Wielka Zielątkowska Przebierańcy, jazda bez ogłowia i wielkie emocje

Tekst: Marta Gierlińska „W Harmonii z Koniem” Foto: Piotr Filipiuk

Ranek 15 października był w Zielątkowie bardzo spokojny, ale w powietrzu czuć było adrenalinę przed zbliżającymi się zawodami Wielka Zielątkowska. Mimo że słonecznie, to jesienny chłód przypominał o tym, że już październik i zbliża się sezon polowań. Tego dnia miało odbyć się polowanie na nagrody i to nie byle jakie. Wśród nich pojawiły się bony do realizacji w Decathlonie, w sklepie jeździeckim Bruge ze Swadzimia, jak również nagrody rzeczowe, liny i suplementy diety dla koni od firmy Podkowa-Liny, ochraniacze, rękawiczki, bony do realizacji w Salonie Urody Cornel, w Myjni M.T. Hecht oraz bony do Jubilera Orient.

W Stajni Patataj powoli zaczęli pojawiać się zawodnicy wraz z końmi z pobliskich ośrodków i pensjonatów. Część z nich przyszła z Moraska. Dwa konie z Rogalinka i jeden spod Stęszewa przyjechały trailerem.

Od południa każdy starannie przygotowywał nie tylko konia, ale również swój strój, ponieważ był to także element konkurencji.

 

Pół godziny przed godziną „0” zawodnicy wyjechali na plac przed torem i było aż kolorowo od przebierańców. Pojawiła się Pszczółka Maja, dwie Myszki Mickey, Batman, który usilnie próbował wytłumaczyć, że jest Harleyowcem oraz Lucky Luke. Wszyscy w skupieniu rozgrzewali swoje konie. Po losowaniu numerów startowych każdy kolejno podjeżdżał do startu i ruszał na znak sędziego głównego.

Walka była bardzo zacięta. Jedni stawiali na szybkość, drudzy na dokładność, ale zwycięzca pobił wszystkich znakomitym czasem.

Grzegorz Szostak – miał 1,51 min. Nikomu innemu nie udało się zejść poniżej 2 minut.

Zawody były bardzo emocjonujące i pełne niespodzianek. Dwóch zawodników wystartowało bez ogłowia i prowadziło konie na samym sznurku na szyi (cordeo), dwóch startowało na kantarach sznurkowych, reszta w klasycznym rzędzie – ogłowiach wędzidłowych.

Po zawodach odbył się pokaz reiningu z Dębogóra Ranch. Mirosław Banaszak zaprezentował zasady treningu koni westernowych oraz opowiedział o technikach zapanowania nad końskim umysłem.

Później to, na co wszyscy zawodnicy czekali z niecierpliwością – rozdanie nagród. Sędziowie długo trzymali wszystkich w niepewności, ale w końcu ogłosili wyniki:

I miejsce zajął Grzegorz Szostak na koniu Wibracja.

II miejsce zajęła Magdalena Zielińska na koniu Inez.

III miejsce ex aequo zajęł y Karolina Jaskulska na koniu Delicja oraz Agnieszka Gorzaniak na koniu Inez.

Konkurencję na najciekawszy strój, wybrany drogą głosowania przez publiczność, zajęła Iza Mozoła przebrana za Pszczółkę Maję.

Gdy emocje opadły, wszyscy goście zostali uraczeni wspaniałą ucztą: grochówką, kiełbaskami, zimnym bufetem z Restauracji Skarpa, a o godzinie 20:00 na salę wjechały dwie przepyszne szynki. Goście bawili się przy dźwiękach orkiestry do 1:00 nad ranem, przerywając zabawę na liczne konkursy z nagrodami.  fot. Katarzyna Tuliszka

Shopping Cart
Przewiń do góry