Przed Wielką Warszawską

Tekst: Paweł Gocłowski Foto: Piotr Filipiuk

Jedenastym koniem w powojennej historii, który skompletował zwycięstwa w Nagrodach Rulera (1600 m), Derby (2400 m) i St. Leger (2800 m) został INTENS (Belenus – Inicjatywa po Juror) hodowli i własności Romana Piwko. Zgodnie z przewidywaniami podopieczny trenera Krzysztofa Ziemiańskiego z czeskim dżokejem Tomasem Lukaškiem w siodle wygrał ostatni z klasycznych pojedynków. Dokonał tego w imponującym stylu, zwyciężając dowolnie o 9 długości i poprawiając przy tym rekord toru – 2’53.8” (20.6 – 31.6 – 30.2 – 31.0 – 29.8 – 30.6) – bieżnia lekko elastyczna (2.8). Ten bez wątpienia klasowy ogier w St. Leger wyprzedził swojego rówieśnika i krewniaka Iwonicza, a także Feodora, 4-letniego Sarsena, liderującego mu tym razem stajennego kolegę Tudula oraz będącego wyraźnie poza formą 6-letniego Rutena (odległości: 3 ½ – krótki łeb – 13 – 5 długości). Po raz kolejny w dystansowym sprawdzianie najwyższej kategorii górą okazały się konie krajowej hodowli, bijąc bez najmniejszego kłopotu urodzone w USA importy.

W niedzielę 16 października Intens będzie zatem pierwszym faworytem publiczności w Wielkiej Warszawskiej (2600 m) i warto w tym miejscu przypomnieć, że z dziesiątki koni trójkoronowanych tylko widzowskie Dipol (1972) i Dżamajka (2000) potrafiły w wieku 3 lat wzbogacić ten tytuł szarfą najcenniejszego z dystansowych wyścigów porównawczych sezonu. Wiele zdaje się wskazywać na to, że ów kasztanowatej maści duet zamieni się niebawem w tercet.

Klacze w natarciu

Cenną Nagrodę SK Krasne rozstrzygnęła na swoją korzyść zdobywczyni Oaks – siwa HORTENSJA (In Camera – Halszka po Goldneyev) hodowli Jarosława Szmyta. Na lekko elastycznym torze (3.0) trenowana przez Krzysztofa Ziemiańskiego klacz pewnie (1 ¾ – ½ długości) wyprzedziła rok starsze, solidnie już wypróbowane: gorzej dysponowaną w tym sezonie Kardinale i broniącą tytułu sprzed roku Dżazzil. Na dystansie 2200 m triumfatorka uzyskała czas 2’16.5” (14.3 – 30.4 – 31.8 – 30.3 – 29.7) i był to jej trzeci z rzędu sukces w gonitwach zarezerwowanych dla przedstawicielek tak zwanej słabej płci. Teraz Hortensja szykuje formę na Wielką Warszawską.

Tymczasem jej najgroźniejsza przeciwniczka w walce o prymat wśród trzyletnich klaczy – importowana ELECTRA DEELITES (With Approval – My Heart’s Deelite po Afternoon Deelites) pewnie (3/4 długości) sięgnęła 11 września po Oaks w Bratysławie, gdzie pokonała 10 średniej klasy rówieśniczek na dystansie 2000 m – 2’06’60” (26,43 – 26,19 – 25,18 – 24,72 – 24,08). W stolicy Słowacji pupilki trenerki Małgorzaty Łojek dosiadał dżokej Martin Srnec, a dobra dyspozycja przed najważniejszym ze starć sezonu jesiennego na pewno cieszy sympatyków tej bardzo zdolnej klaczy.

W biegu o Nagrodę Rzeki Wisły (2400 m) równych sobie nie miała czwarta z biegu o laur SK Krasne – wyjątkowo urodziwa, a przy tym dzielna MARLENE (Sorbie Tower – Maria Anna po Alywar) hodowli Stanisława Guły, która finiszując niemal z końca skromnej, bo 5-konnej stawki, łatwo oddaliła się od importowanej Green Dust i dyktującej dość surowe warunki od startu pożytecznej golejewskiej Kryspiny. Czas przygotowywanej przez Macieja Janikowskiego, a dosiadanej przez dżokeja Wiaczesława Szymczuka półsiostry świetnego Merliniego to 2’31.9“ (28.4 – 30.6 – 30.7 – 30.4 – 31.8) po torze lekko elastycznym (2.8).

Służewieccy średniodystansowcy

Z roli faworyta Nagrody Pink Pearla (1800 m) wywiązał się należycie inny trzylatek trenersko-dżokejskiego duetu Janikowski – Szymczuk, a mianowicie BURBON (Royal Court – Błyskotka po Llandaff) hodowli SK Iwno. Dzielny ogier wciąż jest w zapisie do Wielkiej Warszawskiej i na 6 tygodni przed najwyżej dotowaną gonitwą sezonu (pula nagród to 157 500 zł) wykorzystał fakt, że dwa lata starszy „niemiec” Golden Tirol niósł aż 10 kilogramów więcej. Na niezbyt sprzyjającym mu szybkim torze (lekko elastyczny – 2.9) Burbon wygrał łatwo o 1 ¾ długości w dobrym czasie 1’50.4” (19.8 – 30.1 – 30.2 – 30.3) i ma zapis do Nagrody Korabia (3-letnie i starsze konie, 2200 m), w której 24 września zmierzy się m.in. z bohaterem wiosny Małym Kapralem i dzielnym jankesem – Feodorem.

 

W Nagrodzie „Dziennika Życie Warszawy” (2000 m) pierwszy minął celownik trzyletni IWONICZ (Belenus – Imogena po Fourth of June) hodowli SK Golejewko, który bardzo łatwo wyprzedził importowane czterolatki – ogiery Leopolis i Atacama Crossing oraz prowadzącego od startu Nepura, a także niemieckiej hodowli trzyletnią Badalonę i jej rówieśnika Soleya (1 ½ – ½ – ½ – ¾ – szyja). Na lekko elastycznej bieżni do wygranej w czasie 2’04.1” (32.2 – 30.4 – 30.2 – 31.3) przygotowywanego przez Andrzeja Walickiego Iwonicza poprowadził dżokej Aleksander Reznikov.

W porównaniu

Bilans rozegranych dotychczas pozagrupowych gonitw porównawczych wskazuje na zdecydowaną przewagę trzylatków, które we wszystkich specjalnościach dystansowych, a także w biegach najwyższej rangi (kategoria A) prezentują się lepiej od przedstawicieli starej gwardii. Szeregi jej czołówki dość mocno przerzedziły wprawdzie kontuzje i kłopoty zdrowotne, ale z drugiej strony derby-generacja ma przecież opinię niezbyt mocnej – tu wyjątkiem jest oczywiście niesprawdzony jeszcze w naprawdę wymagającej, międzynarodowej konkurencji Intens, którego dominacja w roczniku nie podlega kwestii.

Za szybko

Jedenastego września lider służewieckich flyerów – „irlandczyk” Exciting Life wystartował na paryskim torze Longchamp w sprincie po prostej (1000 m – 0’55.35”, tor dobry), ale w 11-konnej stawce nie zdołał zaistnieć ani przez moment i z dżokejem Geraldem Mossem w siodle minął celownik ósmy. Podobnie było już wcześniej – pod koniec czerwca w Hamburgu (również Grupa 3, ale 1200 m – 1’11.38”; tor dobry), gdzie także kończył ósmy na 11, ze zbliżoną, bo liczącą ok. 5 długości stratą do zwycięzcy. Czy 16 października zobaczymy go na starcie Nagrody Mosznej? A jeśli tak, to czy udowodni swoją wyższość nad krajową czołówką także na milę? A może ponownie spróbuje swych sił w trudnej, międzynarodowej konkurencji za granicą i poprawi swoje największe osiągnięcie, jakim była wygrana w niemieckim Listed dla trzylatków? Odpowiedzi na te pytania poznamy już niebawem.

Te, co skaczą

Drugą z gonitw płotowych sezonu 2011 przeznaczonych dla trzylatków, a rozgrywaną o Nagrodę Kastora (2800 m – 3’16.4” po torze elastycznym, w skali 3.4) wygrał SALUTI (Zarewitsch – Smyrna po Sorbie Tower) hodowli Stanisława Guły. Mimo dodatkowych 2 kilogramów za wcześniejszy sukces w pojedynku o szarfę Rosario, ogier dosiadany przez dżokeja Zdzisława Licę znowu udowodnił swoją wyższość nad Jutrzenką i Josarianem.

Dwa tygodnie później dziewiątka trzyletnich debiutantów stanęła do walki o laur Bojgarda (2800 m – 3’10.6”, tor lekko elastyczny, 2.9). Wyścig ukończyło siedem koni, a najlepiej z 10 płotami poradziła sobie DŻUMENA (Tioman Island – Dżunona po Dixieland) hodowli SK Widzów – Krzysztof Tyszko. Klacz dosiadana przez ucznia Grzegorza Kowalskiego pewnie wyprzedziła ogiera Daisy Clipper.

Z kolei już na zdecydowanie twardej bieżni (tor lekki, 1.7) równych sobie nie miał JOSARIAN (Tioman Island – Joruba po Freedom’s Choice) hodowli trenującej kalibrowego ogiera Małgorzaty Łojek, który w czasie 3’08.3” łatwo pokonał Daisy Clippera, Dżumenę, Jutrzenkę oraz debiutującą w tej specjalności No Honey w biegu o laur Baracza (2800 m). Z 9 zgłoszonych trzylatków wycofany został Saluti, a oklaskami po gonitwie publiczność nagrodziła zwycięskiego jeźdźca – Słowaka Lukaša Matusky’ego. Konie starszych roczników ścigały się na wewnętrznej bieżni w Nagrodzie Chyszowa (12 płotów). Po wycofaniu w terminie dodatkowym Szatana w dystans 3400 m ruszyło 8 koni, a celownik osiągnęło siedem. Bardzo łatwe zwycięstwo przypadło w udziale 4-letniej TRAVIOLLI (Jape – Transylwania po Baby Bid) hodowli Adama Milewskiego, dosiadanej przez czeskiego dżokeja Radka Havelkę, która aż o 18 długości wyprzedziła Tajlandkę i o kolejne 9 prowadzącego od startu Jak Chiefa. Triumfatorkę trenuje Józef Siwonia.

Rozpędzona młodzież

W najmłodszej kategorii wiekowej odbył się pierwszy pojedynek kategorii A – Nagroda Dakoty (1300 m), w której miano niepokonanego w trzech wyjściach utrzymał, choć nie bez trudu, importowany PAKER (Kodiac – Storm Lady po Alhaarth). Podopieczny trenera Wojciecha Olkowskiego z dżokejem Antonem Turgaevem w siodle, w zaciętej walce o krótki łeb wyprzedził urodzonego za oceanem ogiera Lonsdale, a pozostałe pięć dwulatków stanowiło jedynie tło, tracąc sześć i więcej długości. Czas Pakera po torze lekko elastycznym (2.7) – 1’18.6” (19.1 – 29.1 – 30.4).

Z wielkim zainteresowaniem czekamy teraz na główny sprawdzian dla wyścigowej młodzieży – Nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, bowiem oprócz wymienionych wyżej bohaterów na jej starcie stanie Prince of Ecosse, którego zwycięski przemarsz przez grupy wywarł olbrzymie wrażenie na obserwatorach. Miejmy nadzieję, że krajowej hodowli ogier utrze nieco nosa importom, chociaż na wyścigach, tak jak w każdym sporcie, nie należy zawczasu przesądzać sprawy.

Październikowe środy

Za nami 42 dni wyścigowe na Służewcu, a w październiku stołeczny organizator zaprasza na tor także w środy (piątego, dwunastego, dziewiętnastego i dwudziestego szóstego). W klasyfikacji trenerów liderem jest aktualnie Andrzej Walicki (35xI), za którym lokują się Krzysztof Ziemiański (28xI) i Małgorzata Łojek (26xI), a czołową piątkę uzupełniają Dorota Kałuba (24xI, 28xII) i Wojciech Olkowski (24xI, 24xII). W rywalizacji jeźdźców przewodzi Aleksander Reznikov (62xI), który wyprzedza Siergieja Wasiutowa (40xI), ubiegłorocznego czempiona – Antona Turgaeva (35xI), Piotra Piątkowskiego (33xI) oraz Martina Srneca (23xI).

Shopping Cart
Przewiń do góry