Niedokończone zawody

Szwajcar Pius Schwizer i jego Carlina tak zasmakowali w wygrywaniu konkursów Pucharu Świata, że w tydzień po triumfie w Oslo odnieśli zwycięstwo w Helsinkach. Dramat w Weronie – podczas pucharowego konkursu padł olimpijski zwycięzca Hickstead.

Tekst: Piotr Pękala Foto: Kit Houghton/FEI

Drugi w nowym sezonie konkurs kwalifikacyjny Pucharu Świata Ligi Europy Zachodniej zgromadził na starcie 37 par, z których dziewięć zakwalifikowało się do rozgrywki. Na skróconym parkurze czwórka zawodników ponownie wykonała bezbłędne przejazdy, ale decydujący o zwycięstwie najkrótszy czas był dziełem Schwizera i Carliny, którzy przecięli końcowe celowniki w 37,58 s. Niewiele gorszym rezultatem popisał się młody Holender Maikel van der Vleuten dosiadający ogiera VDL Groep Verdi, który ustąpił dużo bardziej doświadczonemu rywalowi o niecałą sekundę (38,30 s). Na dwóch kolejnych pozycjach uplasowały się panie: Szwedka Malin Baryard-Johnsson na H&M Reveur de Hurtebise (40,62 s) i reprezentantka gospodarzy Nina Fagerstrom na Talencie (40,70 s). Schwizer za zwycięstwo w Helsinkach zarobił 35 tys. euro.

W stolicy Finlandii rozegrano jeszcze dwa wysoko dotowane konkursy. Grand Prix wygrał Francuz Patrice Delaveau dosiadający klaczy Ornellia Mail. Pięć par miało po dwa bezbłędne przejazdy, ale francuski jeździec był najszybszy w drugim (37,92 s) i to jemu przypadła główna nagroda, czyli 30 tys. euro. Minimalnie wolniejszy był Belg Ludo Philippaerts na Kassini Jac (38,13 s) – premia 25 tys. euro. Ale belgijski skoczek nie miał sobie równych w konkursie szybkości Porsche International Classic, w którym na koniu Tauber van het Kapelhof w najkrótszym czasie pokonał na czysto parkur, dzięki czemu powiększył swoje konto jeszcze o 12 tys. euro.

Trzecia runda Pucharu Świata Ligi Europy Zachodniej miała miejsce we francuskim Lyonie, gdzie rozegrano zawody CSI5*-W. O mały włos swoje pierwsze pucharowe zwycięstwo odniosłaby Katharina Offel, Niemka jeżdżąca w barwach Ukrainy. Dosiadającej klaczy Cathleen 28 amazonce do szczęścia zabrakło siedmiu setnych sekundy! O tyle bowiem szybszy w rozgrywce był aktualny mistrz Europy Szwed Rolf-Göran Bengtsson, który jechał na ogierze Casall La Silla. Oboje oczywiście mieli bezbłędne przejazdy, podobnie jak jeszcze trzech innych zawodników w dziewięcioosobowej rozgrywce. Tym trzecim był Szwajcar Steve Guerdat na Nino des Buissonnets, zaś autorami dwóch pozostałych byli gospodarze: Kevin Staut na Zeta de Hus i weteran Michel Robert na Kellemoi de Pepita. Bengtsson za zwycięstwo zarobił w60 tys. euro.

Dwunawrotowy konkurs Equita Masters rozegrali między sobą Australijka Edwina Tops-Alexander na ogierze Vleut oraz Irlandczyk Denis Lynch na ogierze Contifex. Tylko te dwie pary miały po dwa bezbłędne przejazdy, a o kolejności zadecydował czas drugiego nawrotu. Amazonka była szybsza o blisko cztery sekundy i to jej przypadła główna nagroda w postaci czeku na 30 tys. euro.

W dramatycznych okolicznościach przyszło rywalizować jeźdźcom podczas czwartej rundy Pucharu Świata – w Weronie. W połowie pucharowego konkursu rywalizacja została przerwana z powodu śmierci Hicksteada. Dosiadany przez Kanadyjczyka Erica Lamaze koń niespodziewanie padł martwy, kiedy opuszczał parkur po swoim przejeździe. Prawdopodobną przyczyną zgonu wierzchowca było pęknięcie aorty. Na życzenie zawodników konkursu już nie wznowiono, a pamięć tego wybitnego skoczka uczczono minutą ciszy.

Audi dla najlepszego

Zawody German Classics w Hanowerze mają rangę tylko trzech gwiazdek, ale cieszą się nieporównanie większym prestiżem. Rozegrany w ich trakcie dwunawrotowy konkurs Grand Prix stanowił szóstą rundę serii Riders Tour i oferował zwycięzcy 23 tys. euro. Z dwójki jeźdźców, jacy w obu swoich przejazdach ustrzegli się błędów, lepszy w ostatecznym rozrachunku okazał się reprezentant gospodarzy Joerg Oppermann na koniu Che Guevara 17, który drugi parkur pokonał szybciej (36,28 s) od reprezentującej Ukrainę Kathariny Offel na Cathleen 28 (36,52 s).

Siódmą i ostatnią rundę Riders Tour rozegrano podczas turnieju Munich Indoors (CSI4*) w Monachium. Tutaj także był nią dwunawrotowy konkurs Grand Prix, w którym zwyciężył Brytyjczyk John Whitaker na koniu Peppermill. Weteran światowych parkurów bezbłędnie pokonał wszystkie przeszkody drugiego nawrotu, a zrobił to o ponad sekundę szybciej niż reprezentant gospodarzy Johannes Ehning na koniu Salvador V. Nagrodą za zwycięstwo był czek na 25 tys. euro. Jeszcze trzy pary nie miały punktów karnych, w tym Rosjanin Władimir Tjuganow na Amaroku, który zajął piąte miejsce. Cały cykl Riders Tour wygrał Niemiec Ludger Beerbaum, mimo że w Monachium mu się nie powiodło – dosiadając klaczy Gotha, miał osiem punktów karnych w pierwszym nawrocie.

W Liege (Belgia), gdzie rozegrano zawody CSI4*, prym w konkursie Grand Prix wiedli Francuzi. W rozgrywce – do której zakwalifikowało się dziesięć par – najlepszy okazał się Patrice Delaveau dosiadający konia Orient Express, który bezbłędnie pokonał parkur, a zrobił to aż o ponad pięć sekund szybciej niż Eugenie Angot na Old Chape Time. Autorką trzeciego przejazdu bez punktów karnych była Szwajcarka Janika Sprünger na Palloubet d’Halong. Dwa kolejne miejsca zajęli reprezentanci gospodarzy: Gregory Wathelet na Copin Van De Broy i Guery Jerome na Waldo, a na szóstym uplasował się – niespodzianka – Estończyk Tiit Kivisild na koniu Cinnamon; cała trójka – z czterema punktami karnymi.

Podobnie jak w Hanowerze rzecz ma się za oceanem, gdzie zawody Washington International Horse Show mają wprawdzie tylko trzy gwiazdki, ale w ich programie jest konkurs President’s Cup Grand Prix z pulą nagród 100 tys. dolarów. Jego triumfatorem okazał się brytyjski jeździec Nick Skelton, który na Carlo 273 pokonał koalicję zawodników amerykańskich.

Tydzień później zawodnicy przenieśli się do Lexington w stanie Kentucky, gdzie zawody Alltech National Horse Show miały rangę o jedną gwiazdkę wyższą, a do podziału w konkursie Grand Prix było 250 tys. dolarów. Tym razem Nick Skelton i jego wierzchowiec Carlo 273 musieli uznać wyższość amerykańskiego jeźdźca Richarda Spoonera i jego rumaka Cristallo. Obie pary jako jedyne ustrzegły się punktów karnych w rozgrywce, ale Amerykanin szybciej pokonał przeszkody skróconego parkuru. Spooner zgarnął 75 tys. dol. pierwszej nagrody, ale Skelton wyjechał z Lexington nowym SUV-em audi Q7, który był nagrodą dla najlepszego jeźdźca całych zawodów.

W Toronto – gdzie rozegrano zawody Royal Horse Show (CSI4*-W) – w konkursie Grand Prix (kwalifikacyjnym Pucharu Świata) dominowali jeźdźcy z Wysp Brytyjskich. Zwyciężył Brytyjczyk Scott Brash i jego wierzchowiec Bon Ami, a na dwóch kolejnych pozycjach uplasowali się Irlandczycy: Conor Swail na Lansdowne i Dermott Lennon na Hallmark Elite. Dopiero na czwartym miejscu znalazł się najlepszy z Kanadyjczyków Yann Candele na Game Ready (nowo kreowani podczas tych samych zawodów mistrzowie kraju). Kulminacyjnym punktem programu zawodów było jednak uhonorowanie tragicznie zmarłego w Weronie Hicksteada; specjalnie na tę okazję z Europy do Toronto przybył Eric Lamaze.

Hickstead KWPN (Hamlet – Jomara po Ekstein)

Hickstead urodził się w 1996 r. w Holandii. Mierzył ok. 160 cm, zwyciężał dzięki szybkości i zwinności. Dosiadany przez Kanadyjczyka Erica Lamaze zdobył na igrzyskach olimpijskich w Pekinie/Hongkongu (2008) złoty medal indywidualnie i srebrny drużynowo. Lista innych spektakularnych zwycięstw tego wierzchowca jest wyjątkowo długa, wystarczy wymienić dwukrotny triumf w konkursie CN International Grand Prix (2007, 2011) z pulą nagród milion dolarów rozgrywanym w ramach zawodów Spruce Meadows Masters w Calgary (Kanada) oraz niezliczone zwycięstwa w najwyżej dotowanych konkursach Grand Prix podczas pięciogwiazdkowych zawodów na całym świecie, m.in. w Aachen, Rzymie, La Baule i Genewie. W latach 2008-2010 był najlepszym skoczkiem świata wg rankingu prowadzonego przez Światową Federację Hodowców Koni Sportowych (WBFSH).

Shopping Cart
Przewiń do góry