Pierwsze podsumowania

Tekst: Paweł Gocłowski Foto: Piotr Filipiuk

Sezon 2011 przebiegał zdecydowanie pod znakiem zdrowia, a dokładniej rzecz ujmując – jego braku. Jeszcze zanim w kwietniu służewiecka bomba po raz pierwszy poszła w górę, wiadomo było, że mimo zgłoszenia do biegania, tak dzielne konie starszych roczników, jak 8-letni Hipoliner, 6-letni Jovellanos, 5-letnie Dżygit i Zico, a także 4-letnie Infamia i Dżulietto będą miały nikłe szanse na udział w gonitwach. Różnego rodzaju przypadłości zdrowotne dotknęły wiosną również 5-letnie ogiery Dancing Moon i Kalin, które szybko odpadły z rywalizacji na szczycie. Latem dołączył do tego grona 4-letni Invisible Dubai, a kontuzja zamknęła karierę torową 5-letniego Golden Tirola. Niedysponowany był 6-letni Ruten, a powracający w szranki po przerwie 4-letni Charro nie mógł odnaleźć formy sprzed roku.

Trzylatki, zwłaszcza te tworzące czołówkę rocznika, nie licząc kontuzjowanego latem Burbona, nie miały aż takich problemów, więc nie powinien nikogo dziwić fakt, że w gonitwach porównawczych wiodły zdecydowany prym. Pole oddały jedynie w wyścigach płotowych – w tej trudnej dyscyplinie nie zdołały wygrać żadnego z czterech pojedynków sprawdzających siłę generacji derby na tle reprezentacji starszych roczników. Natomiast poza grupami trzylatki wygrały 13 z 17 starć, dominując zdecydowanie we wszystkich specjalnościach dystansowych. W biegach flyerskich (do 1600 m włącznie) wynik brzmi 5 do 3, w próbach na dystansach średnich (1800-2200 m) – 4 do 1, a na długich (2400 m i dłużej) – 4 do 0. W wyścigach kategorii A łączny rezultat to 6 do 2 (odpowiednio: 3 do 1; 1 do 1 i 2 do 0). To pierwsza porażka starej gwardii od 1997 r.

Ostatnim porównawczym pojedynkiem na szczycie (kat. A) w sezonie 2011 była rozegrana 6 listopada sprinterska Nagroda Criterium. W dystans 1300 m ruszyło 5 koni, w tym trenowany w Czechach 3-letni ogier Just Fly, który wprawdzie ograniczył się jedynie do roli statysty (ostatni, 3 długości), ale zapewnił gonitwie międzynarodowy charakter. Pewne zwycięstwo odniósł urodzony w Irlandii trzyletni BIG LUCK (Choisir – Beginners Luck po Key of Luck), dosiadany przez dżokeja Aleksandra Reznikova. Drugi na celowniku Tybet stracił do niego półtorej długości. Zwycięski duet dla stajni Długosiodło państwa Gabrieli i Roberta Gorczyców trenuje Małgorzata Łojek. Na miejscach trzecim i czwartym kończyły bieg 4-latki: klacz My Sweet Dream (1 długość) i ogier Faghelaed (szyja). Na lekko elastycznym torze (w skali 2.9) Big Luck wygrał czasie 1’19.9” (20.2 – 29.4 – 30.3).

Dwulatki nie podjęły wyzwania i na starcie Criterium zabrakło przedstawiciela ich kategorii wiekowej. Dwa tygodnie wcześniej (22-23 października) wyścigowa młodzież rozegrała natomiast Nagrody Efforty i Mokotowską. Pierwszą, przeznaczoną dla klaczy, rozstrzygnęła na swoją korzyść dzielna TIJA (Jape – Taksja po Canadian Winter) hodowli Roberta Gorczycy, która w walce o łeb pokonała interesującą, ale niezbyt doświadczoną „Amerykankę” – Bissectrisę. Trzy długości straciła do tej pary zdobywczyni Nagrody Cardei – Princess of London, a kolejne półtorej długości córka zdolnej i urodziwej Blagierki – Better Than All. Po raz kolejny gratulacje odbierali właściciele stajni Długosiodło, trenerka Małgorzata Łojek i dżokej Aleksander Reznikov, a nagrody honorowe ufundował patronujący gonitwie Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej. Triumfatorka uzyskała czas 1’25.9” (25.8 – 29.4 – 30.7); tor lekko elastyczny (3.2).

Wyłaniająca „Zimowego faworyta na Derby” Nagroda Mokotowska (1600 m) padła łupem absolutnego faworyta – ogiera PRINCE OF ECOSSE (Ecosse – Princess Dancer po Suave Dancer) hodowli Andrzeja Zielińskiego. Niepokonany w czterech wyjściach, dosiadany przez Aleksandra Reznikova pupil trenera Andrzeja Walickiego dowolnie pokonał piątkę rówieśników w czasie 1’40.4” (8.3 – 31.6 – 30.2 – 30.3); tor lekko elastyczny (3.2). Drugi na mecie był urodzony w Kanadzie At One Blow (1 1 długości), trzeci „Irlandczyk” Hard Work (łeb), a czwarty jankes – Substantialcontact (1 długość). Blisko (3 – 1 długość) kończyły też Indian General oraz All About Cossio.

Tak oto trzy najważniejsze trofea padły łupem dwulatków wyhodowanych w Polsce, bowiem wcześniej Prince of Ecosse w rzadko oglądanym stylu (dowolnie o 8 długości) zwyczajnie rozrzucił pole w najcenniejszej i najbardziej prestiżowej próbie – Nagrodzie Ministra Rolnictwa Przychówku. Jedyny tegoroczny sukces w kategorii A dwuletnia legia cudzoziemska zawdzięcza Pakerowi, który sięgnął po szarfę Dakoty.

W zamykającej pozagrupowe zmagania służewieckiej młodzieży Nagrodzie Nemana (1400 m) w walce najlepszy okazał się delikatny SOCIALIST (Aragorn – Summer Cruise po Vicar). Urodzony za oceanem ogier o krótki łeb wyprzedził importowanego z Wysp, obiecującego Black Cake, a blisko trzeci (1 1 długości) minął linię mety przyszłościowy Sunny Money – półbrat dzielnego Savignona, który w 2006 r. pokonał w Mokotowskiej San Moritza. W pięciokonnej stawce czwarte miejsce zajął urodzony we Włoszech – Sopran Sorriso (2 długości). Trenowany przez Dorotę Kałubę Socialist (w siodle Aleksander Kabardov) na lekko elastycznej bieżni (w skali 2.9) uzyskał czas 1’28.5” (26.3 – 31.2 – 31.0).

Podsumowując najważniejsze z selekcyjnego punktu widzenia wyścigi sezonu 2011, widać jak na dłoni, że krajowej hodowli folbluty osiągnęły zdecydowanie lepszy wynik od koni sprowadzonych z zagranicy. Wygrały 20 gonitw pozagrupowych, w tym 11 najwyższej kategorii A, a ponadto triumfowały w czterech z pięciu klasyków (w Rulera Mały Kapral i Intens zameldowały się na celowniku głowa w głowę) oraz w Wielkiej Warszawskiej. Do tego, za sprawą krewniaczego duetu Intens – Iwnonicz poprawiły trzy rekordy warszawskiego toru. Legia cudzoziemska zdobyła 16 szarf, z których 7 to trofea kategorii A.

Kronikarski obowiązek każe odnotować zwycięstwo trzyletniego MYTH OF MALHAM (Boreal – Macademia po Hondo Mondo) w stayerskim sprawdzianie o laur Sac-a-Papier (3200 m, kat. B). Trenowany przez Janusza Kozłowskiego dla stajni Malham delikatny ogier, prowadzony przez dżokeja Reznikova, zwyciężył dowolnie o 3 długości od Igo i Kairosa (8 długości), uzyskując czas 3’30.1” (14.2 – 31.9 – 31.6 – 33.5 – 35.8 – 31.5 – 31.6); tor lekko elastyczny (2.8).

Warszawski sezon 2011 liczył 66 dni wyścigowych, podczas których w blisko 530 gonitwach rywalizowały konie pełnej i czystej krwi, a także kłusaki francuskie. Służewiecka bomba poszła w górę 17 kwietnia, a akordy „tej ostatniej niedzieli” wybrzmiały 27 listopada.

Shopping Cart
Przewiń do góry