Okiem dietetyka. Najczęstsze błędy w żywieniu koni

Tekst: Rafał Kaczmarek
Foto: Paulina Dudzik-Deko

W pracy dietetyka można spotkać najróżniejsze przypadki związane z żywieniem. Po przeanalizowaniu setek końskich diet można wyróżnić najczęstsze powody, dla których konsultacja jest niezbędna. Główny problem stanowi brak zrozumienia fizjologii układu pokarmowego konia. Na wstępie warto podkreślić, że pierwszy krok do sukcesu właściciela konia to spostrzeżenie, że coś jest nie tak, i zaczerpnięcie porady u eksperta. Niestety, wielu właścicieli koni próbuje znaleźć rozwiązanie na własną rękę, nie zawsze jednak informacje znalezione na internetowych forach można uznać za wiarygodne. Jakie błędy w żywieniu koni są najczęstsze?

Zbyt duże porcje paszy treściwej

 Często spotykanym problemem jest przekarmianie koni paszą treściwą. Główny powód wystąpienia problemu stanowi zbyt mała liczba posiłków w ciągu dnia. W skrajnych przypadkach analizowane konie karmione były raz dziennie nawet ponad pięcioma kilogramami zboża. Brak czasu na wykonanie większej ilości odpasów lub chęć utuczenia konia dużą ilością zboża zadawanego w jednym posiłku to najczęstsze przyczyny przekarmień. Takie działanie może znacznie zaburzyć pracę układu pokarmowego, czego efektem najczęściej jest chudnięcie, biegunki, kolki czy wrzody, które w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić do zgonu zwierzęcia.

Każdy koń reaguje na pasze inaczej, co wynika nie tylko z różnic rasowych, ale również temperamentu, typu pracy oraz metabolizmu. Z tego powodu ciężko jest jednoznacznie określić, ile maksymalnie paszy treściwej można podać w jednym posiłku. Mając na uwadze stosunkowo niewielki żołądek konia, przyjęto, że jeden posiłek treściwy u dorosłego dużego konia nie powinien przekraczać 2,5 kg. Zbyt duża porcja zboża bogatego w skrobię obniży pH w jelicie cienkim i zaburzy jego funkcjonowanie, skrajnie zbyt duża dawka zboża może zapchać żołądek.

Zdecydowanie lepsze rezultaty przynosi częstsze karmienie konia małymi porcjami, między którymi koń będzie miał swobodny dostęp do posilenia się paszą objętościową. Jeśli zwiększenie ilości stosowanych odpasów jest dużym problemem, warto rozważyć żywienie paszami specjalistycznymi pełnoporcjowymi – zboża, włókno, oleje, ich przemyślana mieszanka dostarcza energię z różnych źródeł i mniej obciąża układ pokarmowy.

Za mało paszy objętościowej

 Przekarmianie paszą treściwą to nie tylko kilkukilogramowe porcje owsa podawane podczas jednego posiłku. Ten efekt może również wynikać ze zbyt małego udziału paszy objętościowej w stosunku do paszy treściwej. Brak dostępu do pastwisk oraz problemy z pozyskaniem wysokiej jakości siana to najczęstsze powody, dla których koń może otrzymywać zbyt mało paszy objętościowej. Dlaczego jest ona tak ważna? Koń został stworzony, by ciągle przemieszczać się w poszukiwaniu pokarmu, nie ma możliwości, aby najeść się „na zapas”, co warunkuje mały żołądek. Poza tym ciągle wpada do niego substancja o niskim pH. Zneutralizowanie kwasu żołądkowego odbywa się m.in. poprzez ślinę, której duże ilości dostarczane są podczas żucia pasz objętościowych. Koń powinien mieć stały dostęp do paszy objętościowej, pod warunkiem, że ma możliwość przemieszczania się np. na pastwisku lub padoku. Natomiast w boksie, gdy koń nie musi rywalizować o pokarm oraz tracić czasu na jego poszukiwanie, warto wydzielać siano lub podawać je w specjalnych siatkach spowalniających jego pobieranie. Stały dostęp do paszy objętościowej zapewni ciągłą, regularną pracę układu pokarmowego. Przyjmuje się, że dorosły koń powinien otrzymywać ok. 1,5–2% masy ciała paszy objętościowej, czyli dla konia 600-kilogramowego przewiduje się od 9 do 12 kg siana w ciągu dnia… Czytaj więcej w czerwcowym numerze „Koni i Rumaków”