdź chwilę, by poznać teren zawodów

Po przybyciu na zawody warto wziąć konia na spacer w ręku i pokazać mu wszystko, co może spotkać go przed startem. Z tego względu dobrze jest przyjechać na zawody stosunkowo wcześniej, szczególnie z końmi, które reagują dużym stresem. Wiele koni uspokaja się także podczas pracy z ziemi, na lonży w nowym miejscu. Taki spacer, praca, pozwalają koniowi na spokojnie poznać okolicę, a także pozbyć się nadmiaru energii, jaka może być generowana podczas stresu.

Nie przesadzaj z pracą

Konie zestresowane, nerwowe, źle reagujące na nowe sytuacje mogą być w gorszej formie fizycznej niż się spodziewaliśmy. Jeśli tylko zorientujemy się, że koń nieco inaczej reaguje na pomoce, mniej chętnie się rusza, dopasujmy mu trening do aktualnej sytuacji. Nie stawiajmy mu wyższych zadań, niż jest w stanie wykonać. Jeśli dojdzie do skumulowania przeciążenia fizycznego i psychicznego związanego ze stresem, może się to bardzo źle skończyć – nie tylko bardzo słabym wynikiem na parkurze, ale nawet niebezpiecznymi kontuzjami.

Piłki, maskotki, lizawki

Jeśli nasz koń ma na co dzień w boksie różnego rodzaju przedmioty do zabawy, nie zapomnijmy ich zabrać na zawody. Dla wielu osobników zabawa piłką, lizawka itp. to sposób na odreagowanie stresu. Gdy w nowym miejscu zabraknie tego rodzaju urozmaicenia, mogą próbować odreagować w inny, niekoniecznie pożądany i bezpieczny sposób.

Sprawdź dopasowanie sprzętu, nie zmieniaj przyzwyczajeń

Upewnij się, że siodło i ogłowie są dobrze dopasowane i prawidłowo założone (np. nachrapnik nie jest zbyt ciasny), aby nie powodować bólu ani dyskomfortu. Konie będą odczuwać mniejszy stres i osiągać lepsze wyniki, gdy sprzęt jest odpowiednio dopasowany. Dużym błędem wielu młodych, niedoświadczonych adeptów jeździectwa jest stosowanie innego sprzętu do jazdy na co dzień i innego na zawody. Wiele koni od razu wyczuje różnice, które w ich odbiorze mogą być niekorzystne i wywoływać stres. Postarajmy się przynajmniej kilka razy przed zawodami założyć nowe ogłowie i ocenić, w którym sprzęcie koń najlepiej się czuje.

Więcej przeczytasz we wrześniowo-październikowym wydaniu „Koni i Rumaków”.