Dla dobra konia i jeźdźca

Tekst: Ewa Szarska

Świadomość potrzeby uzupełniania treningów jeździeckich o wiedzę na temat funkcjonowania organizmu konia powoduje pojawianie coraz większej ilości ciekawych inicjatyw z tego obszaru.

Niedawno miałam okazję uczestniczyć w międzynarodowej konferencji zatytułowanej „Dobrostan koni”, która odbyła się w dniach 3-4 grudnia, a organizatorem był Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu. Współorganizatorem było stowarzyszenie Pro Hipico Bono. Podczas konferencji przedstawiono wiele interesujących referatów, jak i zaprezentowano wyniki szeregu badań w sesji plakatowej. Jednak głównym atutem tego spotkania, które ściągnęło aż 200 uczestników, była obecność Gerda Heuschmanna oraz jego wykłady w pierwszym dniu konferencji i praktyczny pokaz w drugim. Gerd Heuschmann jest niemieckim lekarzem weterynarii, a także absolwentem Warendorfu, zatem łączy wiedzę lekarza z umiejętnościami jeździeckimi. Jest autorem, przetłumaczonej na wiele języków, książki „Gdyby konie mogły krzyczeć” i jest zwolennikiem powrotu do metod klasycznego jeździectwa zawartych w starych instrukcjach wojskowych. Jak wiadomo, jedną z głównych przyczyn eliminacji koni ze sportu są kulawizny.

Zwykle są to takie kulawizny, których przyczyna jest ewidentna, ale są i takie, które pojawiają się, a potem nagle znikają i ich przyczyny są trudne lub czasem wręcz niemożliwe do zdiagnozowania. Uważam, że właśnie wykłady Gerda, a właściwie wdrożenie proponowanych przez niego metod treningu i jazdy, mogą być bardzo pomocne w wyeliminowaniu niektórych dziwnych kulawizn, jak i wielu problemów zdrowotnych koni. Wszystkie wykłady Gerda dotyczyły w zasadzie dyscypliny ujeżdżenia, ale jak wiadomo – ujeżdżenie to podstawa jazdy konnej i zawodnicy wszystkich dyscyplin jeździeckich powinni prawidłowo jeździć konno, a także byłoby wskazane, aby podczas jazdy wiedzieli, co robią i w jaki sposób jest to odbierane przez konia. Pierwsza i podstawowa teza wszystkich wykładów to stwierdzenie, że koń nie jest rowerem, a jest istotą żyjącą, czującą i dbanie o jego dobrostan powinno być naczelną zasadą treningu we wszystkich dyscyplinach jeździeckich. Podczas wykładu, posługując się ilustracjami z biomechaniki, Gerd prezentował, jak powinien poruszać się prawidłowo jeżdżony koń, jak wygląda koń, u którego prawidłowo pracuje grzbiet, co dzieje się, gdy występuje sztywność w którymkolwiek odcinku grzbietu, niemożność prawidłowej pracy szyi lub skrzywienie konia czy też niedorozwój niektórych partii mięśni. Pokazał także, na czym polega kulawizna od wędzidła oraz zaprezentował, jak istotne jest właściwe dopasowanie siodła do konia i jakie mogą być konsekwencje jazdy w siodle źle dopasowanym.

W tej chwili mamy okres zimowy, czyli czas, w którym jazdy w teren są znacznie ograniczone, natomiast jest możliwość nie tylko zajęcia się zdrowiem konia – fizykoterapia, kurowanie starych urazów, ale także analizowania przyczyn ich powstawania. Okres zimowy sprzyja kształceniu się, podnoszeniu swojej wiedzy teoretycznej i opracowywaniu nowych strategii treningowych.

Gerd Heuschmann swój wykład ilustrował przedstawieniem schematu działania podstawowych mięśni w organizmie konia, poza tym były filmy pokazujące ruch koni przybyłych do Gerda na kurację i te same konie po kilku dniach lub tygodniach prawidłowej jazdy. Koń, aby mógł prawidłowo reagować na pomoce i dyspozycje jeźdźca, musi być całkowicie rozluźniony, a taki może być tylko koń w prawidłowo dopasowanym rzędzie oraz jeżdżony „z głową”, czyli przez jeźdźca, który nie tylko wie, jaki ruch chce wykonać, ale także wie, jak to odczuwa koń. Gerd jeden ze swoich wykładów poświęcił sędziom dyscypliny ujeżdżenia, którzy oceniając konie na czworoboku, patrzą tylko na techniczną stronę wykonanych elementów, a zupełnie nie zauważają, że koń pracuje tylko nogami, zaś grzbiet ma kompletnie sztywny. Oczywiście taka jazda nie jest dla konia przyjemnością, a często jest związana z mniejszym lub większym bólem. Kariera takich koni jest także znacznie krótsza niż koni jeżdżonych prawidłowo, tzn. w pełnym rozluźnieniu. Drugi dzień konferencji odbywał się na terenie Ośrodka Jeździeckiego Arkadia w Wielkiej Lipie koło Obornik Śląskich, w pięknej krytej ujeżdżalni. W pierwszej części Gerd ilustrował swój wykład żywym koniem, na którym wymalowane były podstawowe elementy szkieletu i niektóre mięśnie, co było bardzo pomocne w rozumieniu zasad biomechaniki ruchu konia. Dodatkowym uzupełnieniem wykładu było bardzo sugestywne odgrywanie przez Gerda niektórych problemów związanych z poruszaniem się konia. Wdrażanie proponowanych metod treningu będzie stosunkowo najprostsze właśnie dla rajdowców, gdyż w tej dyscyplinie pracuje się z wyciągniętą szyją, czyli odpadają problemy ze zbytnim zebraniem przodu konia, konie rajdowe nie są przeganaszowywane, a czarna wodza jest po prostu zabroniona przepisami FEI. Niewątpliwie umiejętność stwierdzenia, czy koń jest w pełni rozluźniony i prawidłowo pracuje grzbietem, może na początku sprawiać spore kłopoty, ale warto się tym problemem zająć, gdyż może w istotny sposób poprawić nie tylko komfort jazdy naszego konia, ale także jego statystykę ukończeń rajdów. Warto zatem zapoznać się z treścią książki Gerda wydanej przez Akademię Jeździecką. Warto także zajrzeć na stronę www.hipologia.pl, na której można znaleźć sporo informacji o jego metodach treningowych.

Shopping Cart
Przewiń do góry