Podstawowe zasady bioasekuracji

Tekst: Anna Sałek

Foto: Paulina Dudzik-Deko

Ostatnie tygodnie to szereg odwołanych imprez jeździeckich i hodowlanych z powodu pojawienia się przypadków niebezpiecznej choroby zakaźnej, jaką jest wirusowe zapalenie tętnic. Skuteczna walka z rozprzestrzenianiem się choroby to przede wszystkim zachowanie zasad bioasekuracji w miejscach zgrupowań koni. To także zadbanie o własną higienę i każdej osoby, która odwiedza naszą stajnię.

Musimy sobie zdawać sprawę, że wiele chorób zakaźnych przebiega często bezobjawowo lub objawy mogą być słabo wyrażone i nie być typowymi dla danej jednostki chorobowej. Z tego względu wielu właścicieli koni często nie ma pojęcia, że ich podopieczny jest chory i może rozsiewać chorobę na kolejne zwierzęta. Dlatego w trosce o naszego konia musimy wprowadzać zasady bioasekuracji i je przestrzegać. Sama bioasekuracja, w skrócie, oznacza robienie wszystkiego, co możliwe, aby zmniejszyć ryzyko przypadkowego lub celowego przeniesienia choroby zakaźnej do stajni przez ludzi, zwierzęta, sprzęt lub pojazdy.

Narażenie na chorobę zakaźną może nastąpić podczas zawodów, pokazu lub jazdy w terenie, od koni przez płot lub nowego konia przywiezionego do ośrodka.

Niektóre stajnie mają strefę buforową – podwójne ogrodzenie między placami, z paskiem między nimi. Jeśli konie kaszlą, oczywiście niektóre choroby mogą się rozprzestrzeniać, ale przynajmniej nie jest to kontakt nos – nos. Wiele chorób zakaźnych przenosi się przez kontakt bezpośredni i właśnie przebywanie koni bardzo blisko siebie stanowi największe ryzyko zarażenia. Jeśli padok znajduje się przy drodze publicznej, szlaku lub ścieżce rowerowej, to kolejne zagrożenie „złapania czegoś” od przejeżdżających koni, innych zwierząt czy ludzi, którzy np. głaskali konie chore z sąsiedniego padoku. Generalnie całe środowisko, w jakim przebywa koń, może stanowić źródło czynników zakaźnych – woda może stanowić nie lada problem, szczególnie jeśli konie piją ją ze stawu lub rowu dzielonego z innymi końmi, zwierzętami gospodarskimi lub dzikimi. W ten sposób można rozprzestrzeniać niektóre choroby, np. leptospirozę i salmonellozę. Najbezpieczniejsze jest pojenie koni z poidła lub zbiornika, nad którym mamy kontrolę i które możemy co jakiś czas zdezynfekować (specjalne tabletki do dezynfekcji wody pitnej).

Szczepienia mogą być kluczowym aspektem kontroli chorób zakaźnych, ponieważ w wielu przypadkach właściciele nie mogą zapobiec narażeniu na czynnik zakaźny. Niestety, nie na wszystkie choroby zakaźne są opracowane i dostępne szczepienia. Poza tym szczepionki działają dużo lepiej, jeśli zwierzę nie jest zbytnio narażane na czynniki zakaźne.
Źródło wody może być problemem, jeśli Twoje konie piją ze stawu lub rowu dzielonego z końmi z sąsiedztwa, zwierzętami gospodarskimi lub dziką przyrodą. Niektóre choroby bowiem, takie jak leptospiroza i salmonelloza, mogą rozprzestrzeniać się właśnie w ten sposób. Najbezpieczniej jest poić konie z poideł lub zbiornika, w przypadku którego masz większą kontrolę nad źródłem i sposobem dostawy.

Jeśli chodzi o fizyczne oddzielenie koni (o nieznanym statusie chorobowym), wiele osób zastanawia się, jak daleko i jak długo nowy koń powinien być trzymany oddzielnie od innych koni, zanim trafi do stada. W wielu stajniach nie ma możliwości wydzielenia izolatki, dlatego dobrze jest umieścić przybysza na końcu stajni lub na jej początku, tak by ograniczyć innym koniom kontakt z nim, zanim nie skończy się minimum dwutygodniowa kwarantanna… Czytaj więcej we wrześniowym numerze Koni i Rumaków.