Zima nie musi być nudna

Ten, kto twierdzi, że zimowe zajęcia muszą być nudne i ograniczać się do jazdy w koło na hali, jest w wielkim błędzie. Przy odrobinie wysiłku, zaangażowania, a przede wszystkim przy użyciu fantazji, można zdziałać znacznie więcej. I nawet na bardzo małej powierzchni uda się stworzyć imitacje bądź miniaturowe wersje wielu przeszkód terenowych, które z całą pewnością urozmaicą zajęcia.

Tekst: Dawid Schwarc Foto: Paulina Dudzik

Właściciel, któremu naprawdę zależy na tym, by jego ośrodek rozwijał się, zdobywał coraz lepszą renomę, a przede wszystkim, do którego ciągle napływaliby nowi jeźdźcy (a ci zaawansowani nie odchodzili), musi się stale rozwijać. A już szczególnie zimą, gdy występują pogodowe ograniczenia, musi wystrzegać się nudy i monotonii w ośrodku. Czasem nie wystarczy sam maneż i hala, na której tak naprawdę w większości przypadków nic się nie dzieje. Jeźdźcy robią, co chcą bądź przez godzinę bezsensownie kręcą się w kółko. Tutaj trzeba pomysłu! Idealnym rozwiązaniem, które wymusi na koniach i ich podopiecznych podwyższenie technicznych umiejętności, może być zbudowanie na hali małego toru przeszkód. Nie takiego zwykłego z krzyżakami, lecz urozmaiconego, który imitowałby przeszkody terenowe. Od razu zaznaczamy, że właściciel czynnie się w to zadanie angażuje bądź też daje swobodną rękę w działaniu zmotywowanemu, ale „niewykorzystywanemu” instruktorowi. Temu zaś z całą pewnością uda się, przy pomocy grona ochotników, nawet na niewielkiej przestrzeni stworzyć wiele pomysłowych przeszkód. A jak tego dokonać?

Krok pierwszy – przygotujmy pomieszczenie

Najlepszym miejscem, w którym można zbudować minitor przeszkód, jest oczywiście hala bądź innego rodzaju zamknięty obiekt, na którym zazwyczaj odbywają się zajęcia zimą. W ostateczności, jeżeli ośrodek nie dysponuje żadnym z powyższych, zaadaptujmy do tego celu maneż. Zanim jednak zaczniemy budować oraz ustawiać na nim różne imitacje terenowych przeszkód, powinniśmy zadbać o kilka bardzo istotnych kwestii.

▶ Przy rozmieszczeniu oraz tworzeniu samych przeszkód musimy brać pod uwagę rozmiar naszego obiektu, na którym zostaną one rozstawione. To bardzo ważny aspekt, bowiem np. zbyt mała ujeżdżalnia siłą rzeczy zmusi nas do pewnych ograniczeń i uniemożliwi ustawienie niektórych przeszkód. Pamiętajmy, że odległości pomiędzy kolejnymi przeszkodami powinny być odpowiednio dopasowane, a konkretnie – dostosowane do potrzeb danego konia oraz jeźdźca. Dystans zaś powinien być dopasowany do odległości i możliwości konia oraz stopnia trudności treningu. Warto więc budując przeszkody, na tyle ile to możliwe, korzystać z elementów mobilnych.

▶ Dopilnujmy również tego, by powierzchnia placu była odpowiednia, a więc ani za twarda, ani za gruba (podłoże nie może być śliskie). Musi być po prostu bezpieczne zarówno dla koni, jak i dosiadających ich jeźdźców.

▶ Zwracajmy szczególną uwagę na to, by przed ich zamontowaniem najpierw dobrze wyrównać i oczyścić plac ze wszelkich ostrych przedmiotów oraz kamieni, które mogą pokaleczyć nogi konia. Dodatkowo nie zapominajmy o dobrym zabezpieczeniu naszych przeszkód. Zwracajmy również uwagę na to, by ich uchwyty czy też rów z wodą – jeżeli go wybudujemy – był dobrze zabezpieczony i czysty (np. by nie pływały w nim śmieci czy co gorsza ostre elementy).

Krok drugi – przeszkody. Jakie wybrać?

Jak wiemy, przeszkody terenowe są różnorodne nie tylko wizualnie. Przede wszystkim, aby było ciekawie, powinny występować (być rozmieszczone) na różnym terenie:

▶ płaskim,

▶ zróżnicowanym, czyli takim, w którym w naturalnym terenie występuje skok, odskok i lądowanie na różnych poziomach lub na którym chcemy wybudować przeszkodę wodną tzw. rów (w tych przypadkach do ich skonstruowania przyda nam się mała koparka bądź kilku ochotników z łopatami).

Nie zapominajmy również, że nasze przeszkody powinny spełniać konkretne wymagania: być różnej wysokości i o różnym stopniu trudności.

▶ Niskie, małe przeszkody – zwane również łatwymi – jak sama nazwa wskazuje, ich pokonywanie nie powinno stanowić dla konia i jeźdźca większych problemów. Również samo ich skonstruowanie nie powinno przysporzyć większych kłopotów. Wystarczy odrobina fantazji, by np. ze zgromadzonych i równo przyciętych gałęzi stworzyć coś na wzór żywopłotu (zwanego fachowo hyrdą), przeszkody bardzo często występującej zarówno w lesie, jak i na torze wyścigowym czy krosie).

Gruby i solidny pień drzewa może również posłużyć za ciekawą, a dodatkowo niewymagającą od nas wielkiego nakładu pracy przeszkodę. Zaznaczając jednak, że wcześniej musimy usunąć z pnia ewentualne wystające gałęzie, które mogą poranić nogi konia. Pozbędziemy się ich bez najmniejszych problemów poprzez ociosanie pnia (co bez wątpienia doda mu również uroku). Możemy się również pokusić o skonstruowanie imitacji przeszkody terenowej z wykorzystaniem snopków/ bali siana (trzeba jednak przedtem sprawdzić, czy nie wystaje z nich sznurek, w który koń mógłby się zaplątać) czy nawet pustych beczek, np. ustawiając i związując je jedna obok drugiej. Zwracajmy jednak uwagę na to, by beczki były unieruchomione (gdy koń uderzy w beczkę kopytem, może się przestraszyć), dlatego najlepiej powiesić nad nimi zwyczajny drąg.

▶ Średnio wysokie o średnim stopniu trudności – są zazwyczaj rozbudowane do nieco większych rozmiarów lub skonstruowane tak, by wymusić zarówno na jeźdźcu, jak i koniu większe skupienie. W tym przypadku dobrym rozwiązaniem jest wykopanie imitacji rowu zwanego fachowo rowem trakeńskim. Oczywiście ze względów technicznych będziemy zmuszeni zbudować raczej miniaturowy rów, ale zawsze jest to jakieś urozmaicenie. Taki rów można stworzyć, używając zwykłej łopaty. Uzyskany wykop (nie przesadzając z jego głębokością, bowiem by uzyskać efekt, wystarczy, by miał kilkanaście centymetrów głębokości), zabezpieczamy od spodu nieprzemakalną folią. Jej wystające końcówki zakopujemy w podłożu i z każdej strony przytrzymujemy drągami.

Jeśli dysponujemy dużą halą, można pokusić się o skonstruowanie na niej podjazdów (górek), a konkretnie na jej krótkich ścianach, w narożnikach (czy nawet usypać je na samym środku). Bez wątpienia ich atutem jest to, że można na nie najeżdżać z wielu stron. Dodatkowo tego rodzaju ćwiczenia doskonale poprawią dosiad oraz poddadzą próbie zdolności utrzymywania się jeźdźca w siodle. Co istotne, jeżeli chcemy jeszcze bardziej zwiększyć ich stopień trudność, możemy przed lub za podjazdem ustawić niską przeszkodę.

▶ Wysokie, zwane również trudnymi – ich pokonanie wymagać będzie ze strony jeźdźca oraz konia najwyższego stopnia skupienia, a także nieustannej koncentracji i bardzo dużych zdolności do szybkich reakcji i koordynacji ruchów. Przeszkody trudne adresowane są więc tylko dla doświadczonych jeźdźców. Idealnym rozwiązaniem byłoby więc stworzenie dla takiej grupy czegoś na wzór przeszkody o nazwie coffin, która charakteryzuje się kombinacją trzech elementów: wyskoku, rowu i wskoku. Niestety, z doświadczenia wiem, że zbudowanie czegoś takiego, ze względu na rozmiary hali, może okazać się niemożliwe do zrealizowania. W takim przypadku dla grupy zaawansowanej możemy śmiało wykorzystać przeszkody z przedziału małych i średnich. Z zaznaczeniem jednak, że połączymy je w różne kombinacje – utrudniając tym samym stopień ich pokonywania i dodając do tego jeszcze element jazdy na czas i punktując za dokładność w ich pokonywaniu. Wtedy na pewno nawet zaawansowany jeździec będzie się musiał natrudzić, by uzyskać satysfakcjonujący go wynik.

Zaproponowane powyżej kombinacje i imitacje przeszkód terenowych to tylko kilka z wielu przykładów, które można zastosować do urozmaicenia zajęć. Tak naprawdę przy odrobinie fantazji może ich być niezliczenie wiele. Również ich dobór oraz stopień trudności zależy tylko i wyłącznie od inwencji twórczej instruktora i naszego zaangażowania w wykonywanie ćwiczeń. Pamiętajmy, że tak przygotowane treningi nie tylko ożywią pracę w okresie zimowym, ale wpłyną pozytywnie na umiejętności jeździeckie. Same zaś konie za urozmaicenie zajęć z całą pewnością odwdzięczą się chęcią do pracy i skoków. Dodatkowo, jeżeli uczynimy przeszkody mobilnymi, to każdą z nich będzie można dowolnie ustawiać i wykorzystywać na wiele sposobów, budując różne tory przeszkód za pomocą tych samych modułów, co pozwoli na jeszcze większe urozmaicanie zajęć.

Shopping Cart
Przewiń do góry