PŚ w ujeżdżeniu (Frankfurt) Czyżby zmiana warty?

Foto: Karl-Heinz Freiler/FEI

Kolejny etap Pucharu Świata w ujeżdżeniu, który tym razem do Frankfurtu przywiódł czołówkę dresażystów, przyniósł zwycięstwo Włoszce Valentinie Truppie dosiadającej Eremo Del Castegno (79,950%). Ta 25-letnia zawodniczka sprawiła, że reprezentantki Niemiec – Monica Theodorescu i Dorothee Schneider musiały zadowolić się drugą i trzecią pozycją. Z pewnością do udanych występów nie zaliczy startu we Frankfurcie ich utytułowana koleżanka Isabell Werth. Wygrywając sobotnie Grand Prix z wynikiem 75,085%, rozbudziła nadzieje także na wysoką lokatę w zaliczanym do generalnej klasyfikacji niedzielnym Grand Prix Kür. Niestety, zbyt duża liczb błędów w programie dowolnym spowodowała, że para Werth – Don Johnson zakończyła rywalizację dopiero na szóstej pozycji.

Zwycięstwo w Grand Prix Kür przyniosło Valentinie Truppie 20 punktów i pozwoliło przesunąć się w rankingu z czwartej pozycji na drugą. Patrik Kittel może więc czuć się zagrożony na świeżo objętej pozycji lidera klasyfikacji, gdyż czwarte miejsce we Frankfurcie powiększyło co prawda jego dorobek punktowy o 13 oczek, ale jest to wynik lepszy od Włoszki tylko o jeden punkt i o dwa od kolejnej na w tym zestawieniu Tinne Vilhelmson-Silfven (52 punkty). Kolejnych zawodników dzieli już większy dystans: czwarty z 44 punktami jest reprezentant Holandii Hans Peter Minderhoud, dalej kolejno: Isabell Werth (43 pkt), Richard Davison (38 pkt) i Monica Theodorescu (32 pkt).

Startujący jako dziewiąty z 14 par Hans Peter Minderhoud z 11-letnim ogierem IPS Tango ustawił pułap rywalizacji wynikiem 75,825%. Po nim na czworobok wjechała debiutująca w tegorocznym Pucharze Świata para Dorothee Schneider i Diva Royal. Zawodniczka trenująca na co dzień kilka koni na poziomie Grand Prix, zaprezentowała potencjał tej zaledwie 9-letniej klaczy hanowerskiej po Don Frederico, uzyskując 77,025%, tym samym obejmując prowadzenie w konkursie. Zmiana nastąpiła jednak dość szybko za sprawą kolejnej na liście, potrójnej złotej medalistki olimpijskiej, 48-letniej Moniki Theodorescu. Razem z kasztanem Whisperem para podwyższyła poprzeczkę na 78,200%. Do końca konkursu pozostały w tym momencie jeszcze trzy przejazdy, a więc Theodorescu mogła być pewna przynajmniej czwartej lokaty. Ale lepszy wynik uzyskała jedynie Valentina Truppa – ani Patrik Kittel na Toy Story (76,375), ani Isabell Werth i Don Johnson (74,100) nie zagrozili jej pozycji. Punkty zdobyte za drugie miejsce wysunęły Theodorescu na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej.

Kolejna okazja do zdobycia punktów do klasyfikacji generalnej już po świętach – wówczas dresażystów gościć będzie belgijski Mechelen. Dla Valentiny Truppy był to kolejny sukces w tym miejscu. – Jestem bardzo zadowolona z występu mojego, a także konia, który wypadł dziś naprawdę dobrze – powiedziała później. – – Frankfurt to dla mnie wyjątkowe miejsce, ponieważ trzy razy wygrywałam tutaj Puchar Świata młodych jeźdźców – dodała.

Po tym, co można było zobaczyć we Frankfurcie, trudno oprzeć się wrażeniu, że oto nowa generacja gwiazd wkracza na scenę światowego dresażu. Valentina Truppa już wcześniej na mistrzostwach Europy w Rotterdamie pokazała, jak poprawiła technikę, zdobywając 13. miejsce indywidualnie. Inna młoda zawodniczka, zaledwie 19-letnia reprezentantka Niemiec Sanneke Rothenberger ma już na swym koncie aż 10 złotych medali z mistrzostw. We Frankfurcie sięgnęła po kolejny tytuł, wygrywając z Deveraux Puchar Świata Młodych Jeźdźców z wynikiem 79,100%. Na drugim miejscu znalazła się Dunka Carina Neverman-Torup i Blue Boy (76,650), natomiast trzecia była Szwedka Elin Aspnas i Donna Romma (72,525). W finale B dzielnie walczyła Polka Wiktoria Siergiej i jej Up Date – z wynikiem 65,100 % znaleźli się na czwartej lokacie.

Shopping Cart
Przewiń do góry