PRAWO
O koleżeńskim udostępnianiu koni, czyli umowa użyczenia w świetle przepisów

Tekst: Łukasz Walter
Foto: Piotr Filipiuk

Uzyczenie.jpgW praktyce stajennej coraz częściej mamy do czynienia z korzystaniem z koni osób trzecich. Korzystanie takie co do zasady odbywa się na podstawie umów najmu bądź dzierżawy lub właśnie użyczenia. Możliwość korzystania z koni innej osoby jest najczęściej bardzo atrakcyjną formą ich użytkowania przez osoby zaawansowane i zaangażowane w jeździectwo, które zastanawiają się nad zakupem swojego wierzchowca. Użyczenie konia bądź jego dzierżawa stanowią wtedy korzystną formę przejściową, niejako przygotowującą do zakupu własnego zwierzęcia.

Jak już wskazano wyżej, używanie cudzego konia odbywa się w ramach różnego rodzaju stosunków prawnych. Zasadniczo jeśli używanie konia ma formę odpłatną to właściwe zastosowanie będą miały przepisy dotycząc najmu i dzierżawy. Często jednak używanie cudzych koni odbywa się na zasadach czysto koleżeńskich. Najczęściej do tego typu relacji prawnych dochodzi w sposób nieformalny, grzecznościowy. Umowa użyczenia umożliwia korzystanie z konia osoby trzeciej bez obowiązku zapłaty wynagrodzenia z tego tytułu. Zgodnie z treścią kodeksu cywilnego przez umowę użyczenia użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu w użyczenie, przez czas oznaczony lub nieoznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy. O tym czy dana umowa ma charakter odpłatny czy nieodpłatny decyduje głównie to, czy użyczający otrzyma za to wynagrodzenie, które stanowić będzie jego zysk z tego tytułu. Ma to istotne znaczenie przy umowach potocznie nazywanych „dzierżawą za koszty utrzymania”. Bardzo często w praktyce stajennej zawiera się tego typu umowy, gdzie ktoś przejmuje na siebie opiekę nad koniem i koszty jego utrzymania, w zamian za co może go użytkować z wyłączeniem innych osób, bądź też korzysta z tego konia razem z właścicielem. Udostępnienie konia za tzw. utrzymanie będzie kwalifikowane jako stosunek użyczenia, bowiem nie dochodzi tutaj do zarobkowania, chyba że właściciel konia jest jednocześnie właścicielem stajni, w której koń stacjonuje. Jeżeli biorący w użyczenie pokrywa jedynie koszty pensjonatu, kowala, lekarza itd. i nie płaci użyczającemu za samo „wypożyczenie” konia to nie będzie to najem, a właśnie użyczenie. Podobnie jeśli chodzi o udostępnienie koni w ramach stosunków koleżeńskich, kiedy ktoś decyduje się po prostu na to, aby zostać drugim opiekunem konia. Tym samym w przypadku nieuregulowania pewnych kwestii w umowie do tego rodzaju stosunków należałoby stosować odpowiednio przepisy o użyczeniu, nie zaś o najmie czy też dzierżawie, co jest bardzo istotne w tej kwestii. Dlatego też ważne jest, aby wszelkie ustalenia między stronami były dokonywane na piśmie, aby uniknąć nieporozumień odnośnie charakteru stosunku prawnego i wzajemnych obowiązków stron. W związku z tym, że umowa użyczenia ma charakter nieodpłatny, to przepisy nakładają na biorących w użyczenie konkretne obowiązki, związane z używaniem koni. Zgodnie z kodeksem cywilnym biorący w użyczenie ponosi zwykłe koszty utrzymania konia, który został mu użyczony (pensjonat, pasza, szczepienie, odrobaczanie). Jeżeli poczynił inne wydatki lub nakłady na konia, stosuje się odpowiednio przepisy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia, a więc będzie mógł on żądać zwrotu uzasadnionych wydatków i poczynionych nakładów. Innymi wydatkami będą na przykład koszty weterynarza, związane na przykład z zachorowaniem konia.

Sposób, w jaki możemy użytkować konia przy umowie użyczenia powinien wynikać z umowy zawartej między stronami. W przypadku gdy nie określa tego umowa, biorący w użyczenie może korzystać z przedmiotu użyczenia w sposób odpowiadający jej właściwościom i przeznaczeniu. W takim przypadku istotne zatem jest określenie, czy koń ma być użytkowany rekreacyjnie czy sportowo. W braku odmiennych postanowień, na przykład gdy koń jest użytkowany dotychczas przez właściciela jako koń rodzinny, rekreacyjny, to biorący w użyczenie nie będzie mógł używać go w sporcie. W takim przypadku powinno to być wyraźnie wskazane w umowie. Zasadniczo biorący bez zgody użyczającego nie może oddać rzeczy osobie trzeciej do używania. Jeśli więc użyczamy konia innej osobie, to mamy prawo oczekiwać, że ten koń nie będzie użytkowany przez inne osoby trzecie. Jeśli biorący w użyczenie chce mieć możliwość udostępniania konia innym osobom, powinien to ustalić z właścicielem.

Więcej przeczytasz w październikowym numerze miesięcznika "Konie i Rumaki"