Szwajcar na inaugurację

Ruszyła rywalizacja w Pucharze Świata. Konkurs kwalifikacyjny otwierający nowy sezon pucharowych zmagań w Lidze Zachodniej Europy, rozegrany w ramach CSI5*-W w Oslo, wygrał szwajcarski skoczek Pius Schwizer dosiadający klaczy Carlina. Krzysztof Ludwiczak na Boliwii zanotował zwycięstwo podczas CSI3* w Wiener Neustadt.

Tekst: Piotr Pękala Foto: Roger Svalsrod/FEI

Czternaście par pomyślnie przebrnęło przez podstawowy parkur w stolicy Norwegii i ponownie zaprezentowało się na skróconym torze przeszkód. Jako pierwsza bezbłędnym przejazdem w rozgrywce popisała się młoda szwedzka amazonka Angelica Augustsson na klaczy Mic Mac Du Tillard. I chociaż czas, jaki osiągnęła (37,67 s) nie był wyśrubowany, nie wszystkim startującym po niej udało się go poprawić. Sztuka ta powiodła się dopiero Brytyjczykowi Williamowi Funnellowi na Billy Angelo, któremu zmierzono 37,34 s. Jego osiągnięcie z kolei poprawił Niemiec Philipp Weishaupt dosiadający klaczy Souvenir 29, który pokonał parkur w 35,87 s.

Kolejni zawodnicy albo mieli zrzutki, albo nie potrafili pojechać szybciej od reprezentanta Niemiec. Najbardziej do jego wyniku udało się zbliżyć Portugalce Lucianie Diniz jadącej na ogierze Winningmood (36,64 s). Jako przedostatni w szranki wjechał nowo kreowany indywidualny mistrz Europy Szwed Rolf-Göran Bengtsson na Casall La Silla, ale i on nie ustrzegł się błędu. Sprawa zwycięstwa ważyła się więc do ostatniego przejazdu. A tym ostatnim, który wjechał na parkur, był Pius Schwizer na Carlinie. Szwajcar w pełni wykorzystał szybkość swojej klaczy i dzięki bardzo precyzyjnym najazdom uzyskał czas 34,63 s, poprawiając rezultat Weishaupta o ponad sekundę! Dzięki pierwszemu w karierze zwycięstwu w konkursie kwalifikacyjnym Pucharu Świata Schwizer wzbogacił się o samochód marki sponsora – land rover. Weishaupt zarobił 28 tys. euro, a Diniz – 21 tys. euro.

Parkur drugiego dużego konkursu rozegranego podczas zawodów w Oslo – Grand Prix – miał nieco łatwiejsze parametry. Nic dziwnego, że do rozgrywki zakwalifikowało się aż 17 par. Ale na skróconym torze przeszkód nie było już tak łatwo – tylko sześć par ukończyło go bez punktów karnych. Najszybciej dokonał tego reprezentant Belgii Gregory Wathelet dosiadający ogiera Kronos d’Ouilly, który przeciął końcowe celowniki w czasie 33,73 s. Niewiele wolniejsi byli: Hiszpan Sergio Alvarez Moya na Wisconsin 111 – 34,60 s oraz Rolf-Göran Bengtsson na klaczy Kiara La Silla – 35,05 s. Za to zwycięstwo Wathelet zarobił 22 tys. euro.

Finał dla Szwedów

W Barcelonie, podczas jubileuszowych setnych zawodów CSIO5*, rozegrano finał Promotional League Pucharu Narodów. Spośród siedmiu zespołów najlepsza okazała się Szwecja, która dzięki temu zwycięstwu wystąpi w następnym sezonie w Top League. Awans wywalczyła ekipa w składzie: Malin Baryard-Johnsson i H&M Tornesch 1042, Angelica Augustsson i Mic Mac Du Tillard, Svante Johansson i Caramell Ks oraz Rolf-Gõran Bengtsson i Quintero La Silla. Wynik Szwedów to 16 punktów karnych – po osiem w każdym z nawrotów. Drugie miejsce zajęła Hiszpania – 21 p.k., trzecia była Ukraina – 22 p.k., na czwartej pozycji uplasowała się Kanada – 25 p.k., piąta lokata przypadła Włochom – 26 p.k.

W Barcelonie wystartowała również ekipa polska w trzyosobowym składzie. Na jej wynik – 68 p.k. – złożyły się przejazdy: Antoniego Tomaszewskiego na Trojce (8 + 20 p.k.), Łukasza Wasilewskiego na Wavantos Vd Renvillehoeve (15 + 9 p.k.) i Mściwoja Kieconia na Urbane (12 + 4 p.k.). Za naszą reprezentacją znalazła się ekipa Rosji (również złożona z trzech zawodników) – 75 p.k. Dużo lepiej występ naszych skoczków w Barcelonie wypadł z finansowego punktu widzenia, jako że za każde miejsce poza podium premia wynosiła tyle samo, to znaczy 5 tys. euro.

Dwunawrotowy konkurs Gran Premio Ciutat De Barcelona Copa SEAT wygrał Kanadyjczyk Eric Lamaze na klaczy Atlete Van T Heike, który jako jedyny z grona 45 zgłoszonych zawodników pokonał oba nawroty bezbłędnie. Drugie miejsce wywalczył reprezentant gospodarzy Rutherford Latham na Nectar Du Plessis, który w obu nawrotach miał po 1 p.k. za przekroczenie normy czasu. Nagrodą dla zwycięzcy był samochód marki sponsora konkursu plus premia pieniężna. Mściwoj Kiecoń na Urbane miał 13 p.k. i zajął 30. miejsce, zaś Antoni Tomaszewski na Trojce z 24 p.k. sklasyfikowany został na 34. pozycji. Konkurs ukończyło 35 par. Jedno zwycięstwo odnieśli nasi skoczkowie na zawodach CSI3* w Wiener Neustadt (Austria). Krzysztof Ludwiczak na Boliwii wygrał konkurs dwufazowy w ramach małej rundy – Polak był bezbłędny i najszybszy w drugiej fazie. Nie powiodło się naszym jeźdźcom w dwunawrotowym konkursie Grosser Preis des Landes Niederösterreich – Michał Kaźmierczak na Idalgo był 22., Piotr Morsztyn na Osadkowski Van Halen zajął 25. miejsce, zaś Krzysztof Ludwiczak na Torado 2 został sklasyfikowany na 29. pozycji; cała trójka solidarnie miała po osiem punktów karnych. Zwyciężył Niemiec Tobias Meyer na Aluta, który oba nawroty pokonał bezbłędnie i był najszybszy w drugim (42,98 s). Jeszcze tylko dwóch zawodników miało podwójne czyste przejazdy: rodak zwycięzcy Holger Hetzel na Little Tinka (43,10 s) i Austriak Christian Schranz na Quartz Van De Nieuwmolen (43,50 s).

Jak na skrzydłach

Gert-Jan Bruggink został triumfatorem konkursu Grosser Preis von Schleswig- Holstein, głównego punktu programu zawodów pod nazwą Baltic Horse Show, jaki rozegrano w ramach CSI3* w Kilonii. Holender dokonał tego wyczynu na koniu o imieniu Primeval Wings, na którym w dziewięcioosobowej rozgrywce miał najlepszy czas (38,05 s) z grona czwórki bezbłędnych zawodników. Drugie miejsce zajął Niemiec Lars Nieberg na klaczy Lucie (39,00 s), a trzecia była Irlandka Jessica Kürten na Vincente (39,51). Premia dla zwycięzcy wyniosła 13,2 tys. euro.

We francuskiej miejscowości Saint-Lô, gdzie również rozegrano zawody rangi CSI3*, konkurs Grand Prix wygrała Amerykanka Lauren Hough, która dosiadała konia Quick Study. Z ósemki jeźdźców, jacy weszli do rozgrywki, szóstka miała bezbłędne przejazdy. Amazonka z USA była wśród nich najszybsza, pokonując skrócony parkur w czasie 40,01 s. Kolejne dwie pozycje zajęli Francuzi: Guillaume Batillat na Miss d’Helby (40,59 s) i Gilles de Ballanda na Ak’s Clowney (42,27 s). Zwyciężczyni odebrała w nagrodę 10 tys. euro.

Wspomniany już Pius Schwizer zwycięsko zakończył również swój udział w konkursie Grand Prix trzygwiazdkowych zawodów CSI we włoskiej miejscowości San Giovanni in Marignano. Dosiadając konia Verdi III, bezbłędnie pokonał oba nawroty i był najszybszy w drugim (30,05 s). Ale tylko nieznacznie szybszy od swojej rodaczki Janiki Sprunger na JL’sKomparse (30,58 s). Trzecie miejsce podzielili: Brytyjczyk Mandy Goosen na Cezanne 34 i reprezentant Ukrainy Cassio Rivetti na Verdim – obaj uzyskali identyczny czas przejazdu 31,64 s. Nagroda dla zwycięzcy wyniosła 10,5 tys. euro.

Zwycięstwem hiszpańskiej amazonki Pilar Lucrecii Cordon Muro na klaczy Coriana van Klapscheut zakończył się konkurs Grand Prix rozegrany w ramach zawodów CSI3* w Moorsele (Belgia). Hiszpanka z czasem 32,68 s była zdecydowanie szybsza w rozgrywce od Szwedki Lotty Schultz dosiadającej Larissy 103, której zmierzono 35,32 s. Tylko te dwie zawodniczki zdołały pokonać rozgrywkowy parkur bez punktów karnych. Najszybszym jeźdźcem z czterema punktami karnymi był Belg Ludo Philippaerts na Kassini Jac (32,86 s).

Shopping Cart
Przewiń do góry