W drodze do Derby 2011

Siedemnastego kwietnia służewiecka bomba poszła w górę i ruszył sezon wyścigowy 2011. Kulminacyjnym punktem jego wiosennej odsłony jest Nagroda Derby rozgrywana tradycyjnie w pierwszą niedzielę lipca. Na liście kandydatów do zwycięstwa w tej najbardziej prestiżowej z gonitw wciąż jest 66 koni (zgłoszonych 5 kwietnia), ale zarówno pierwsze (24 maja), jak i drugie (21 czerwca) skreślenie dopiero przed nami.

Tekst: Paweł Gocłowski
Foto: Piotr Filipiuk

Dziewiętnastu trenerów zameldowało do Derby 44 trzyletnie ogiery i 22 klacze, wśród których są trenowany w Niemczech przez Agnieszkę Klus Mumboo (Mamool – Mondalita po Alkalde) oraz przygotowywana w Czechach przez Pavla Tumę polskiej hodowli Ułanka (Belenus – Uroda po Demon Club). Ogier startował już w tym roku dwukrotnie, nie odgrywając roli w mniejszej rangi gonitwach na 2000 m i 2200 m w Berlinie, a klacz wciąż czeka na swój torowy debiut.

Tymczasem praktyka pokazuje, że zdobywca Błękitnej Wstęgi to koń dość wcześnie dojrzewający. W służewieckiej historii tylko MONTBARD (2004) i RUTEN nie potrafiły odnieść zwycięstwa w wieku 2 lat, ale trzeba przypomnieć, że pierwszy wygrał Derby po przesunięciu Królowej Śniegu, a drugi zwyciężał… 10 sierpnia, bo późna inauguracja sezonu 2008 wymusiła zmiany w kalendarzu. Oba przypadki są stosunkowo „świeże”, ale czy wystarczą, by postawić tezę, że w dzisiejszych czasach wczesność dojrzewania traci na znaczeniu?

Bezsprzecznie jednak do wygranej w Derby potrzebne jest doświadczenie, które konie zdobywają tylko w jeden sposób – startując. Te, które dwulatkami nie staną w szranki, mają znacznie mniej szans i czasu, by dorównać w tej materii „bieganym” rówieśnikom. Łącząc wczesność dojrzewania z doświadczeniem, dowiadujemy się, że wśród służewieckich zwycięzców Derby próżno szukać takich, którzy karierę rozpoczynali w wieku 3 lat. Z drugiej strony, kiedyś musi być przecież ten pierwszy raz.

Za nami sześć dni wyścigowych, więc można pokusić się o nieśmiałe jeszcze oceny szans, choć każdy tydzień przybliżający nas do Derby Gali (3 lipca) będzie je mniej lub bardziej boleśnie weryfikował. Z koni, które zdążyły się już zaprezentować publiczności, czołówka rozegrała Nagrodę Strzegomia (1 maja). Na dystansie 1600 m zwyciężył w niej niespodziewanie Mały Kapral (Minds Music – Mała po Who Knows) hodowli POL-KAUFRING Sp. z o.o. Nieduży ogier dość pewnie wyprzedził importowanego z Niemiec The Blue (½ długości), urodzoną tamże, ale hodowli krajowej Khilonę (2 dł.) oraz Intensa (3 dł.), który nie sprostał roli faworyta, tracąc miano niepokonanego (dwulatkiem zwyciężał trzykrotnie). Pole zamykała importowana z Wysp Secret Gold (6 dł.). Dosiadany przez Aleksandra Reznikova podopieczny trenera Andrzeja Walickiego na lekkim torze (w skali 2.0) osiągnął czas 1’39.1” (8.3–31.1–30.3–29.4). Podczas tego mityngu mogliśmy również zobaczyć emocjonujący pojedynek Burbona (Royal Court – Błyskotka po Llandaff) hodowli SK Iwno z Salamem i urodzonym w Irlandii Ride With Me (Majestic Missile – Red Flag po Northern Flagship), który zdążył już wygrać gonitwę podczas mityngu inaugurującego sezon. W drugiej grupie na 1800 m te trzy obiecujące ogiery stoczyły walkę, mijając celownik w tej właśnie kolejności, a różnice nie były znaczące (szyja – szyja). Większe straty (odpowiednio 7 – 19 i 4 długości) zanotowały natomiast Belcanto, San Jose oraz Igo. Dzień wcześniej w biegu o laur Dżamajki (klacze II grupy, 1600 m) korzystająca z ulgi wagi urodziwa Marlene (Sorbie Tower – Maria Anna po Alywar) hodowli Stanisława Guły łatwo oddaliła się od niosących dodatkowe kilogramy Hortensji (2 ½ dł.) oraz Nagonki (łeb) w czasie 1’41.1” (8.4–32.7–30.6–29.4) na nieco twardszej nawierzchni (1.8).

Niespodziewanym triumfatorem kwietniowego Memoriału Tomasza Dula (Handikap I grupy na 1600 m) został golejewski Iwonicz (Belenus – Imogena po Fourth of June). Ogier nie ma zapisu do Derby, ale wykorzystał niską wagę (52,5 kg) i prowadząc od startu, pewnie pokonał Jansena (54 kg, stracił do zwycięzcy 1 ½ dł.), Soleya (55,5 kg; trzeci o 1 ¼ dł.), faworyzowanego Maximusa (58 kg; 3 ½ dł.), a także Solo Su (58,5 kg; ¾ dł.) i Nonito (59,5 kg; szyja), które są na liście pretendentów do Derby. W sprinterskim (1300 m) handikapie importowany, legitymujący się flyerskim pochodzeniem Irlandczyk (Pyrus – Indescent Blue po Bluebird) w zaciętej walce okazał się lepszy o nos od swojego rodaka – Tampa Bay, a piąta na celowniku Irytacja do zwycięzcy straciła 4 ¼ długości. Urodzony w Irlandii Tampa Bay (Choisir – Taqqara po Spectrum) w kolejnym starcie – w milerskim handikapie, pod wagą 60,5 kg, okazał się lepszy o szyję od Nonito (62 kg). Od wygranej zaczął sezon importowany Orange Ketchup (Tiger Hill – Sherifa po Monsun), łatwo pokonując Tudula (wcześniej czwarty za Ride With Me) i Santadiego w wyścigu III grupy na 1800 m.

Pojedynek debiutujących klaczy (1600 m) dowolnie wygrała sprowadzona z Wysp Badawah (Singspiel – Bint Albaadiya po Woodman), w drugim pewnie pierwsza była klacz Liberty (Zarewitsch – Lawsonia po Who Knows), a tydzień wcześniej identyczny bieg (ale dla koni) rozstrzygnął na swoją korzyść Asiatic Fly (Fly To The Stars – Doreen po Jape), łatwo pokonując 9 konkurentów, w tym zgłoszone do Derby: klacz Mexican Girl (siódma), ogiera Chinowiec (ósmy) i klacz Lipnicę (dziewiąta). Kolejne starty zwycięskiego tercetu pozwolą dokładniej ocenić skalę ich możliwości.

Siwy Volans wykorzystał nie tylko zalety niskiej wagi (53 kg), ale i wysokiej, wiosennej formy swojej stajni (tr. Małgorzata Łojek), by prowadząc od startu, łatwo (2 dł.) pokonać Księżną Śniegu (54 kg) w handicapie na 2000 m. Ogier nie ma meldunku do Derby, natomiast zapisana doń klacz wcześniej była tylko ósma, przegrywając m.in. z Ride With Me i Tudulem na 1400 m.

Z najniższej kategorii (III grupa) rozpoczęły sezon: Josarian (57,5 kg) – drugi do Salutiego (58,5 kg) w handicapie na 1800 metrów, a także Epika i Krab, które w gonitwie na milę zajęły miejsca trzecie i siódme. Klacz nie straciła wiele do zwycięskiego El Viento, z kolei ogier wypadł bardzo blado i zamykał stawkę. W innym wyścigu o tych samych warunkach (III grupa, 1600 m) roli faworytów nie sprostały: urodzony we Francji Myth of Malham (trzeci) i Dewona (piąta). Ogier przy szybkiej końcówce nie zdążył skutecznie zniwelować straty z dystansu (galopował ostatni – siódmy), natomiast klacz przeszła bezbarwnie. A bieg ten niespodziewanie wygrał Randat – hodowli, własności i w treningu Dawida Mioduszewskiego, co było olbrzymią niespodzianką i przyniosło młodemu szkoleniowcowi pierwsze zwycięstwo w karierze. Również na 1600 m drugie miejsce zajął Boozer, za którym kończyły Illicz oraz Badalona, a gonitwę pewnie wygrała Green Dust. W sprincie na 1300 m z dużą stratą do rywali mijał celownik debiutujący Neshad Sun, a zwyciężył inny niestartujący wcześniej trzylatek – irlandzkiej hodowli Big Luck.

Przed nami klasyczne pojedynki o Nagrody Wiosenną i Rulera. Wyścigi te będą ozdobą dwudniówki 21-22 maja. W pierwszym na liście startowej znalazły się: Black Pantera (na koncie ma dwa niezbyt udane tegoroczne występy we Włoszech), Dakarolia, Marlene, Hortensja, Secret Gold, Green Dust, Khilona, Kleopatra Vtoraya oraz liderka ubiegłorocznego rankingu Electra Deelites. Z kolei o sukces w pierwszym z biegów zaliczanych do tzw. Potrójnej Korony postarają się: Hectoris, The Blue, Mały Kapral, Dancing Splendid, Orange Ketchup, Grand Heart i Intens. Ponadto w handicapie II grupy na 2000 m zmierzą się zgłoszone do Derby: Badalona, Nagonka, Nekla, Myth of Malham i Illicz, którym spróbują dać odpór Enigma Estela, Saluti, Volans i Nerona. W licznie obsadzonej (13 klaczy) trzeciej grupie na 1800 m zobaczymy m.in. Dewonę, Epikę, córkę Dżamajki – Dżuliettę oraz Mexican Girl. Z kolei na milę (III grupa) rywalizować będą Chinowiec, Neshad Sun i Lipnica (zapisano 13 koni), a dwudniówkę zakończy bardzo ciekawy pojedynek Salama, Badawah, Solo Su, Former Light’a, Winner of Dubay i Gokarta z El Viento i Tarantullą (II grupa, 1800 m).

Tydzień wcześniej (14-15 maja) sezon 2011 zainaugurują zgłoszone do Derby klacze: Dardara, która w II grupie na mile zmierzy się m.in. z Irytacją, Belcanto i Irlandczykiem oraz Nicolena – ta w pierwszogrupowej Nagrodzie Irandy (2000 m) stawi czoła ogierom – Burbonowi, Soleyowi, Maximusowi oraz Iwoniczowi.

Z trzyletnich ogierów i klaczy, których właściciele marzą o zwycięstwie w Derby, nie biegały jeszcze w tym roku: Azure Dragon, Electro Beat, Feodor, Russian Tiger i Tabacco Fox. W szranki nie stanęły także Amaranto Forever, Coolnight Man i Selektor. Publiczność nie oglądała również w akcji ogierów Killer of Stars oraz Russianmambo, a także Kryspiny, a przede wszystkim wysoko notowanego Tybeta i zgłoszonej do słowackiego odpowiednika 1000 Gwinei (15 maja) – Time of Wind.

We wtorek po milerskich klasykach lista 66 pretendentów z pewnością nieco zubożeje, ale nie oznacza to wcale braku emocji związanych z „poszukiwaniem” tegorocznego triumfatora Derby. A najlepszym miejscem do obserwacji jest oczywiście warszawski tor na Służewcu, ewentualnie niemal wszechobecny Internet, gdzie również na żywo można oglądać rozgrywane w stolicy gonitwy, albo weekendowy magazyn „Dzień na wyścigach” emitowany przez TVP Sport.

Shopping Cart
Przewiń do góry