Woda w żywieniu koni
Problem odwodnienia i nie tylko

Tekst: Anna Sałek
Foto: stock.chroma.pl

Woda.jpgWoda jest niezbędna do prawidłowego działania każdego żywego organizmu. Przyjmuje się, że stanowi ona ponad 65% masy ciała konia, a dorosły koń wypija jej średnio 27-30 litrów dziennie. W niektórych stanach chorobowych, przy pewnych warunkach klimatycznych, ale także podczas wysiłku dochodzi u tych zwierząt do odparowywania z powierzchni ciała cieczy wydzielanej przez gruczoły potowe. Utrzymanie odpowiedniego nawodnienia organizmu jest bardzo ważne, nie tylko w trakcie upalnej pogody i dużego wysiłku.

Woda w organizmie konia pozwala na prawidłowe funkcjonowanie właściwie wszystkich układów. Bezsprzecznie woda jest najważniejszym składnikiem odżywczym, a w organizmie m.in. pomaga w termoregulacji (utrzymanie prawidłowej temperatury ciała konia). Poza tym:

• smaruje stawy,

• pomaga prawidłowo funkcjonować centralnemu układowi nerwowemu,

• bierze udział zarówno w pracy narządu wzroku, jak i słuchu,

• pomaga w trawieniu,

• działa jako rozpuszczalnik toksyn i pomaga wyeliminować je wraz z moczem i potem,

• pomaga utrzymać elastyczność skóry.

Należy zdawać sobie sprawę, że utrzymanie odpowiedniego stopnia nawodnienia konia to nie tylko zapewnienie mu stałego dostępu do czystej wody.

Woda w liczbach

Koń jest w stanie przeżyć bez pokarmu nawet kilka tygodni, bez wody to tylko 5-6 dni. Nawet niewielkie utraty wody mogą prowadzić do odwodnienia..W ciągu 24 godzin, kiedy koń nie może pobrać wody, może dojść do utraty około 4% jego masy ciała. Wynika to z utraty wody wraz z potem, ale także moczem, w trakcie wydalania odchodów i oddychania. Po 48 godzinach koń traci 6,8% masy ciała, po 72 godzinach około 9%. Podczas upałów liczby te mogą dochodzić nawet do 16%. Po około 2-3 dniach całkowitego braku dostępu do wody dochodzi do nieodwracalnych zmian w wielu ważnych narządach.

Objawy odwodnienia to suche błony śluzowe (najłatwiejsze do zauważenia na śluzówkach jamy ustnej), zapadnięte oczy i – to, co łatwo kontrolować – stopień elastyczności fałdu skórnego (łapiemy w palce fałd skóry – najłatwiej na szyi – i sprawdzamy, jak szybko ulegnie rozprostowaniu i wróci na swoje miejsce), a także czas kapilarny badany na błonie śluzowej jamy ustnej (naciskamy palcem na śluzówkę i sprawdzamy, po jakim czasie wróci właściwe zabarwienie – po naciśnięciu śluzówka zblednie, a u zdrowego, nieodwodnionego konia błyskawicznie wróci prawidłowy, różowy koloryt).

W trakcie postępującego odwodnienia w organizmie dochodzi do szeregu zmian, które daje się zauważyć m.in. jako zmniejszoną tolerancję na wysiłek (pogorszenie ogólnej aktywności zwierzęcia) i zmniejszona aktywność trawienia (to nie tylko objawy morzyskowe, ale i spadek efektywnego pozyskiwania substancji odżywczych, przy przedłużającym się odwodnieniu – liczne niedobory). Problem odwodnienia to nie tylko okres letni! Warto pamiętać, że nasilenie liczby kolek od grudnia do marca bardzo często związane jest z faktem, że konie w tym okresie pobierają mniej wody, np. z powodu jej zbyt niskiej temperatury lub zamarzania poideł. Latem możemy zauważyć, że konie, które wychodzą na trawiaste pastwiska dobrej jakości, pobierają mniej wody. Nie musi to powodować odwodnienia, gdyż soczyste pastwisko jest w stanie w dużej mierze pokryć zapotrzebowanie na wodę. Jednak konie trzymane na wybiegach piaszczystych powinny mieć zapewniony regularny dostęp do wody, czy to w postaci umieszczenia specjalnych poideł na wybiegach, wanien czy donoszenia z wiader. Jeśli jest to niemożliwe, zwierzęta powinny być sprowadzane kilka razy dziennie na pojenie do stajni. W przypadku koni, które całe dnie spędzają w stajni i wychodzą tylko na trening, do karuzeli, ewentualnie na spacer w ręku, a ich żywienie opiera się na dużej ilości siana i np. granulatów i innych pasz suchych, warto zadbać o to, by koń miał zawsze dostęp do czystej wody w odpowiedniej temperaturze, gdyż taki rodzaj paszy wymaga więcej wody do prawidłowego procesu trawienia w żołądku i wchłaniania w jelitach.

Więcej przeczytasz w sierpniowym wydaniu miesięcznika "Konie i Rumaki".