Mundurek jeźdźca – kask i kamizelka ochronna

Tekst: Jaśmina Bielewicz
Foto: Piotr Filipiuk

Podstawą w jeździe konnej jest zachowanie bezpieczeństwa poprzez stosowanie kasku jeździeckiego na głowie, a w przypadku skoków, WKKW czy jazdy terenowej – kamizelki ochronnej jako niezbędnej ochrony kręgosłupa. Często widuje się jeźdźców, którzy bardzo dbają o końskie nogi, zakładając im zawsze ochraniacze, nawet na padok, natomiast nie myślą o swojej głowie. Nierzadko przyczyną wypadków są słabe umiejętności, ale często także rutyna lub zwykły przypadek, spłoszenie się lub nieposłuszeństwo konia. Upadki zdarzają się nawet najlepszym jeźdźcom i nie jest żadnym zaszczytem jeździć z gołą głową. To nie ubiór, ale styl jazdy i ogólny obrazek świadczą o poziomie jeździeckim.

Biorąc pod uwagę statystyki Państwowego Instytutu Badawczego, to jeźdźcy rekreacyjni, w tym głównie dzieci i młodzież, najczęściej ulegają wypadkom podczas jazdy konnej. Wynika to zapewne z faktu, że młodzi mają więcej czasu na próbowanie różnych dyscyplin sportowych, w tym jazdy konnej i zachowują się mniej asekuracyjnie niż osoby dorosłe. Upadek z konia może zakończyć się wieloma niebezpiecznymi urazami, co ma związek z wysokością, z jakiej można upaść z siodła (ok. 2 metry przy jeździe, znacznie wyżej podczas skoków przez przeszkody), szybkością poruszania się konia i jego dynamiką ruchów, a także rodzajem podłoża, na jakim przydarzył się upadek. Inne urazy grożą przy upadku na trawę, inne na piasek, inne na asfalt. Zdarza się także spaść na wystające przedmioty, jak stojak od przeszkody, ogrodzenie czy inne obiekty spotykane na ujeżdżalni i w terenie, jak korzeń drzewa czy pieniek. Natomiast najczęstsze urazy, jakie przytrafiają się jeźdźcom przy upadkach, to głównie stłuczenia, a z poważniejszych: naciągnięcia mięśni, złamania, zwichnięcia czy skręcenia, a nawet wstrząśnienie mózgu. I choć gojenie oraz rehabilitacja są bolesne, to zazwyczaj najbardziej boli nas brak kontaktu z koniem i brak możliwości jazdy.

Dlatego lepiej jest wcześniej zabezpieczyć swoją głowę kaskiem, a plecy kamizelką ochronną. Oczywiście nigdy nie mamy pewnej gwarancji na całkowite wykluczenie urazu, jednakże każde zmniejszenie ryzyka działa na naszą korzyść. Podobnie każdy, kto nie skończył 18. roku życia, ma obowiązek stosowania kasku na głowie, ale z uwagi na zdrowy rozsądek polecam każdemu zakładać kask nie tylko podczas nauki jazdy, skoków przez przeszkody, jazdy terenowej czy pracy z młodym koniem – ale codziennie, bez względu na rodzaj zaplanowanej pracy. Ponadto, jeśli jeździec nie miał kasku na głowie, ubezpieczyciel ma prawo odmówienia wypłaty odszkodowania w pełnej wysokości.

Kask jeździecki

Każda dyscyplina sportowa ma opracowane swoje normy bezpieczeństwa odnośnie stosowanych kasków. Dlatego tak ważne jest, aby używać tego, co przeznaczone dla jeźdźców, a nie np. rowerzystów czy narciarzy. Przykładowo kaski do sportów jeździeckich są sygnowane polską normą PN-EN 1384:2000, natomiast kaski o wysokich parametrach użytkowych dla jeźdźców – PN-EN 14572:2007. Obie normy różnicują parametry określające stopień bezpieczeństwa, jak: odporność na przebicie, pęknięcie boczne, wytrzymałość i skuteczność układu mocującego oraz parametry odkształcania się daszka, o ile występuje (nie ma ich np. w kaskach crossowych typu skul). Obowiązują także normy europejskie (EN 1384), starsze i bardziej rygorystyczne – brytyjskie PAS 015:1998, a także amerykańskie czy kanadyjskie. Naj- ważniejsze, aby przy każdym zakupie kierować się sprawdzeniem normy oraz jej dogłębną analizą. Da nam to odpowiedź, do czego dokładnie został dany kask przygotowany oraz jakie parametry spełnia. Poza tym na załączonej instrukcji obsługi powinny być dostępne informacje na temat marki, rozmiaru oraz sposobu użytkowania, a także jego przeznaczenia: jazda rekreacyjna, skoki przez przeszkody, cross czy western.

Warto zwrócić uwagę, że zadaniem kasku przy upadku jest zamortyzowanie urazu mechanicznego, a więc sam kask powinien ulec uszkodzeniu, a skóra pozostanie nienaruszona. Dlatego nie wolno stosować kasku z wadami mechanicznymi, zgnieceniami czy przerwami, ponieważ taki sprzęt nie stanowi już dla nas wiarygodnej ochrony. Przy czym wady te nie muszą być widoczne gołym okiem, gdyż podczas upadku wewnętrzne skorupy mogły ulec naprężeniu lub mikrourazom. Dlatego po każdym poważnym upadku powinno się wyrzucić kask i kupić nowy! Jest to też istotna sprawa podczas zakupów z drugiej ręki – aby zapytać sprzedawcę, czy kask doznał jakichkolwiek urazów mechanicznych.

Kolejną istotną sprawą po sprawdzeniu normy bezpieczeństwa jest prawidłowe dopasowanie do głowy jeźdźca. Inne kaski kupowane są dla dzieci, a inne dla dorosłych. Jedynie dobrze dopasowany kask, nie za ciasny i niespadający na oczy, może w pełni służyć swoimi parametrami. Na rynku spotykamy zazwyczaj 5 odrębnych rozmiarów, a dodatkowo każdy kask posiada wewnętrzną regulację. I choć ma ona całkiem spory zasięg (nawet kilka cm), to lepiej stosować ją tylko do kilku stopni, aby perfekcyjnie dopasować kask do naszej głowy, a nie używać jednego dla wszystkich jeźdźców w stajni.

Przykładowe rozmiary kasków z rozpisanymi zakresami obwodu głowy, podane w centymetrach:

Rozmiar Obwód głowy

XXS – S 52 – 55cm

S – M 55 – 57cm

M – L 57 – 59cm

L – XL 59 – 61cm

Standardowy kask składa się ze skorupy (która stanowi szkielet), materiału wyścielającego środek kasku oraz materiału pokrywającego skorupę na zewnątrz. Wykończenie stanowi mechanizm mocujący wraz z paskiem podbródkowym oraz daszkiem (choć on nie zawsze występuje). Nowe technologie pozwalają na podnoszenie poziomu bezpieczeństwa jeźdźca. Stosuje się coraz bardziej zaawansowane rodzaje materiałów, co skutkuje wyższymi parametrami, niższą wagą oraz ładnym, opływowym kształtem kasku. Niestety, wraz z technologią podnosi się także cena pojedynczego produktu. Im tańszy, tym różnica w wyglądzie i parametrach będzie większa, a kask będzie miał większe gabaryty, żargonowo nazywany wtedy „hełmem” lub „hełmofonem”.

Materiałem wyścielającym środek kasku jest zazwyczaj tkanina pochłaniająca i odprowadzająca pot, a w co lepszych występuje dodatkowo domieszka srebra, w celu uzyskania właściwości antybakteryjnych i przeciwuczuleniowych. Natomiast pokrycie kasku może być albo gładkie, często z kontrastowymi pasami, wstawkami odblaskowymi lub w przypadku dzieci – kolorowymi nadrukami koników, albo pokryte welurem. Wszystkie są tak projektowane, aby możliwie korzystnie wyglądały na głowie jeźdźca. Ostatnio bardzo modne na hipodromach stały się kaski stylizowane na klasyczne toczki: welurowe ze sztywnym daszkiem, kokardką z tyłu i skórzanymi paskami pod brodą, ale zachowujące normy i parametry nowoczesnych kasków.

Zapięcia kasków zgodnych z normami muszą być trzy- lub czteropunktowe. Większość modeli posiada już inteligentne systemy regulacji podbródka i samego zapięcia, tak aby można było jedną ręką zapiąć kask. Same paski wykonane są z taśm lub ze skóry. Dodatkowo niektóre modele dają możliwość dopięcia w zimowym sezonie nauszników, które jednocześnie grzeją uszy, a nie wygłuszają dźwięków otoczenia.

Inną różnicą pomiędzy standardowymi tanimi kaskami, a tymi z wyższej półki jest sposób wentylacji. Jest to bardzo istotna kwestia, szczególnie w upalne dni. Nieoddychający kask prowadzi do zapocenia głowy, a co za tym idzie – do zmniejszenia komfortu jazdy. Nowsze modele posiadają ponad 10 otworów wentylacyjnych i są odporne nawet na bardzo wysokie temperatury.

Kamizelka ochronna

Kamizelka ochronna nie świadczy o tym, że ktoś uczy się jeździć na koniu czy skakać przez przeszkody, albo że boi się koni, ale pokazuje, że nosząca ją osoba zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą jazda konna i rozsądnie używa dostępnych środków minimalizujących ryzyko kontuzji!

Kamizelka bardzo dobrze redukuje urazy spowodowane upadkiem z konia, zarówno na miękkie, jak i twarde podłoże, a także na inne przedmioty, jak stojak czy płot. Poza tym zmniejsza ryzyko niebezpieczeństwa groźnych wypadków, jakimi są: kopnięcie przez konia, przedeptanie czy przygniecenie przez zwierzę. W każdym przypadku mamy większą możliwość uniknięcia złamania kości, zwichnięcia czy naciągnięcia mięśni. Kamizelka ochronna zalecana jest dla każdego jeźdźca jako skuteczna ochrona kręgosłupa, żeber, brzucha, ogólnie tułowia czy klatki piersiowej. Do kamizelek można dodatkowo dokupić dopinane na rzepy ochraniacze ramion, które chronią część barkową, albo ochraniacz szyi. Ten drugi także jest zapinany na rzepy, a dodatkowo może mieć przyszyty plastron, tak że w ogóle go nie widać.

Przy zakupie kamizelki ochronnej przede wszystkim wybieramy jej krój – damski, męski lub ewentualnie dziecięcy. Bardzo dobrze, jeśli rodzice kupują swoim pociechom kask i kamizelkę ochronną już przy pierwszych lekcjach nauki jazdy konnej. Kamizelki są tak dopasowane, aby nie krępowały ruchów i naturalnie okrywały figurę jeźdźca, więc damskie mają więcej miejsca na biust, męskie na szerokie barki, a dziecięce przygotowano na drobniejszą posturę. Materiał, z jakiego wykonuje się szkielet, jest wciąż udoskonalany przez producentów. Kolejna istotna sprawa to rodzaj wykonywanego treningu, do którego powinna być dopasowana norma bezpieczeństwa kamizelki. Obowiązuje wciąż trzypoziomowa, europejska norma 13158:2000, często określana również jako BETA 2000. Poziom 1 (czarny) stosowany jest jedynie dla licencjonowanych dżokejów. Poziom 2 (brązowy) nadaje się tylko do ostrożnej jazdy rekreacyjnej na miękkim terenie, natomiast normalny trening, skoki przez przeszkody na ujeżdżalni i w terenie, jazda po drogach, jazda na młodych i trudnych koniach – wymaga zastosowania Poziomu 3 (fioletowy). Podobnie na starty w zawodach także stosuje się kamizelki z systemem o Poziomie 3. Bardziej nowoczesne kamizelki, oprócz tego, że są wykonane z kilkuwarstwowej pianki, pod wpływem ciepła stają się bardziej miękkie, nie tracąc jednocześnie właściwości ochronnych. Natomiast najnowsze osiągnięcia prezentują kamizelki ze zbiornikami powietrza, które jeździec wypuszcza, pociągając za linkę podczas upadku. W taki sposób w mniej niż sekundę otwiera się swego rodzaju poduszka powietrzna, ochraniając szyję, kręgosłup, kość ogonową i klatkę piersiową. Jednak taką kamizelkę stosuje się jedynie w połączeniu z klasyczną kamizelką ochronną, zakładając ją na wierzch. Nie jest to zbyt dokuczliwe, ponieważ kamizelka z poduszką powietrzną jest lekka i oddychająca. Natomiast po wystrzale CO2 w czasie upadku można ją stosować wielokrotnie, uprzednio napełniając z powrotem gazem.

Nie ma obowiązku stosowania kamizelki ochronnej poza konkursami WKKW, jednak Polski Związek Jeździecki zaleca stosowanie ich przy każdej godzinie spędzonej w siodle. Nieco tańszym rozwiązaniem od kamizelki ochronnej jest stosowanie jedynie ochrony na kręgosłup w postaci popularnego ochraniacza, zapinanego pasami wokół tułowia – nazywanego żółwiem. Powinien on także bezwzględnie posiadać certyfikat zgodny z obowiązującymi normami, a także właściwości materiałów pochłaniających dobrze wstrząsy i oddychających. Nie stanowi on takiej ochrony jak kamizelka, ale jest mniej uciążliwy w noszeniu, można go także stosować pod kurtką czy frakiem.

Dopasowanie kamizelki

Kamizelka, aby spełniała określone wymogi norm, musi być prawidłowo dopasowana do ciała jeźdźca. O prawidłowym dobraniu decyduje wiele czynników, m.in. pasujące boczne rzepy (nie za krótkie, ani nie za długie), odpowiednia szerokość, którą mierzymy w pasie, w klatce piersiowej oraz długość od brzucha, przez ramiona i plecy, do pasa. Bezwzględnie radzę poprosić o pomoc sprzedawcy w sklepie, który powinien znać się na asortymencie, który oferuje klientom. Źle dopasowana kamizelka będzie przemieszczać się podczas naszego ruchu, a w momencie upadku, nie ochroni ciała przed urazem.

Producenci podają swoje sposoby dopasowania kamizelek i sposób pomiaru ciała, aby wybrać odpowiedni rozmiar. W Tabeli nr 1 znajduje się orientacyjny przegląd poszczególnych rozmiarów z podziałem na dzieci i dorosłych.

Podczas wizyty w sklepie dobrze też założyć taką odzież, w jakiej będziemy jeździć, aby sprawdzić swoją przyszłą kamizelkę, czy nie krępuje naszych ruchów. Warto też usiąść na moment w siodle, aby sprawdzić, czy nie jest za długa z tyłu i nie haczy o tylni łęk.

Zatem porządna kamizelka ochronna powinna być lekka, elastyczna, wygodna i dość przewiewna. Jeśli chodzi o kwestie estetyki, nie jest wcale jasne, że kamizelka ochronna musi być czarna. Poszczególni producenci proponują bardzo bogatą gamę kolorystyczną.

W kwestii zarówno kasku, jak i kamizelki ochronnej nie mamy co liczyć na zasoby ośrodków jeździeckich. A z uwagi na indywidualne dopasowanie i niemałą cenę, nie są to także sprzęty chętnie pożyczane nawet znajomym jeźdźcom. Jednak ochrona głowy i tułowia, a i generalnie bezpieczeństwo jeźdźca w stajni to nie są sprawy, na których można pozwolić sobie na oszczędzanie. Nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, a rozsądek w postaci kasku i kamizelki ochronnej, jeśli nawet nie wyeliminuje ryzyka, to znacznie zmniejszy zakres urazu.

Shopping Cart
Przewiń do góry