CBD – z czym to się je?

Tekst: dr Karolina Chodkowska

Foto: Paulina Dudzik-Deko

Skrótowiec CBD często pojawia się na wielu forach internetowych, w ofertach sklepów z dodatkami paszowymi, ale i w artykułach w pismach popularnonaukowych. Co to jest, czy i jak stosuje się u koni? Czy działa? Czy jest tylko nowym, cudownym produktem na wszystko?

Kannabidiol, bo to o nim mowa, to jeden z ponad 100 aktywnych kannabinoidów występujących w konopiach (Cannabis, głównie C. sativa). To, co go różni od jego izomeru (THC–tetrahydrokannabinolu), to brak działania psychoaktywnego u ludzi i zwierząt. U ludzi nie wpływa na aktywność lokomotoryczną, temperaturę ciała, pamięć. Podejrzewa się, że u zwierząt jest podobnie. Informacje naukowe ze sprawdzonych źródeł są niejasne, zawierają wiele luk i braków. Wynika to głównie z faktu, że dla wielu badaczy, w tym zespołów weterynaryjnych, jest to coś zupełnie nowego i wcześniej niebadanego. Szereg naukowców bada układy endokannabinoidowe i fitokannabinoidowe u ludzi i zwierząt (głównie zwierzęta laboratoryjne, psy i koty), a także fitofarmakologię samych kannabinoidów. Miną lata zanim pewne, niezbędne do bezpiecznego i skutecznego stosowania informacje zostaną uzyskane i zweryfikowane. To, co widzimy, to stale rosnące zapotrzebowanie na jak najszybsze uzyskanie odpowiedzi na nurtujące pytania – padające głównie od właścicieli zwierząt, którym tradycyjna medycyna weterynaryjna nie jest w stanie już pomóc i szukają różnych alternatyw. W tej chwili dostępnych jest ponad 20 tys. publikacji dotyczących zastosowania kannabinoidów u ludzi i zwierząt, nie ma jednak w nich jednoznacznych informacji, w jakich chorobach zwierząt taki rodzaj terapii mógłby być rzeczywiście skuteczny.

Kannabinoidy, w tym CBD, to związki pochodzenia roślinnego zwane fitochemikaliami, które nadają roślinom żywe kolory i zapachy oraz pomagają chronić przed owadami i promieniami UV. Fitochemikalia mają rzekomo zapewnić korzyści zdrowotne dla spożywających je zwierząt. Typowe przykłady fitochemikaliów obejmują antocyjany występujące w jagodach i czerwonym winie, które mogą być związane z niższym ciśnieniem krwi, oraz resweratrol znajdujący się w czerwonym winie, ekstrakcie z pestek winogron i ciemnej czekoladzie, który działa jako przeciwutleniacz – związek, który zgniata cząsteczki niszczące komórki zwane wolnymi rodnikami w naszych ciałach. Mechanizm działania CBD opiera się na układzie endokannabinoidowym i jego dwóch głównych receptorach – CB1 i CB2. Receptory CB1,według najnowszych doniesień naukowych, znajdują się w ośrodkowym oraz obwodowym układzie nerwowym, z kolei receptory CB2 zlokalizowane są w układzie odpornościowym, tkance limfatycznej oraz obwodowych zakończeniach nerwowych. Receptory te są miejscem działania nie tylko kannabidiolu, ale i innych kannabinoidów, w tym psychoaktywnego tetrahydrokannabinolu. W przypadku kannabidiolu uważa się także, że związek ten aktywuje również receptory serotoninergiczne oraz waniloidowe, działa antagonistycznie w stosunku do receptorów opioidowych i alfa-adrenergicznych oraz hamuje wychwyt noradrenaliny, adrenaliny, serotoniny i GABA w synapsach.

Producenci mogą tłoczyć na zimno i sprzedawać olej CBD jako taki lub izolować składnik CBD, aby wytwarzać różnorodne gotowe produkty dla koni, takie jak nalewki, balsamy, granulki i proszki.

Szereg doniesień o CBD pokazuje, że związek ten może pomagać ludziom i zwierzętom z problemami zdrowotnymi, takimi jak:

– lęk i depresja

– bezsenność

– ból i stan zapalny

– otyłość / zwiększony apetyt / oporność na leptynę

– zespół metaboliczny / insulinooporność

– niedobory odporności i choroby autoimmunologiczne

– zaburzenia trawienia / wrzody / zapalenie okrężnicy

Skutki uboczne

CBD ma wysoki próg bezpieczeństwa. Przedawkowanie może mieć łagodne skutki. Mogą to być senność, obniżenie ciśnienia krwi, zawroty głowy, zmęczenie i biegunka. Niewiele jest doniesień, które mówią o wpływie na organizm ciężarnych zwierząt i tych w laktacji. W przypadku stosowania innych leków, szczególnie tych wpływających na ciśnienie krwi, czy leków i preparatów uspakajających należy bezwzględnie przed podaniem CBD skonsultować się z zaufanym lekarzem weterynarii.

Co wiemy o skuteczności i potencjalnym zastosowaniu CBD u koni?

Tak naprawdę wiemy niewiele. Do 2020 r. pojawiły się pojedyncze publikacje naukowe na temat jego wpływu na konie.

Badaczki Erin Contino i Katherine Ellis, obie z Colorado State University (CSU) Orthopaedic Research Center w Fort Collins, użyły CBD, aby pomóc w leczeniu nadwrażliwości skórnej (skóry) i mechanicznej allodynii (bolesne odczucie spowodowane pozornie nieszkodliwym bodźcem, takim jak lekki dotyk) u 4-letniej klaczy Quarter Horse. W tym przypadku właściciel i lekarze weterynarii nie znali przyczyny reakcji alergicznej, ale przypuszczali, że było to użądlenie owada, które spowodowało trwałą, ciężką nadwrażliwość. Z wywiadu lekarskiego wynikało, że klacz od 4–5 miesięcy wykazywała dużą wrażliwość na dotyk w okolicy kłębu i łopatki. Objawiało się to drgawkami, a czasem nawet nerwowym kopaniem podczas czyszczenia wspomnianego obszaru. Zdarzały się jej także napady szarpania, kiedy stała przywiązana w derce, której dotyku nie była w stanie znieść. Przez kilka miesięcy leczyli klacz szeroką gamą preparatów: leków przeciwzapalnych, witaminą E, magnezem, gabapentyną oraz witaminą B12.

Właściciel pozyskał czysty krystaliczny proszek CBD. Klacz otrzymywała 250 mg doustnie, dwa razy dziennie na początek. Dawkę dobrano po konsultacji z lekarzem weterynarii Chelsea Luedke, z pobliskiej kliniki Heritage Equine, która stosowała CBD.

Lekarz prowadzący stwierdził, że w ciągu 36 godzin od rozpoczęcia leczenia klacz wykazała zaskakującą i imponującą poprawę stanu klinicznego. Przede wszystkim pozwoliła na lekki i mocny dotyk na szyi, kłębie i ramieniu. Po 60 dniach lekarze powoli zmniejszali dawkę do dawki podtrzymującej 150 mg doustnie raz dziennie.

Używanie CBD do leczenia koni z zapaleniem stawów lub lękiem stało się głównym nurtem od czasu, gdy ustawa Farm Bill z 2018 r. zalegalizowała konopie przemysłowe w Stanach Zjednoczonych. To właśnie wtedy naukowcy z Teksasu, pod kierownictwem dr K. Guay, rozpoczęli swoje badania nad CBD w schorzeniach aparatu ruchu u koni. Badanie Guay ma na celu ilościowe określenie wpływu CBD na stany zapalne, stres i stereotypowe negatywne zachowania koni. Zespół z Teksasu w swoich obserwacjach używa różnych rodzajów CBD, różnych jego postaci dostępnych dla koni (olej, granulki itp.). W badaniu naukowcy mierzą fizjologiczne skutki niepsychoaktywnej substancji na tętno koni, a także poziom kortyzolu, hormonu stresu. Monitorują także wpływ CBD na zachowania z grupy obsesyjno-kompulsywnych, takie jak łykanie. Analizie poddany jest też metabolizm CBD w organizmie konia, a dokładnie czas, jaki w nim pozostaje. Ta ostatnia obserwacja podyktowana jest ryzykiem uznania CBD jako środek dopingujący dla koni startujących z zawodach i na wyścigach. FEI i United States Equestrian Federation (USEF) mają ścisłe zasady dotyczące leczenia koni przed zawodami. Niedawno USEF ogłosił, że od 1 września 2019 r. pozytywne wyniki testów na kannabinoidy będą skutkowały odpowiednimi sankcjami. Ponieważ to THC jest wykrywalne w badaniu krwi lub moczu, jest bardzo mało prawdopodobne, aby wynik testu był pozytywny, ponieważ CBD pochodzące z konopi zawiera tylko niewielkie ilości THC. Jest to jednak możliwe, dlatego najlepiej zaprzestać jego stosowania na 7–10 dni przed zawodami.

Trwają badania

Wstępny projekt dotyczył wykrywania we krwi dwóch koni, którym podano pojedynczą dawkę 50 mg CBD w oleju lub granulkach 1 i 2 godziny po podaniu. W żadnej analizie krwi nie wykryto CBD przy standardowym dolnym stężeniu granicznym 1 ng / ml. W drugim projekcie trwającym 12 godzin oceniano farmakokinetykę z trzema grupami po sześć koni w każdej: a) pojedyncza dawka 50 mg peletek; b) pojedyncza dawka 100 mg peletek; c) pojedyncza dawka 250 mg peletek. Próbki krwi pobierano przed leczeniem, 30 minut oraz 1, 2, 4 i 12 godzin po podaniu. Szczytowe stężenie i czasy klirensu były odzwierciedleniem wyników uzyskanych u innych gatunków. Najwyższą dawkę 250 mg konsekwentnie wykrywano przy 1 ng / ml. Enzymy wątrobowe uległy zmianie, ale pozostały na normalnym poziomie, wymaga to jednak dalszych badań.

Całość przeczytasz w marcowo-kwietniowym wydaniu „Koni i Rumaków”.