Szpicruta – czy musimy jej używać?

Jedni nie potrafią się bez niej obejść, inni nie używają jej nigdy. Szpicruta, wbrew wątpliwościom, jest narzędziem potrzebnym. Jednak by z niej właściwie korzystać, należy wiedzieć, jak i w jakich sytuacjach można jej użyć.

Tekst: Krystyna Lekszycka
Foto: Dreamstime

Naczelną zasadą, jaką powinni kierować się ci, którzy sięgają po szpicrutę, jest świadomość faktu, że można zadać nią ból. Aby konia ukarać, wystarczy ze świstem przeciąć powietrze. Zaznaczymy tym sposobem swoją dezaprobatę dla jego zachowania, nie wyrządzając mu krzywdy. Wymierzenie prawdziwie bolesnego ciosu szpicrutą w większości przypadków jest zupełnie niepotrzebne, a dla wielu wręcz szkodliwe (np. wówczas, gdy nasz koń z natury jest narowisty lub strachliwy).

Wielu jeźdźców obchodzi się bez używania szpicruty. Są jednak tacy, którzy wyznają zasadę „batem i marchewką”, czyli przyjaznym poklepywaniem i/lub ciepłym głosem wzmacniają reakcje pożądane, a te, które są niewłaściwe, uprzykrzają, karząc konia uderzeniem szpicruty. Jeśli zdecydujemy się na użycie szpicruty, to są pewne zasady, o których nie można zapominać:

  1. Uderzenie musi nastąpić natychmiast po przewinieniu lub jeszcze w jego trakcie. Przykładowo: koń natychmiast powinien zostać ukarany, jeśli szykuje się do kopnięcia lub do ugryzienia przechodzącego obok człowieka. Cios powinien nastąpić bezzwłocznie, a nie po jednej minucie czy dwóch minutach. Natychmiast lub wcale. Jeden cios wystarczy, nie wolno być brutalnym w wymierzaniu kary. Nie należy wahać się ani bić wielokrotnie.
  2. Kara musi być uczciwa. Powinniśmy być pewni, że karę wymierzamy sprawiedliwie. Często błąd przypisywany koniowi będącemu pod siodłem jest tak naprawdę błędem dosiadającego go człowieka. Nieposłuszeństwo konia może zostać sprowokowane niezbyt wyraźną wskazówką ze strony jeźdźca lub wskazówką podaną w niewłaściwej chwili. W tym przypadku to jeździec wymaga napomnienia, a nie koń. W razie wystąpienia jakichkolwiek wątpliwości należy zaniechać wymierzania kary.
  3. Ważne jest, aby koń otrzymywał karę w sposób konsekwentny, to znaczy, że za te same przewinienia powinien być karany tak samo. Zwierzę zupełnie nie rozumie, dlaczego za to samo przewinienie raz dostaje uderzenie szpicrutą, a innym razem jest ukarany podniesionym głosem. Sposób ukarania powinien pozostać więc ten sam za te same przewinienia. Jeśli nie zastosujemy się do powyższej reguły, zwierzak może zacząć się bać szpicruty.
  4. Będąc w stanie wzburzenia na skutek złego zachowania swojego konia, lepiej zrezygnować z wymierzania kary, ponieważ ryzykujemy tym, że zrobimy więcej złego niż dobrego. Granica pomiędzy wymierzaniem kary a brutalnością może być w tej sytuacji trudna do określenia.
  5. Pamiętajmy o tym, iż dysponujemy również innymi sposobami napominania konia. Zwykłe słowo „nie” wypowiedziane w zdecydowany sposób może wystarczyć. Brak nagrody w postaci smakołyku, który zazwyczaj koń otrzymuje, jest także dobrą dla niego karą.

Kara wymierzana szpicrutą powinna być karą stosowaną w wyjątkowych okolicznościach.

Zawsze musimy być pewni winy zwierzęcia, jak również tego, że dana chwila jest odpowiednia do wymierzenia mu kary, a koń zrozumie, za co ją otrzymał. W przeciwnym razie nie zaakceptuje jej, co z kolei źle wpłynie na wzajemną komunikację.

Niektórzy jeźdźcy boją się ukarać nią swego wierzchowca, siedząc w siodle, ponieważ jego reakcja może być nieprzewidziana i stanowić zagrożenie dla nich samych lub dla otoczenia. W momencie wymierzania ciosu szpicrutą należy bezwzględnie uważać na wodze, aby nie skrócić ich zbyt mocno, tak aby wędzidłem nie zadać więcej bólu niż uczyniliśmy to szpicrutą. Należy również zaniechać wymierzenia kary koniowi, jeśli istnieje najmniejsze ryzyko dla przechodzących obok pieszych lub przejeżdżających pojazdów.

Szpicruta w szkoleniu konia

Konie są chętne do nauki. W tym wypadku szpicruta będzie dla jeźdźca pomocą. Jej zadanie polega wówczas na wzmocnieniu działania łydki lub jej zastąpieniu. Można posłużyć się tą sztuczną pomocą, gdy koń słabo reaguje na popędzające działanie łydki. Wówczas lekko uderzamy konia szpicrutą tuż za łydką. Jest to raczej silne dotknięcie niż uderzenie. Ważne jest, aby zadziałać hałasem, które daje więcej niż samo uderzenie. Nie bez powodu szpicruta tradycyjnie kończy się rodzajem klapki mającej za zadanie wywołanie charakterystycznego odgłosu podczas uderzenia. Nie chodzi tu w żadnym razie o sprawienie koniowi bólu.

Pamiętajmy, że użycie szpicruty jest ostatecznością, ponieważ koń może się do tego przyzwyczaić i przestać reagować na to działanie.

Przykładem zastąpienia działania łydki szpicrutą jest jazda konna w damskim siodle. Amazonka za pomocą szpicruty daje koniowi sygnały, zastępując nią swoją prawą nogę. W dyscyplinie ujeżdżenia jeźdźcy często dotykają swojego wierzchowca za pomocą długiej szpicruty w okolicy stawu biodrowego. Jest to alternatywa w stosunku do użycia ostróg, których działanie jest o wiele boleśniejsze dla konia.

Problem koni rekreacyjnych

Konie pod początkującymi jeźdźcami bardzo szybko odgadują, że można być nieposłusznym względem dosiadających. Początkujący adepci sztuki jeździeckiej nie mają opanowanej techniki jazdy. Starają się złapać równowagę na wodzach, co sprawia koniowi wielki ból w związku z mocnym działaniem wędzidła. Mają niespokojne ręce i łydki oraz wiszące wodze. Wszystko to nie pozwala na komunikowanie się ze swoim wierzchowcem. Koń staje się nieposłuszny, nie rozumiejąc, czego od niego się wymaga. Nie należy go wtedy karać, chyba że na wyraźne polecenie instruktora. Instruktor zna bowiem dobrze swoje konie i ich zachowania. Dodatkowe problemy dotyczące nieposłuszeństwa koni rekreacyjnych związane są z faktem, że jeździ na nich wiele osób. Każdy z jeźdźców jest na innym poziomie zaawansowania, jeśli chodzi o naukę i w inny sposób komunikuje się z wierzchowcem.

Szpicruta, palcat, bat, niezależnie od nazwy, to artykuły, które najlepiej sprzedają się w sklepach jeździeckich. Rozpoczynając jazdę konną, młodzi adepci jeździectwa kupują ją sobie zazwyczaj jako pierwszą i najpotrzebniejszą rzecz, nie zdając sobie sprawy z tego, że aby jej umieć świadomie używać, nie wyrządzając koniowi krzywdy, należy najpierw nauczyć się mieć spokojne ręce i łydki oraz osiągnąć właściwą postawę i równowagę z koniem.

Shopping Cart
Przewiń do góry