Pomagamy zwierzętom

Animal Helper – ratunek dla psów, kotów, koni…

Tekst: Olga Gajda
Foto: Paulina Dudzik-Deko

– Trwają końcowe prace nad stworzeniem Animal Helper, aplikacji wspierającej ratowanie krzywdzonych zwierząt, oraz centrali organizującej tę pomoc. Zajmuje się tym Fundacja Psia Krew. Już w tym roku aplikacja ma być testowana w Pomorskiem. Mamy nadzieję, że w 2022 r. będzie ona działać już w całej Polsce – powiedział „KiR” Adam Van Bendler, prezes Fundacji.

Powstanie Animal Helper, aplikacji, która będzie odpowiednikiem telefonu alarmowego 112, to dobra wiadomość także dla ludzi, którym leży na sercu dobro koni. Fundacja Psia Krew wspierała już m.in. Ośrodek Jelonki, Ośrodek Okresowej Rehabilitacji Zwierząt, który prowadzi Anna Kamińska. Tam podopiecznymi są również konie. Adam Van Bendler jest przekonany, że dzięki aplikacji Animal Helper uda się uratować wiele bezbronnych istot oraz zbudować prozwierzęce społeczeństwo, wyczulone na krzywdę i złe traktowanie zwierząt. W internecie na stronach: www.fundacjapsiakrew.pl, www.animalhelper.pl jest dużo informacji o różnorodnych akcjach prozwierzęcych, organizowanych przez Fundację Psia Krew. Znajdują się tam odpowiedzi na wiele pytań. Oto przykładowe.

  • Kto pracuje nad stworzeniem aplikacji Animal Helper?

Zajmuje się tym Fundacja Psia Krew. Aplikacja ma stanowić odpowiednik numeru 112 dla zwierząt. Fundacja Psia Krew jest organizacją charytatywną. Powstała w 2018 r. Pomaga nie tylko psom, co mogłaby sugerować nazwa, ale także: kotom, jelonkom, jeżykom, świnkom, koniom – wszystkim zwierzętom, które są podopiecznymi schronisk i placówek działających na terenie całej Polski.

  • Czym będzie się wyróżniać Animal Helper?

Szybkim działaniem, profesjonalną pomocą i dostępem dla każdego. Będzie to darmowa aplikacja. Wierzymy, że zrewolucjonizuje ratowanie zwierząt w całej Polsce, uprości formę kontaktu i stworzy system pomocy, którego w naszym kraju zwyczajnie brakuje. Dzięki Animal Helper użytkownicy będą mogli uzyskać pomoc zawsze, gdy zwierzęciu będzie się działa krzywda. Chcemy, by pomoc dla potrzebujących zwierząt była zawsze i od razu. W tym celu musimy ujednolicić, usystematyzować i uprościć formę kontaktu. Tworzymy jeden obieg informacji, by powiadomić odpowiednie organy ścigania i służby ratunkowe. Animal Helper ma zapewniać błyskawiczny dostęp do usług i porad. Za sprawą nowoczesnych metod obiegu informacji powiadomione służby dotrą natychmiast na miejsce zdarzenia. Aplikacja będzie działać na podobnej zasadzie, jak Wojewódzkie Centra Powiadamiania Ratunkowego. W efekcie, dzięki kilku kliknięciom, potrzebujące zwierzę otrzyma pomoc. Aplikacja umożliwi szybkie wysłanie zgłoszenia ze zdjęciem lub filmikiem, geotagiem i opisem sprawy. Trafi to do pracowników centrali, którzy szybko przekierują te informacje do odpowiednich służb lub organizacji charytatywnych. Animal Helper będzie jednocześnie miejscem porad i bazą placówek zajmujących się opieką nad zwierzętami.

  • Kto jest założycielem Fundacji Psia Krew?

Założycielem fundacji jest Adam Van Bendler, stand-uper, komik, aktor, który jest także wielkim miłośnikiem zwierząt. Wokół niego Wokółzebrała się spora grupa ludzi z chęcią do działania! Adam wraz z Pawłem Gebertem, biegłym sądowym z zakresu ochrony i dobrostanu zwierząt, są inicjatorami powstania aplikacji Animal Helper

  • W jaki sposób są zbierane fundusze na pomoc zwierzętom oraz tworzenie centrum zarządzania aplikacją Animal Helper?

Pomagamy przez cały rok. Środki do działania pozyskujemy dzięki dwóm wyjątkowym imprezom charytatywnym. Spotykają się wtedy dobrzy ludzie, którym los małych istot nie jest obojętny. To Charytatywny Mecz o Psią Krew, czyli Komicy vs Raperzy, a także Charytatywna Gala Stand-up Comedy. Głównymi osobami odpowiedzialnymi za organizację są: Adam Van Bendler, Dawid Kwitowski oraz cały sztab Stage Production. Dzięki dwóm edycjom meczu i gali Fundacja zgromadziła na pomoc zwierzętom ponad 365 tys. zł!

* Kto grał dotychczas we wspomnianych meczach?

Mecz piłkarski „O Psią Krew” to unikatowe wydarzenie sportowe w Gdyni. Łączy fanów stand-upu, hip-hopu oraz miłośników zwierząt. W jednej drużynie grali polscy komicy, np.: Pacześ, Giza, Ruciński, Lotek, Szulowski i niemal kilkudziesięciu znakomitych komików zarządzanych przez kapitana drużyny Adama Van Bendlera. Po drugiej stronie ekipa raperów, m.in.: Paluch, Dwóch Sławów, Mata, Tymek, Eldo. W każdym meczu padało po 12 bramek, a gra kończyła się rzutami karnymi. Patronem tego wydarzenia było miasto Gdynia, a głównym sponsorem firma ZOO KARINA. Dwa mecze obserwowało na stadionie ponad 3000 widzów.

Czytaj więcej w majowo-czerwcowym numerze „Koni i Rumaków”

Shopping Cart
Przewiń do góry