Skokiem przez hipodromy Holenderskie triumfy

Rozpoczęła się rywalizacja drużynowa w skokach przez przeszkody, czyli seria Pucharu Narodów. Top League wróciła do formatu: osiem zespołów, osiem turniejów. Polska po rocznej przygodzie z Top League powróciła do Promotional League, ale także w niższej klasie pierwszy występ naszych skoczków nie był udany.

Tekst: Piotr Pękala Foto: Christoph Bricot/FEI

Start Top League, czyli najwyższej klasy rozgrywkowej, nastąpił w La Baule (Francja). I od razu zaczęło się od niespodzianek. Już w pierwszym nawrocie słabiej niż oczekiwano spisali się Francuzi, notabene broniący trofeum z ubiegłego roku. Wprawdzie ich bagaż punktów karnych nie był duży, tylko dziewięć, ale rywale byli jednak bardziej dokładni, co zapowiadało niezwykle zacięty bój w drugim nawrocie. Na domiar złego as atutowy gospodarzy, lider światowego rankingu Kevin Staut, został wyeliminowany po tym, jak jego klacz Silvana de Hus dwukrotnie odmówiła skoku.

A prowadzili Belgowie (4 p.k.) przed Wielką Brytanią i Irlandią (po 5 p.k.) oraz Niemcami i Holandią (po 8 p.k.). Francja była szósta, siódme miejsce okupowały Stany Zjednoczone (12 p.k.), a zamykała stawkę Dania (33 p.k.), która bardzo pechowo rozpoczęła swoje występy wśród najlepszych narodowych zespołów po awansie z Promotional League. Mająca jechać jako druga w ich ekipie Emilie Martinsen musiała się wycofać z powodu niedyspozycji swojego wierzchowca Caballero.

Prawdziwa walka o pierwsze w tym roku pucharowe zwycięstwo rozgorzała w drugim nawrocie. Już nowo kreowany mistrz świata Belg Philippe Le Jeune jadący na swoim mistrzowskim wierzchowcu Vigo D Arsouilles miał problemy i kończył swój przejazd z dorobkiem siedmiu punktów karnych. Prawdopodobnie kosztowało to Belgów spadek na drugie miejsce, za Irlandczyków, którzy w drugim nawrocie mieli tylko osiem punktów karnych i z dorobkiem 13 p.k. wyprzedzili liderów po pierwszej rundzie o 2 punkty. Zwycięzcy jechali w składzie: Shane Sweetnam i Amaretto Darco, Billy Twomey i Romanov II, Cian O’Connor i Larkhill Cruiser oraz Cameron Hanley i Southwind Vdl.

Na trzecie miejsce awansowali Niemcy (16 p.k.), na czwarte spadli Brytyjczycy (18 p.k.). Amerykanie wskoczyli na piątą pozycję, którą podzielili z Holendrami (obie ekipy po 20 p.k.), a Francuzi wylądowali na siódmej (22 p.k.); Duńczycy nie ukończyli drugiego nawrotu. Belgijka Judy -Ann Melchior i jej wierzchowiec As Cold As Ice Z jako jedyna para w całej stawce przejechali oba nawroty na zero.

Konkurs Grand Prix wygrał Kanadyjczyk Eric Lamaze na koniu Hickstead, który w 11-osobowej rozgrywce był autorem jednego z sześciu bezbłędnych przejazdów. Mistrz olimpijski z Hongkongu zrobił to najszybciej (37,22 s) i to jemu przypadła główna wygrana 66 tys. euro. Nieznacznie, ale jednak wolniejsza była Francuzka Penelope Leprevost na Mylord Carthago (37,45 s). Trzecie miejsce przypadło Niemcowi Carstenowi Otto Nagelowi na Corradinie (38,19 s), a bez punktów karnych swoje występy kończyli jeszcze: Philippe Le Jeune na Vigo D Arsouilles (39,34 s), Francuz Michel Robert na Kellemoi De Pepita (41,31 s) i Holender Vincent Voorn na Audi Alpapillon Armanie (44,27 s).

Dwa razy Holandia

Drugie zawody Top League miały miejsce na Piazza di Siena w Rzymie. I tu także klasyfikacja po pierwszym nawrocie została wywrócona do góry nogami w drugim. Zajmująca czwartą pozycję Holandia (10 p.k.) zamieniła się miejscami z liderującą Francją (23 p.k.); Irlandia (21 p.k.) z szóstego miejsca wskoczyła na trzecie i Niemcy (23 p.k.) z siódmego na czwarte, zaś Stany Zjednoczone (32 p.k.) z trzeciego spadły na siódme. Swoje pozycje zajmowane po pierwszym nawrocie utrzymały: Belgia (14 p.k.) – drugie, Wielka Brytania (23 p.k.) – czwarte i Dania (55 p.k.) – ósme. Zwycięzcy startowali w składzie: Eric van der Vleuten i VDL Groep Utascha, Harry Smolders i Regina Z, Gerco Schröder i Eurocommerce New Orleans oraz Jeroen Dubbeldam i BMC Van Grunsven Simon.

Konkurs Grand Prix wygrał… Eric Lamaze na Hicksteadzie, który oba nawroty pokonał na czysto i był najszybszy w drugim (40,30 s). Drugie miejsce zajął Brytyjczyk Michael Whitaker na koniu Gig Amai (41,17 s), a trzeci był Holender Jeroen Dubbeldam na BMC Van Grunsven Simon (42,30 s). Oprócz tej trójki jeszcze cztery pary nie miały punktów karnych, ale już dość znaczne straty czasowe. Premia dla zwycięzcy – 50 tys. euro.

Niesamowici Holendrzy powtórzyli swój sukces w St. Gallen (Szwajcaria) podczas zawodów CSIO5*. Tym razem jednak prowadzili już po pierwszym nawrocie i w drugim tylko przypieczętowali swój drugi z rzędu triumf. A dokonali tego: Eric van der Vleuten i VDL Groep Utascha, Piet Raymakers jr i Van Schijndel’s Rascin, Maikel van der Vleuten i VDL Groep Verdi oraz Jur Vrieling i VDL Bubalu. Wynik Holendrów – 5 p.k. i premia 64 tys. euro. Drugie miejsce zajęła Wielka Brytania (8 p.k.), na trzecim uplasowały się Stany Zjednoczone (16 p.k.), czwarte zajęła Francja (20 p.k.), piąta była Belgia (22 p.k.), szósta – Irlandia (35 p.k.), siódma – Dania (45 p.k.), a zamykali stawkę Niemcy, którzy nie ukończyli drugiego nawrotu. Tyle samo punktów co Wielka Brytania miała ekipa Szwajcarii, wyjątkowo rywalizująca z ósemką krajów Top League dzięki roli gospodarza zawodów.

W Grand Prix triumfował Brytyjczyk Nick Skelton dosiadający konia Carlo, który oba nawroty konkursu pokonał na czysto i był najszybszy w drugim (43,58 s), za co został nagrodzony kwotą 75 tys. franków szwajcarskich. Drugie i trzecie miejsce przypadło Amerykanom: Richowi Fellersowi na koniu Flexible i Christine McCrea na Romantovich Take One, a bez punktów karnych oba nawroty kończyły jeszcze: Francuzka Penelope Leprevost na Mylord Carthago oraz Irlandka Jessica Kűrten na Lectorze.

Promotional League

Aż 17 narodowych zespołów wystartowało w pierwszym konkursie Pucharu Narodów w Linzu (Austria) rozegranego w ramach Promotional League, czyli drugiej ligi drużynowych rozgrywek w skokach. Wśród nich znalazła się ekipa polska, która w pierwszym nawrocie miała 28 p.k. i nie awansowała do drugiego, zajmując ostatecznie 13. miejsce. Andrzej Lemański na Bishof L i Łukasz Wasilewski na Wavantos vd Renvillehoeve mieli po 8 p.k., Antoni Tomaszewski na Trojce zarobił 12 p.k., a Jarosław Skrzyczyński na Quinterze został wyeliminowany.

Za naszą reprezentacją uplasowały się Holandia (29 p.k.) i Norwegia (32 p.k.). Żeby zakwalifikować się do drugiego nawrotu, potrzebny był wynik poniżej 12 punktów karnych. Zawody wygrała ekipa Niemiec w składzie: Jörg Oppermann i Che Guevara 17, Jan Sprehe i Paolini 2, David Will i Don Cesar oraz Jürgen Kraus i Rahmannshof’s Bogeno. Ich wynik to 13 punktów karnych. Druga była Belgia (16 p.k.), a trzecie miejsce zajęły Brazylia i Włochy (po 20 p.k.).

Rywalizację w konkursie Grand Prix zakłóciła ulewa, z powodu której wycofali się m.in. Niemiec Christian Ahlmann i Szwajcar Pius Schwizer. Do rozgrywki zakwalifikowały się tylko cztery pary, z których dwie pojechały skrócony parkur na zero. Brytyjczyk Ben Maher na koniu Triple X zrobił to szybciej (43,68 s) niż Finka Maiju Mallat na Urleven van de Helle (46,56 s) i wyjechał z Linzu bogatszy o 15 tys. euro.

Drugi turniej Pucharu Narodów rozegrany został w Kopenhadze, tym razem bez udziału Polaków. Wystartowało 15 ekip, z których najlepsza okazała się Irlandia w składzie: David O’Brien i Annestown, Jennifer Crooks i S.F. Uryadi, Alexnader Butler i Will Wimble oraz Dermott Lennon i Kalvinretto. Zwycięzcy kończyli rywalizację z 12 punktami karnymi „zarobionymi” w drugim nawrocie. Generalnie wszystkie ekipy pojechały drugi nawrót dużo gorzej, tylko Niemcy mieli dwa równe występy, po 8 p.k., i zajęli drugie miejsce. Niespodzianką dużego kalibru był bardzo słaby wynik reprezentacji gospodarzy – wprawdzie w pierwszym nawrocie mieli tylko 4 p.k., ale w drugim zostali wyeliminowani, podobnie jak Szwecja. Z kolei niespodzianką in plus była postawa Australijczyków startujących tylko w trzyosobowym składzie. Pierwszy nawrót – zaledwie 1 p.k., drugi już gorzej – 32 p.k., ale i tak wystarczyło to do zajęcia szóstego miejsca. Trzecią i czwartą pozycję podzieliły Holandia i Belgia (po 24 p.k.), piąta była Hiszpania (29 p.k.). Konkurs Grand Prix wygrał Francuz Franck Schillewaert na koniu Marquis de la Lande. Tylko on był bezbłędny w obu nawrotach, za co spotkała go nagroda w wysokości 15 tys. euro.

Trzecia runda PN miała miejsce w Lizbonie, również bez udziału naszych jeźdźców. Ekip tylko 11. Zwyciężyła bezbłędna w obu nawrotach Szwecja w składzie: Erika Lickhammer i Hip Hop 1045, Lisen Brat Fredriksson i Matrix, Alexander Zetterman i High Yummy oraz Helena Persson i Bonzai H. Druga Szwajcaria (4 p.k.), trzecie i czwarte miejsce dla Francji i Wielkiej Brytanii (po 8 p.k.), piąte i szóste dla Belgii i Hiszpanii (po 12 p.k.), siódme Włochy (14 p.k.) i na ósmym miejscu Portugalia (17 p.k.). Poza drugim nawrotem Irlandia, Norwegia i Turcja (z której tylko jeden zawodnik ukończył swój przejazd). Konkurs Grand Prix wygrał Belg Nicola Philippaerts na koniu Carlos VHPZ, bezbłędny w obu nawrotach i najszybszy w drugim. Premia – 8,8 tys. euro.

Shopping Cart
Przewiń do góry