O reproduktorach

Tekst: Paweł Gocłowski
Foto: Piotr Filipiuk

Za nami sezon wyścigowy, ale już rodzą się źrebięta nowego rocznika, a od połowy lutego ruszy sezon rozpłodowy. Hodowla i wyścigi koni pełnej krwi tworzą nierozerwalną całość, popatrzmy więc na używane w kraju ogiery czołowe, ale poprzez pryzmat torowych dokonań ich potomstwa w 2011 r.

Czempionem reproduktorów został BELENUS (GER) (Lomitas – Beaute po Lord Udo), ur. 1996 r. W minionym sezonie startowało aż 49 jego potomków (298 startów), z których 27 wygrało 44 gonitwy na sumę 648 112,50 zł. Trzyletni INTENS (od Inicjatywa po Juror i Inwazja po Who Knows) hodowli Romana Piwki, trenowany przez Krzysztofa Ziemiańskiego sięgnął po jedenastą w historii służewieckiego toru Potrójną Koronę oraz czerwono-żółtą szarfę Wielkiej Warszawskiej. Niejako „przy okazji” wpisał się też na listę rekordzistów stołecznej bieżni, w dodatku dwukrotnie: 2800 m – 2’53.8” i 2600 m – 2’40.3”. O skuteczności łączenia Belenusa z córkami bądź wnuczkami Who Knows’a, świadczą nie tylko wyniki Konia Roku 2011, ale też najlepszego konia pierwszej dekady XXI w. – ogiera Hipoliner oraz postawa klaczy KARDINALE (od Kornelia po Who Knows) hodowli SK Golejewko. Dzielna czterolatka wygrała nagrodę macierzystej stadniny oraz najważniejszą dystansową próbę dla koni starszych roczników – Prezesa Totalizatora Sportowego. Rok młodszy IWONICZ (od Imogena po Fourth of June) tak jak klacz szlifował formę w stajni Andrzeja Walickiego (zdobył czempionat trenerów – 49 × I). Wyhodowany w Golejewku reprezentant barw Polskiej Korporacji Inwestycyjnej SA wygrał Nagrody Aschabada (poprawiając rekord toru na 2200 m – 2’15.2”), a jesienią Nagrodę Dziennika „Życie Warszawy”. W rodowodzie Iwonicza nie ma wprawdzie og. Who Knows (w sezonie 2011 po raz siódmy z rzędu został czempionem w kategorii ojców matek), ale też brakuje na jego koncie (jak dotąd) sukcesów w wyścigach kategorii A.

Drugi stopień podium należy do og. JAPE (USA) (Alleged – Northern Blossom po Snow Knight), ur.1989 r. W akcji oglądaliśmy 24 jego potomków (131 startów), z których 10 wygrało 15 gonitw na sumę 156 760 zł. Dwuletnia TIJA (od Taksja po Canadian Winter) hodowli Roberta Gorczycy zwyciężyła w Nagrodzie Efforty, a podkreślenia wymaga fakt, że klacz przygotowywana przez Małgorzatę Łojek (46 × I i druga lokata w czempionacie trenerów), pochodzi z identycznego połączenia, co trenowany w Czechach kraśnieński TARO (od Tangara po Canadian Winter) – wygrał ubiegłoroczny KMET Cup Classic w Pradze; jego młodsza siostra Tormenta – druga w Oaks w Budapeszcie czy niepokonany dwulatek (sezon 2006) na Słowacji golejewski Nepal (od Netanya po Canadian Winter).

Czwarty w klasyfikacji reproduktorów jest ECOSSE (FR) (Peintre Celebre – Elacata po Acatenango), ur. 2000 r. Na bieżni rywalizowało 7 jego potomków (31 startów), z których 2 wygrało 5 gonitw na sumę 103 920 zł. Sukcesy zawdzięcza dwulatkom, a przede wszystkim niepokonanemu w 4 wyścigach (w tym Nagrodach Przychówku i Mokotowskiej) – og. PRINCE OF ECOSSE (od Princess Dancer po Suave Dancer) hodowli Andrzeja Zielińskiego. Jak wiele innych koni po og. Ecosse (Soros, Zico, Decossa, Precioza, Boozer), uległ niestety kontuzji, więc planując wysłanie klaczy pod tego bez wątpienia przekazującego talent wyścigowy reproduktora, wybierajmy te, które same były okazami zdrowia i rodziły twarde, odporne źrebięta. Tym bardziej, że sam Ecosse biegał mało, zaliczając w Polsce tylko 2 starty (1 × II, 1 × III) w wieku 4 lat.

Bardzo wysoko (piąty) ulokował się w zestawieniu ZAREWITSCH (IRE) (Night Shift – Zayraba po Doyoun), ur. 1999 r. Z 17 koni, które startowały 100 razy, wygrywało 9, odnosząc 12 zwycięstw na sumę 96 365 zł. Ojciec zdobywczyni Oaks w Austrii w 2008 r. – klaczy Krasiwaja (HUN) (od Kinki po Reson Laffitte) miał mocny punkt w postaci trzyletniego ogiera SALUTI (od Smyrna po Sorbie Tower) hodowli Stanisława Guły, który zdobył płotowe Nagrody Rosario i Kastora. Warto przypomnieć, że Zarewitsch pochodzi ze świetnej linii żeńskiej (Lady Josephine), którą rekomenduje choćby postawa fenomenalnej, niepokonanej klaczy Zarkava. Interesujący reproduktor, pokazał, że zasługuje chyba na nieco więcej uwagi hodowców.

Na miejscu szóstym plasuje się SORBIE TOWER (IRE) (Soviet Lad – Nozet po Nishapour), ur. 1993 r. Biegało 16 jego potomków (93 starty), z których 4 wygrały 7 gonitw na sumę 86 890 zł. Najwięcej powodów do dumy dała mu trzyletnia MARLENE (od Maria Anna po Alywar) hodowli Stanisława Guły. Podopieczna trenera Macieja Janikowskiego wygrała Nagrodę Rzeki Wisły i dołączyła do tak dzielnych córek og. Sorbie Tower, jak Sodana (Five Star Camp), Imola (Rutilio Rufo), Determinacja (Winds of Light) czy Magma (Jape) – cała piątka jest zinbredowana na og. Northern Dancer (4 × 5 lub 4 × 4), a Imola, Marlene i Magma także na og. Val de Loir lub jego ojca og. Vieux Manoir. Sorbie Tower zdecydowanie zapracował sobie na miano „damskiego krawca”, choć jego męskich potomków godnie reprezentuje tak na torze, jak i w stadzie og. Janosz – ojciec 4-letniego MORIKANO (od Musetta po Jape) hodowli Zenona Duplickiego, który wygrał płotowe pojedynki o Nagrody Czada i 1. Dywizji Kawalerii Wojska Polskiego. A JANOSZ (od Judaica po Wolver Heights), ur. 2001 r. miał 9 biegających potomków (59 startów), z których 4 wygrało 8 gonitw i 65 410 zł, co dało 16. lokatę w posezonowym zestawieniu reproduktorów wg sum wygranych przez potomstwo.

Ósma pozycja w rankingu przypadła w udziale og. IN CAMERA (IRE) (Sadler’s Wells – Clandestina po Secretariat), ur. 1992 r. Z piątki jego biegającego przychówku (28 startów), 2 wygrały 4 gonitwy na sumę 82 980 zł. Trzyletnia HORTENSJA (od Halszka po Goldneyev) hodowli Jarosława Szmyta zdobyła dla swojego ojca pierwszy klasyk (Nagroda Liry (Oaks)), a ponadto biła rywalki w porównawczej Nagrodzie SK Krasne. In Camera to ojciec wszechstronnego, choć uchodzącego przede wszystkim za supersprintera og. Scyris (od Scytia po Euro Star), który obowiązki reproduktora pełni w Czechach, a także zdobywców cennych nagród: og. Sakenos (Rutilio Rufo), kl. Dżasmina (Who Knows), og. Szeroki Bór (Five Star Camp) i og. Jakut (Orange Bay) – matki tej czwórki mają w rodowodach og. Prince Rose.

Oczko niżej ulokował się ROYAL COURT (IRE) (Sadler’s Wells – Rose of Jericho po Alleged), ur. 1993 r. Biegało 16 jego potomków (73 starty), z których 6 wygrało 7 gonitw na sumę 76 485 zł. Numerem jeden był trzyletni BURBON (od Błyskotka po Llandaff) hodowli SK Iwno, który tylko w Derby „wypadł z porządku” – piąty, a poza grupami zwyciężył w Nagrodzie Pink Pearla. Wydaje się, że im więcej wczesności dojrzewania niosą ze sobą partnerki og. Royal Court, tym lepiej i dlatego dobrymi kandydatkami wydają się córki og. Be My Chief, zwłaszcza, że z takiego właśnie „nicku” pochodzi najlepsza klacz rocznika 2004 – Irkucja. A nieżyjący już Be My Chief uplasował się w czempionacie na pozycji 12. – biegało tylko 5 koni (30 startów), z których dwa wygrały 3 gonitwy i 71 295 zł, a poza grupami (Nagroda Haracza) zwyciężała 4-letnia DŻAZZIL (od Dżewia po Special Power) hodowli Andrzeja Pietrzaka.

Czternaste miejsce przypadło w udziale ogierowi EXALTATION (IRE) (Rainbow Quest – Carnival Spirit po Kris), ur. 1998 r. Z 11 biegających potomków (62 starty), 4 wygrały 6 gonitw na sumę 68 225 zł, a najlepszym był trzyletni TYBET (od Tempera po Athenagoras) hodowli SK Jaroszówka. Dzielny ogier, podobnie jak rok wcześniej Dżulietto (od Dżeni Lady po Professional), najlepiej radził sobie na dystansach milerskich i średnich, co wskazuje, że obaj synowie preferencje dystansowe odziedziczyli najwyraźniej po ojcu.

Wyżej, bo jedenasty skończył sezon FLY TO THE STARS (GB) (Bluebird – Rise And Fall po Mill Reef), ur. 1994 r. Ogier, który zanim trafił do Polski, furory w stadzie nie zrobił, został szeroko użyty w pierwszych dwóch sezonach, co znacznie ułatwia jego ocenę. Najstarszy krajowy przychówek późno dojrzewającego milera to ubiegłoroczne trzylatki. W sezonie 2011 biegały po nim 22 konie (120 startów), wygrywało 6, notując 7 zwycięstw na sumę 73 737,50 zł. Niestety, w pierwszych dwóch rocznikach zabrakło zdobywców pozagrupowych laurów.

Z kolei na miejscu trzecim ulokował się rezydujący w Czechach MINDS MUSIC (USA) (Silver Hawk – Misinskie po Nijinsky), ur. 1992 r., którego samotnie, ale skutecznie reprezentował trzyletni MAŁY KAPRAL (od Mała po Who Knows) hodowli POL-KAUFRING sp. z o.o. Waleczny ogier biegał 7 razy, wygrywając czterokrotnie (Strzegomia, Rulera – łeb w łeb z Intensem, Iwna, Korabia), a suma jego wygranych wyniosła 106 500 zł.

Ojcem trzech koni importowanych do Polski jest CHOISIR (AUS) (Danehill Dancer – Great Selection po Lunchtime), ur. 1999 r. Potomstwo świetnego na torze i w stadzie sprintera wygrywało w komplecie (25 startów, 8 zwycięstw), co dało sumę 83 220 zł i siódmą pozycję w klasyfikacji ogierów czołowych. Najlepszym z owej trójki okazał się trzyletni BIG LUCK (od Beginners Luck po Key of Luck) – zdobywca Nagrody Criterium.

Pozycje 10., 13. i 15. również należą do ojców koni sprowadzonych do kraju z Anglii i Irlandii. Zajmują je: SINGSPIEL (ojciec drugiego w Wielkiej Warszawskiej og. Camerun i plasującej się w gonitwach dla klaczy Badawah), REFUSE TO BEND – ojciec czołowych dwulatków, ogierów Hard Work (wygrał Nagrodę Skarba) i Refuse Me Not (2 × I w grupach) oraz nieżyjący już WITH APPROVAL – ojciec trzyletniej klaczy Electra Deelites [pierwsza w Soliny i Oaks w Bratysławie, druga w Derby, Wiosennej i Nagrodzie Liry (Oaks)]. A cały ranking (www.pkwk.pl) liczy aż 170 pozycji, bo przychówek tylu reproduktorów startował w minionym roku na bieżniach Warszawy i Sopotu.

Shopping Cart
Przewiń do góry