WETERYNARIA
Toksykozy u koni

Tekst: dr n. wet. Alicja Iwaszko-Simonik
Foto: Paulina Dudzik

Toksykozy.jpgMianem toksykoz określa się choroby wywołane zatruciem organizmu szkodliwymi substancjami – toksynami. Krążące w organizmie toksyny mogą być pochodzenia bakteryjnego, zwierzęcego lub roślinnego. Często wywołują objawy niespecyficzne, które sprawiają duże trudności diagnostyczne. W bieżącym artykule zostaną przytoczone najczęściej spotykane toksykozy występujące u koni.

Tężec

Tężec jest ostrą chorobą zakaźną, ale niezaraźliwą, wywołaną działaniem toksyny (tetanospasminy) produkowanej przez bakterię – laseczkę tężca (Clostridium tetani). Należy do grupy toksykoz, gdyż przyczyną objawów chorobowych jest toksyna, a nie inwazja samej bakterii. Tetanospazmina jest neurotoksyną atakującą układ nerwowy. Produkowana jest w warunkach beztlenowych przez namnażające się bakterie w miejscu ich wniknięcia do organizmu. Występuje najczęściej jako zakażenie przyranne, gdy w wyniku głębokich skaleczeń stwarzają się dogodne warunki do ich namnażania. U koni często wrotami zakażenia jest zagwożdzenie, głębokie rany lub pępek u noworodków. Wytworzona neurotoksyna wędruje przez nerwy ruchowe do rdzenia kręgowego. Efektem działania toksyny jest ciągłe pobudzenie układu nerwowego, objawiające się drgawkami i skurczami mięśni. Przyczyną śmierci jest zazwyczaj uduszenie się zwierzęcia. Leczenie opiera się na podaniu surowicy (antytoksyny tężcowej), która obecnie w Polsce jest niedostępna. W związku z tym jedyną możliwością jest jej zakup za granicą. Dodatkowo stosuje się antybiotyki i płynoterapię. Najskuteczniejszą metodą zapobiegania wystąpieniu choroby jest regularne szczepienie koni.

Zatrucie jadem kiełbasianym (botulizm)

Przyczyną botulizmu jest toksyna produkowana przez bakterię beztlenową – laseczkę jadu kiełbasianego (Clostridium botulinum). Toksyna należy do jednych z najsilniejszych jadów biologicznych, stanowiących zagrożenie dla wielu ludzi oraz zwierząt. Istnieją trzy rodzaje zatrucia jadem kiełbasianym. Najczęściej do botulizmu dochodzi po spożyciu przez konie siana lub sianokiszonki skażonej toksynami bakterii. Drugi typ jest toksoinfekcją występującą u źrebiąt. Bakterie po przedostaniu się do układu pokarmowego namnażają się i produkują toksynę botulinową. Trzeci typ jest zakażeniem przyrannym, spowodowanym zanieczyszczeniem ran zarodnikami (formami przetrwalnikowymi) laseczki jadu kiełbasianego. Zarodniki przeobrażają się w formy dorosłe, które namnażając się intensywnie, produkują toksyny. Toksyna botulinowa również jest silną neurotoksyną, działającą na układ nerwowy. Jednak w przeciwieństwie do toksyny tężcowej powoduje zwiotczenie porażonych mięśni. Objawami klinicznymi jest zaburzenie koordynacji ruchów, zaburzenie wydalania moczu, utrata łaknienia, nadmierne ślinienie, zaburzenia w przeżuwaniu i połykaniu lub niemożność połykania, zaburzenia wzrokowe oraz postępujące osłabienie. Chore konie początkowo leżą na mostku, a następnie zalegają na boku. Oddechy są utrudnione. Śmierć następuje po kilkunastu godzinach od pojawienia się pierwszych objawów i jest skutkiem porażenia mięśni oddechowych lub ustania czynności serca.

Ukąszenia węży

W Polsce rzadko spotykane, ponieważ jedynym jadowitym wężem naturalnie występującym jest żmija zygzakowata (Vipera berus). Znaczna liczba węży jadowitych zamieszkuje kraje o klimacie gorącym. Szczególne narażenie na tę sytuację występuje podczas wyjazdów w teren oraz kilkudniowych rajdów. W Polsce największą populację żmij można spotkać w Bieszczadach, Beskidzie Niskim, a także na Pomorzu. Jednakże po powodziach obecność żmii notuje się także w innych rejonach kraju. Mimo iż jest ona gatunkiem węży typowo naziemnych, potrafi dobrze pływać. W jadzie węży występują toksyczne enzymy powodujące uszkodzenie różnych komórek i tkanek. Efektem ukąszenia może być uszkodzenie ścian naczyń krwionośnych oraz krwotoki, zniszczenie czerwonych krwinek, nadmierne krzepnięcie krwi w naczyniach lub też obniżenie jej krzepliwości, silny miejscowy obrzęk i ból. Może również wywołać nekrozę tkanek (martwicę).

Absolutnie zabronione jest wysysanie jadu z miejsca ukąszenia. Nie powinno się również nacinać rany, ponieważ powoduje to wzrost reakcji zapalnej i przyspieszenie wchłaniania trucizny do organizmu konia. W przypadku ukąszenia wierzchowca należy ściągnąć ochraniacze i kalosze z nóg konia. Ranę należy obmyć zimną wodą, wygolić okoliczną sierść oraz obłożyć nogę lodem lub przyłożyć zimny kompres. Jedyną metodą neutralizacji jadu jest zastosowanie swoistej antytoksyny, pozyskiwanej od stopniowo uodparnianych koni. Obecnie głównym ośrodkiem, gdzie wytwarzane są surowice, jest Instytut Butantan w Brazylii. W Polsce dostępna jest końska antytoksyna jadu żmij, która skuteczna jest tylko w ciągu 4 godzin od ukąszenia.

Użądlenia pszczół

Konie tak samo jak i ludzie są narażone na szkodliwe działanie jadu pszczół. Nagłe objawy chorobowe mogą wystąpić, gdy konia zaatakuje duża liczba owadów lub zwierzę jest nadwrażliwe na jad. W miejscu użądlenia można zaobserwować szybko powstające obrzęki, wzrost temperatury, ból przy dotykaniu, a nawet miejscową martwicę. Bardzo groźne mogą być użądlenia w okolicy głowy i szyi. Powstały obrzęk może utrudniać oddychanie, a nawet spowodować uduszenie zwierzęcia. Generalnie postępowanie w przypadku pokąsania przez owady jest podobne jak po ukąszeniu przez żmiję. Konia należy przeprowadzić w spokojne i chłodne miejsce. Należy zapewnić mu dostęp do zimnej wody. Można spróbować wyjąć żądło, ale w taki sposób, aby nie uszkodzić zbiorniczków z jadem. Powstające obrzęki należy chłodzić wodą lub lodem. Najlepiej skonsultować się z lekarzem weterynarii, który w razie konieczności zaleci leczenie farmakologiczne.

Więcej przeczytasz w lipcowym numerze "Koni i Rumaków".