Prawo
Trener i instruktor sportu po deregulacji zawodów

Tekst: Łukasz Walter
Foto: Piotr Filipiuk

Trener.jpgChęć napisania artykułu dotyczącego statusu zawodu trenera czy też instruktora sportu po wprowadzeniu w życie tzw. ustawy deregulacyjnej wynika zasadniczo z dwóch powodów. Po pierwsze jest to temat nowy i skomplikowany, a po drugie z zagadnieniem tym spotkałem się podczas ostatniego szkolenia dla szkoleniowców Polskiego Związku Jeździeckiego, organizowanego przez Pomorski Związek Jeździecki. Odnoszę wrażenie, że po deregulacji pojawiają się pewne obawy odnośnie funkcjonowania instruktorów na rynku oraz – co ważniejsze – obawy o jakość szkolenia, które zamiast poprawiać się, może spadać z uwagi na to, że przecież szkoleniowcem, jak się przyjęło, może zostać każdy. W mojej ocenie temat deregulacji jest dużo bardziej złożony i chyba nie do końca rozumiany, o czym świadczy brak działań podejmowanych przez związek, aby w jakiś sposób opanować tę sytuację. Niewątpliwie deregulacja stawia przed związkami sportowymi duże wyzwania. Jeśli chodzi o związek jeździecki, te wyzwania są jeszcze większe, jako że szkolenie zasadniczo nie odbywa się w klubach.

Podstawy formalnoprawne i zmiany w przepisach obowiązujących

Nowy ład, jeśli chodzi o regulację zawodów, również w sporcie, wprowadziła ustawa z dnia 13 czerwca 2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów. Ustawa ta wprowadziła zasadnicze zmiany dla podstawowego dla nas aktu, jakim jest ustawa o sporcie z dnia 25 czerwca 2010 r., zmieniając jej artykuły 41 i 42 regulujące kwalifikacje zawodowe w sporcie.

Dotychczasowe brzmienie art. 41 ustawy w zakresie nas interesującym było następujące:

„Tytułami zawodowymi w sportach, w których działają polskie związki sportowe, są tytuły trenera i instruktora sportu.

2. Ustala się następujące stopnie trenerskie:

1) trener klasy drugiej;

2) trener klasy pierwszej;

3) trener klasy mistrzowskiej.

3. Trenerem klasy drugiej może być osoba, która:

1) ukończyła studia wyższe w obszarze kształcenia umożliwiającym uzyskanie specjalistycznej wiedzy i umiejętności trenerskich lub

2) posiada, przez okres co najmniej 2 lat, tytuł instruktora sportu ze specjalizacją w danym sporcie i ukończyła studia podyplomowe w obszarze kształcenia umożliwiającym uzyskanie specjalistycznej wiedzy i umiejętności trenerskich, lub

3) posiada, przez okres co najmniej 2 lat, tytuł instruktora sportu ze specjalizacją w danym sporcie, posiada co najmniej świadectwo dojrzałości oraz ukończyła specjalistyczny kurs na stopień trenera klasy drugiej i zdała egzamin końcowy.

4. Trenerem klasy pierwszej może być osoba, która:

1) posiada co najmniej świadectwo dojrzałości;

2) posiada co najmniej trzyletni staż pracy trenerskiej ze stopniem trenera klasy drugiej;

3) posiada udokumentowany dorobek w pracy szkoleniowej;

4) ukończyła specjalistyczny kurs na stopień trenera klasy pierwszej i zdała egzamin końcowy.

5. Trenerem klasy mistrzowskiej może być osoba, która:

1) ukończyła studia wyższe;

2) posiada co najmniej dwuletni staż pracy trenerskiej ze stopniem trenera klasy pierwszej;

3) posiada udokumentowany dorobek w pracy szkoleniowej;

4) ukończyła specjalistyczny kurs na stopień trenera klasy mistrzowskiej i zdała egzamin końcowy.

6. Instruktorem sportu może być osoba, która:

1) ukończyła studia wyższe w obszarze kształcenia umożliwiającym uzyskanie specjalistycznej wiedzy i umiejętności instruktorskich lub

2) posiada co najmniej średnie wykształcenie oraz ukończyła specjalistyczny kurs instruktorów w danym sporcie i zdała egzamin końcowy.

7. Zorganizowane zajęcia w zakresie sportu w klubie sportowym uczestniczącym we współzawodnictwie organizowanym przez polski związek sportowy mogą prowadzić wyłącznie osoby posiadające tytuł zawodowy trenera lub instruktora sportu.

8. Prowadzenie specjalistycznego kursu, o którym mowa w ust. 3 pkt 3, ust. 4 pkt 4, ust. 5 pkt 4 oraz ust. 6 pkt 2, zwanego dalej „kursem”, wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw kultury fizycznej, wydanej na czas określony.

9. Podmiot ubiegający się o uzyskanie zgody na prowadzenie kursu składa do ministra właściwego do spraw kultury fizycznej wniosek o wyrażenie zgody na prowadzenie kursu”.

Obecne zaś brzmienie art. 41 ustawy o sporcie jest następujące:

„1. Zorganizowane zajęcia w zakresie sportu w związku sportowym oraz w klubie sportowym uczestniczącym we współzawodnictwie organizowanym przez polski związek sportowy może prowadzić wyłącznie trener lub instruktor sportu w rozumieniu ustawy.

2. Do zadań trenera lub instruktora sportu należy poza prowadzeniem zajęć, o których mowa w ust. 1 przekazywanie aktualnej wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu treningu sportowego i współzawodnictwa sportowego w danym sporcie.

3. Trenerem lub instruktorem sportu w sportach, w których działają polskie związki sportowe, może być osoba, która:

1) ukończyła 18 lat;

2) posiada co najmniej wykształcenie średnie;

3) posiada wiedzę, doświadczenie i umiejętności niezbędne do wykonywania zadań trenera lub instruktora sportu;

4) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo, o którym mowa w art. 46-50, lub określone w rozdziale XIX, XXIII, z wyjątkiem art. 192 i art. 193, w rozdziale XXV i XXVI ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm. 40)”.

Analiza przytoczonych przepisów prowadzi do kilku wniosków. Po pierwsze – ustawodawca w ogóle zrezygnował z gradacji stopni trenerskich. Na chwilę obecną nie istnieje zatem podział na trenerów klasy mistrzowskiej, I i II. Zasadniczo ustawodawca nie wskazuje nawet na różnice, jakie występują między trenerem a instruktorem sportu. W świetle ustawy wymogi dla trenerów i instruktorów są bowiem znacznie mniejsze niż dotychczas. Wymogi te są mało formalne, ponieważ, aby zostać trenerem czy też instruktorem, należy odznaczać się wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami niezbędnymi do wykonywania zadań trenera lub instruktora sportu. Można w zasadzie powiedzieć, że to nie są żadne wymogi, można nawet pokusić się o myślenie, że każdy może być trenerem. W mojej ocenie nic bardziej mylnego. Sam fakt liberalizacji dostępu do zawodu trenera i instruktora sportu nie oznacza, że obecnie brak wymogów albo że wymogi te są łatwe do spełnienia. Z całą pewnością można stwierdzić, że wymogi są niedookreślone i płynne, co może prowadzić do zbyt dużej uznaniowości. Trudno bowiem będzie określić, kto ma dostateczną wiedzę, doświadczenie i umiejętności, aby zostać trenerem. Moim zdaniem w tym właśnie należy upatrywać roli związków sportowych, które mają ogromną pracę do wykonania. Ustawodawca w zasadzie na równi traktuje zawód trenera i instruktora sportu, więc to związek powinien dążyć do zróżnicowania wymogów kwalifikacyjnych dla osób wykonujących te zawody. Uważam, że dużym błędem byłoby pozostanie przy dotychczasowym nazewnictwie. Nie twierdzę, że należy zupełnie zrezygnować z kategoryzacji trenerów, ale na pewno powinna ona przebiegać w sposób odmienny. Należy bowiem liczyć się z tym, że uznanie danej osoby przez związek jako licencjonowanego instruktora sportu nie odbiera tej osobie jednocześnie przymiotu trenera w świetle ustawy o sporcie. Będąc przy licencjonowaniu szkoleniowców, trzeba podkreślić, że ustawa nie stwarza miejsca dla instruktorów szkolenia podstawowego czy też instruktorów rekreacji. Chcąc wyjść naprzeciw ustawodawcy i posługiwać się spójnym językiem, należałoby instruktorów szkolenia podstawowego zamienić na instruktorów sportu, zaś instruktorów sportu na trenerów, np. III klasy. W moim odczuciu nie doprowadzi to do utraty znaczenia zawodu instruktora sportu. Kwestia ta wymaga wyjaśnienia, ponieważ to właśnie instruktorzy sportu obecnie są najliczniejszą grupą szkoleniowców. Z drugiej zaś strony swoiste „awansowanie” instruktorów sportu do zawodu trenera mogłoby wiązać się z utratą znaczenia tego drugiego. Należy więc rozważyć klasyfikację trenerów (chociaż uważam, że głównym regulatorem tej kwestii pozostaje rynek usług jeździeckich), niemniej pozostanie przy dotychczasowej formule klasyfikacji trenerów nie przystaje do obecnych wymogów ustawodawcy.

Więcej przeczytasz w kwietniowym numerze "Koni i Rumaków".