Kleszcze – realne zagrożenie

Tekst: Anna Sałek

Foto: Paulina Dudzik-Deko

Jeszcze kilka lat temu mało kto zastanawiał się nad zabezpieczeniem koni przed kleszczami, a choroby odkleszczowe pojawiały się bardzo rzadko. Dziś kleszcze występują właściwie wszędzie i są zagrożeniem nie tylko dla ludzi, ale i dla koni czy stajennych psów. Atakują bez względu na porę roku i są coraz bardziej odporne na środki chemiczne, jakimi z reguły zabezpieczano zwierzęta. Wiele z tych małych pasożytów jest nosicielami chorób, które mogą realnie zagrażać życiu zwierzęcia lub wywoływać odległe skutki, które mogą czasowo lub całkowicie wykluczyć konia z użytkowania pod siodłem.

Kleszcze to małe pajęczaki, które ze względu na ocieplenie klimatu spotyka się właściwie przez cały rok. Kleszcze spędzają większość swojego życia na ziemi, trawiąc posiłek z krwi, przechodzą kolejne stadia rozwojowe i czekają na żywiciela. Gustują w ciemnych, wilgotnych, zarośniętych terenach. Pasożyty te uaktywniają się przy temperaturze powyżej 5°C i zaczynają poszukiwania żywiciela. Małe ssaki i jelenie przyczyniają się do wędrówki tych pasożytów, przenosząc je na bardzo duże odległości. Wśród koni najbardziej narażone na atak kleszczy są te, które często wyjeżdżają w teren do lasu, na łąki, ale także są wypasane na pastwiskach w pobliżu lasu, krzewów itp. Głównym zagrożeniem w Polsce są kleszcz pospolity i kleszcz polny i to one przenoszą szereg chorób, wśród których kilka jest bardzo niebezpiecznych dla ludzi i zwierząt.

Najczęstszymi chorobami odkleszczowymi u koni są:

– piroplazmoza,

– borelioza (choroba z Lyme),

– anaplazmoza (erlichioza).

Borelioza (choroba z Lyme) jest bakteryjną chorobą, która dotyczy ludzi i zwierząt. Wywołują ją krętki Borrelia burgdorferi przenoszone przez kleszcze. Najważniejszą drogą szerzenia się zakażenia jest transmisja bakterii przez kleszcze. U koni, podobnie jak i u innych gatunków zwierząt, przebieg boreliozy bardzo często jest bezobjawowy. Jeśli już wystąpią jakieś objawy, są to najczęściej kulawizny z obrzękami stawów lub bez obrzęków, którym może towarzyszyć zapalenie błony naczyniowej oka, ronienia oraz spadek masy ciała. Rozpoznanie boreliozy jest trudne ze względu na niespecyficzne objawy. Dlatego często polega na wykluczeniu innych chorób, a następnie przeprowadzeniu badań serologicznych (określenia poziomu przeciwciał anty-Borrelia w powtarzanych badaniach serologicznych, ELISA, Western blot) lub molekularnych (PCR), a także ocena skuteczności leczenia zakażenia tetracyklinami… Czytaj więcej w czerwcowym numerze „Koni i Rumaków”