Cavaliada 2010: Agro-Handel deklasuje rywali

To był kolejny fantastyczny występ zawodników Klubu Jeździeckiego Agro-Handel Śrem. Podczas zawodów międzynarodowych CSI**-W rozgrywanych w ramach imprezy jeździeckiej Cavaliada na terenie   poznańskich targów byli oni zdecydowanie najlepsi z Polskich zawodników, ponadto nawiązali równą walkę na polu międzynarodowym z ponad 150 zawodnikami, którzy przyjechali do Poznania aż z 19 krajów.

Foto: Piotr Filipiuk

Już pierwszego dnia klasę pokazali: Mistrz Polski Mściwoj Kiecoń oraz brązowy medalista ostatniego  krajowego czempionatu  Jarosław Skrzyczyński. Ten pierwszy na klaczy Euforia triumfował w konkursie nr 2 na czas.  Drugi, na koniu Quintera, zajął  trzecie miejsce w najtrudniejszym  tego dnia zawodów konkursie nr  3 z rozgrywką, ustępując w niej  tylko Włochowi Emanuele Gaudiano  i Belgowi Jose Thiry. A że konkurs ten jednocześnie zaliczany był do rozgrywek PGNiG Halowego Pucharu Polski – Skrzyczyński jak najlepszy  z Polaków wygrał II kwalifikację  tych rozgrywek i zdobył komplet  punktów, znacząco zwiększając  swoje szanse na zwycięstwo w całym  cyklu (finał PGNiG HPP odbędzie się  w kwietniu w Janowie Podlaskim).  Jeszcze tego samego dnia wieczorem odbył się konkurs potęgi skoku, w której do faworytów zaliczany był inny z jeźdźców Agro-Handlu, Jacek Bucki. On na Marino w podobnych zmaganiach tryumfował już kilkukrotnie w swojej karierze, często pokonując przeszkody o wysokości 2 czy nawet 2,10 metrów. I tym razem Bucki bliski był zwycięstwa, jednak minimalny błąd w najeździe na  przeszkodę w ostatniej rozgrywce  spowodował, że w piątkowy wieczór  musiał zadowolić się drugim miejscem  i uznać tego dnia wyższość  Estończyka Urmasa Raaga. Drugiego dnia zawodów rozegrano kolejne cztery konkursy międzynarodowe, z których Polacy wygrali aż trzy.  Najpierw tryumfowały amazonki Ewa Mazurowska z KJ Wertus Łódź  i młodziutka Małgorzata Kowala  z ZKJ Drzonków. Ostatnim sobotnim konkursem była bardzo widowiskowa, a przy tym wymagająca dla jeźdźców i koni potyczka o nazwie „Speed and Music”. Na parkurze naszpikowanym zagadkami technicznymi ustawionym przez szwedzkiego gospodarza toru Petera Lundströma, najlepsza okazała się ponownie para ze Śremu Mściwoj Kiecoń i Euforia. No i wreszcie niedziela, kiedy to rozegrano najważniejszy konkurs zawodów Grand Prix Poznania zliczane zarówno do rankingu Międzynarodowej Federacji Jeździeckiej, jak do klasyfikacji ligi  Europy Centralnej Pucharu Świata.  Do konkursu tego przystąpiło 57 zawodników, ale tylko 11 z nich pokonało parkur podstawowy o wysokości przeszkód do 160 cm bez punktów karnych i wystartowało w finałowej rozgrywce na czas. W tym gronie było trzech Polaków, wśród nich Jarosław Skrzyczyński, który w finałowym barażu pojechał bardzo ambitnie – wykonując krótkie zakręty i szybko galopując w dystansach na klaczy Quintera nie popełnił ponownie żadnego błędu – uzyskał rezultat 0 punktów  karnych, czas – 76,46 co dało mu  w ostatecznym rozrachunku drugą  pozycję za bardzo doświadczonym  jeźdźcem z Estonii – Rein Pillem,  który startował na koniu Virgin  Express. Za ten sukces zawodnik KJ Agro-Handel Śrem otrzymał: 4 tys.  euro premii finansowej, 40 punktów do rankingu światowego Rolex FEI i 17 punktów do klasyfikacji Pucharu Świata.

Shopping Cart
Przewiń do góry