Niebezpieczeństwa związane ze zmianą żywienia koni

Wiosna jest porą roku, w której następuje zmiana żywienia z zimowego na letnie. W okresie jesienno-zimowym w jadłospisie naszych podopiecznych dominują pasze treściwe oraz siano. W okresie wiosenno-letnim pastwisko stanowi podstawę letniego żywienia. Nagła zmiana rodzaju dostarczanej paszy może skutkować szeregiem zaburzeń zdrowotnych, prowadzących niekiedy do poważnych komplikacji.

Tekst: lek. wet. Alicja Iwaszko-Simonik Foto: Piotr Filipiuk

Fizjologia układu pokarmowego

Konie są zwierzętami predysponowanymi do zaburzeń układu pokarmowego. Aby lepiej zrozumieć istotę problemu, należy poznać jego funkcjonowanie. Żołądek konia jest dość mały w porównaniu do masy ciała zwierzęcia. Zapełnia się niewielką ilością paszy, a ostre ujście przełyku uniemożliwia jej cofnięcie się. W nim zachodzą wstępne procesy trawienne. Jednakże gruczoły trawienne obecne są tylko w dolnej części żołądka. Górna bezgruczołowa część wypełnia się tylko przy wzroście objętości paszy, stanowiąc rezerwę chroniącą żołądek przed pęknięciem. Specyficzna budowa tego organu sprzyja zaburzeniom w jego funkcjonowaniu. Pasza w żołądku układana jest warstwowo, a fermentacja odbywa się w dolnej jego części. Dlatego niezwykle istotna jest kolejność podawania paszy. W pierwszej kolejności powinno się podać wodę do picia, która szybko przechodzi do dwunastnicy. W drugiej kolejności paszę objętościową w postaci siana, następnie paszę treściwą – owies. W warstwie siana w żołądku znajdują się wolne przestrzenie, w które wnika sok żołądkowy. Pasza treściwa zadawana w pierwszej kolejności tworzy nieprzepuszczalną warstwę, przez którą woda przesiąka bardzo powoli. Przez ten czas cały żołądek jest wypełniony, co grozi jego pęknięciem. Koń jest zwierzęciem roślinożernym, które do trawienia ciężkostrawnego pokarmu roślinnego dostosowało tylny odcinek przewodu pokarmowego, tj. jelito ślepe i okrężnicę. W tym fragmencie znajduje się rozmaita mikroflora wspomagająca procesy trawienne. Te symbiotyczne drobnoustroje produkują enzymy rozkładające nierozpuszczalne węglowodany, powodując, iż składniki paszy stają się dostępne. Mikroorganizmy bytujące w jelicie wspierają utrzymanie właściwego pH, niezbędnego do absorbcji składników pokarmowych przez ścianę jelita. Nagłe zmiany żywieniowe powodują zmiany pH w przewodzie pokarmowym skutkujące zamieraniem pożytecznych drobnoustrojów, co sprzyja rozwojowi patogennych bakterii oraz biegunce. Prowadzi to do spadku wydajności trawiennych, niepełnego wykorzystania składników pokarmowych, uwolnienia endotoksyn, co może być przyczyną zapalenia jelit, kolki lub ochwatu. Fizjologia układu pokarmowego konia jest bardzo specyficzna i wszelkie zmiany żywieniowe należy wprowadzać powoli, aby przyzwyczaić mikroflorę jelitową do zmiany diety.

Układ pokarmowy konia przystosował się do trawienia pasz o wysokiej zawartości włókna i niskiej koncentracji cukrów. W naturze zwierzęta te miały możliwość ciągłego pobierania pokarmu w postaci trawy, w związku z czym żołądek nigdy nie był pusty. Włókno surowe pobudza perystaltykę jelit, zbyt mała ilość pasz objętościowych przyczynia się do pojawiania się zaparć lub zaburzeń procesów fermentacyjnych, objawiających się biegunką. Człowiek udomowiając konie, zmienił ich naturalne przyzwyczajenia, co stało się przyczyną zaburzeń pokarmowych. Podaż paszy została zawężona do 2-3 razy dziennie, a zamknięcie w boksie spowodowało ograniczenie ruchu zwierzęcia, wpływając na zahamowanie ruchliwości jelit i upośledzenie procesów trawiennych.

Żywienie zielonkami lub najwyższej jakości paszami treściwymi w stajni nie zastąpi pastwiska. Optymalne żywienie naśladuje to, co konie jedzą w naturze – czyli ciągłe pobieranie małych ilości paszy. Idealnym rozwiązaniem jest swobodny wypas lub nieograniczony dostęp do siana. Dieta w okresie wiosenno-letnim może składać się wyłącznie z dobrej jakości pastwiska z dodatkiem witamin i minerałów. Jednakże stały dostęp do wysokiej jakości pastwiska może prowadzić do otyłości koni.

Przeładowanie żołądka

Z powodu zmian pór roku w naszej szerokości geograficznej, dostęp do pastwiska jest tylko przez kilka miesięcy w roku. Jego wartość jest nie do przecenienia. Zapewnia ono ruch i działanie słońca oraz jest bogatym źródłem wielu składników odżywczych, tj. węglowodanów, białka, związków mineralnych i witamin. Zawartość poszczególnych składników ulega zmianie wraz z okresem wegetacji. Strawność roślin jest największa w jego początkowym stadium, gdy w składzie dominują łatwo strawne węglowodany. W późniejszym okresie, gdy zaczyna przeważać udział włókna surowego, strawność ulega zmniejszeniu. Z tego względu moment pierwszego wyjścia na pastwisko, gdy zielonka ma najbogatszy skład, stanowi pewnego rodzaju zagrożenie dla koni. Konie po zimie są spragnione świeżej, soczystej trawy, dlatego początkowo tuż po wyprowadzeniu ich na pastwisko pochłaniają ją łapczywie. Nadmierne spożycie dużej ilości paszy, zwłaszcza pęczniejącej lub fermentującej, jest przyczyną pierwotnego przeładowania żołądka. Pierwsze symptomy pojawiają się nagle i są gwałtowne. Konie przestają pobierać pokarm, zaczynają nerwowo się pokładać lub przyjmują pozycję „siedzącego psa”, wykazując przy tym silne objawy bólowe. Ucisk na przeponę ma negatywny wpływ na oddychanie i krążenie. Z tego względu leczenie należy rozpocząć w krótkim czasie od zaobserwowania pierwszych objawów, gdyż przeładowanie żołądka grozi jego pęknięciem. Pierwszą pomocą jest podanie leków rozkurczowych i przeciwbólowych oraz założenie sondy nosowo -żołądkowej.

Ryzyko ochwatu

W okresie wiosny oraz szybkiego wzrostu trawa jest bogata w cukry, tzw. fruktany. Duża ilość tych węglowodanów ulega szybkiej fermentacji, prowadząc do zakwaszenia treści przewodu pokarmowego. Staje się to przyczyną kolek oraz ochwatu. Ilość węglowodanów niezbędna do wywołania ochwatu jest różna w zależności od właściwości bakterii zasiedlających jelita. Zakwaszenie środowiska jelitowego wzmaga wzrost populacji bakterii produkujących endotoksyny, które wchłaniając się do krwi, uszkadzają naczynia krwionośne, wątrobę czy nerki. Skutkiem tych zaburzeń jest ochwat, który ma tendencję do nawrotów. Konie znajdujące się w grupie ryzyka ochwatowego powinny spożywać jak najmniej fruktanów. Zawartość tych cukrów w trawie zależy od jej gatunku, pory dnia i temperatury otoczenia. Fruktany są wytwarzane i kumulowane w trawach w ciągu dnia – tym więcej, im wyższa jest temperatura otoczenia i nasłonecznienie. Zużywane są przez rośliny w nocy, gdy temperatura spada. Jeśli jednak temperatura nocą spadnie poniżej 5 stopni Celsjusza, fruktany nie zostaną zużyte i rankiem ich zawartość w trawie będzie równie wysoka jak poprzedniego popołudnia. Znając te prawidłowości, można rozsądnie rozplanować czas wypasania koni. Konie z grupy ryzyka ochwatowego nie powinny być wypasane po południu, gdy zawartość fruktanów jest największa, zwłaszcza w dni ciepłe i słoneczne. Najbezpieczniej jest wypuszczać konie na pastwisko wieczorami oraz nocą. Zawartość fruktanów jest również niska wczesnym rankiem i popołudniem, jeśli oczywiście nie doszło do spadku temperatury nocą poniżej 5 stopni Celsjusza. Ilość pobieranych fruktanów może być również regulowana naprzemiennym wypuszczaniem koni na wybiegi beztrawiaste. Należy mieć na uwadze, iż konie wyszukując i wyskubując krótkie źdźbła traw, mogą się zapiaszczyć. Nadmierna ilość pobranego piasku może osadzać się w jelitach, doprowadzając do biegunki, zatwardzenia lub kolki piaskowej. Dobrym rozwiązaniem jest dostęp do dobrej jakości siana, zadanego w paśnikach lub skoszona zielonka z lucerny. Jednak rośliny motylkowe (lucerna, koniczyna) charakteryzują się wysoką zawartością białka, którego nadmiar niepotrzebnie obciąża nerki oraz wątrobę. Poza tym w czasie trawienia nadmiernej ilości białek zużywane są ogromne ilości manganu, miedzi i molibdenu. Ma to niekorzystny wpływ, zwłaszcza na młode, szybko rosnące źrebięta, gdyż grozi wystąpieniem osteochondrozy, czyli zaburzeń w rozwoju i kostnieniu tkanki chrzęstnej. W związku z tym nie należy przekraczać górnej, dziennej dawki lucerny: 1-3 kg dla źrebiąt oraz 5 kg dla koni dorosłych. Najlepiej jest podawać siano z lucerny wymieszane z sianem łąkowym.

Zatrucia

Podając zielonki, należy pamiętać, iż muszą one być świeże, bezpośrednio po skoszeniu. W przypadku gdy są one koszone z wyprzedzeniem, należy je rozłożyć jednowarstwowo, w cieniu. Absolutnie nie wolno podawać „zaparzonej” zielonki, gdyż grozi to kolką. Nie wolno podawać również zielonki zbyt mokrej, ponieważ może ona powodować wzdęcia. W roślinach mogą znajdować się także toksyczne substancje, tj. pleśnie, metale ciężkie czy mykotoksyny. Skażenie pasz to ciągle aktualny problem w żywieniu koni, zwłaszcza w wilgotnym okresie wiosenno-letnim. Mykotoksyny, czyli toksyczne metabolity grzybów i pleśni, szczególnie często pojawiające się w źle przechowywanym zbożu i sianie, mogą również atakować trawy pastwiskowe i produkować toksyny szkodliwe dla pasących się zwierząt. Zimna, wilgotna pogoda w okresie wegetacji zwiększa prawdopodobieństwo porażenia grzybami. U koni pobierających skażoną trawę obserwuje się zmniejszone przyrosty, podwyższoną temperaturę ciała, zaburzenia płodności. Zatrucie w okresie ciąży niesie ze sobą ryzyko poronienia płodu, wydłużony okres ciąży lub komplikacje porodowe. Mykotoksyny powodują uszkodzenie wielu narządów, zwłaszcza wątroby, nerek oraz są przyczyną zaburzeń neurologicznych. Na skutek kumulacji toksyn w organizmie, objawy mogą się pojawić dopiero po kilku miesiącach od spożycia.

W związku z tym, że wiosna w tym roku przyszła późno, większość koni dopiero teraz zaczyna korzystać z pastwiska. Wypuszczając zwierzęta na łąkę, należy mieć pewność, iż nie znajdują się na niej rośliny trujące, które mogą zostać przypadkowo spożyte. Jedną z najbardziej toksycznych roślin dla konia, która powoduje śmierć w krótkim czasie, jest cis. Do innych należą żołędzie dębu, jałowiec i tuja, które mogą doprowadzić do problemów trawiennych oraz kolki. Bluszcz wykazuje szkodliwe działanie na serce, natomiast skrzyp, bukszpan i łubin mogą wywołać objawy nerwowe. Spożycie koniczyny oraz ziela dziurawca może skutkować uczuleniem słonecznym.

Wszelkie zmiany w diecie powinny być wprowadzane stopniowo, gdyż nagła zmiana żywieniowa zaburza delikatną równowagę mikroorganizmów bytujących w końskich jelitach. Przestawienie zwierzęcia z jednego rodzaju paszy na inny powinno odbywać się w ciągu 2 tygodni. Początkowo podaje się niewielkie ilości nowego pokarmu, mieszając go z dotychczasowym. W kolejnych dniach stopniowo zwiększa się jego ilość. W ten sposób mikroflora jelitowa ulega adaptacji do nowych warunków, a nasz pupil nie odczuje negatywnych skutków nagłej zmiany diety.

Zasady prawidłowego żywienia

▶ kolejność zadawania paszy:
▶ najpierw pojenie (w przypadku braku poideł automatycznych),
▶ potem pasze stałe: objętościowe (siano), treściwe (owies).
▶ pasze podawać w niewielkich ilościach, kilka razy dziennie,
▶ stopniowo wprowadzać nową paszę,
▶ należy podawać paszę urozmaiconą, co wzmaga apetyt,
▶ nie podawać paszy zanieczyszczonej, stęchłej, zgniłej ani zaparzonej,
▶ nie podawać świeżego ziarna oraz pasz łatwo pęczniejących i fermentujących,
▶ nie wolno przeciążać żołądka konia,
▶ nie wolno konia karmić później niż 30 min przed rozpoczęciem jazdy oraz wcześniej
niż godzinę po jeździe,
▶ przestrzegać terminów odrobaczania.

Shopping Cart
Przewiń do góry