Suplementy w hodowli
Miniprzewodnik po suplementach dla klaczy i ogierów hodowlanych

Tekst: Anna Sałek
Foto: Paulina Dudzik-Deko

Suplementy.jpgZarówno klacze używane w hodowli, jak i ogiery kryjące ze względu na sposób użytkowania narażone są na szereg czynników mogących wpływać na zmniejszoną płodność. Klacze stają przed trudnym zadaniem donoszenia ciąży, urodzenia zdrowego źrebięcia i wykarmienia go pokarmem dostarczającym wszystkich niezbędnych substancji odżywczych. Ważne, aby nie spowodowało to równocześnie nadmiernego wyniszczenia organizmu matki. Z kolei ogiery muszą być w odpowiedniej kondycji, by mogły podołać kryciu, a ich nasienie było odpowiedniej jakości.

Suplementacja klaczy

Przyszłe matki powinny być odpowiednio wcześniej zbadane przez lekarza weterynarii. W wielu przypadkach wczesne wykrycie problemów z zajściem w ciążę, donoszeniem jej itp. można skutecznie leczyć i w przyszłości zapobiegać im stosując np. odpowiednią dietę wzbogaconą suplementami. W wielu przypadkach niedobory u klaczy mogą powodować nieprawidłowości w rozwoju płodu, a noworodek już na starcie będzie słabszy. Jeśli niedobory nie zostaną szybko uzupełnione, to ucierpi zarówno koński maluch, jak i matka. Musimy sobie zdawać sprawę, że w niektórych rejonach kraju klacze hodowlane będą wymagały dodatkowej suplementacji związanej z niedoborami selenu w glebie, a co za tym idzie w paszy z tych terenów. Selen i witamina E są ważne nie tylko dla przyszłej matki, ale i dla prawidłowego rozwoju płodu (układ kostno-mięśniowy), a potem źrebięcia. Uwaga: nie należy podawać selenu „w ciemno”, bez wykonania badań w kierunku niedoborów, gdyż pierwiastek ten w nadmiarze jest toksyczny (objawy zatrucia to zmiany w okrywie włosowej, utrata włosów w grzywie, ogonie, kruche i zdeformowane kopyta). Kolejną witaminą, o której warto pamiętać w przypadku klaczy ciężarnych jest witamina A, która zapewnia prawidłowy rozwój płodu, jest niezbędna do wzrostu kośćca, wspomaga proces zapłodnienia i chroni przed resorpcją zarodka w macicy. Stosunkowo ważnym pierwiastkiem w diecie klaczy ciężarnej i karmiącej jest jod. Wspominany jest tutaj jednak ze względu na możliwość toksycznego działania w zbyt wysokiej dawce. Oprócz możliwości pojawienia się wola u klaczy i nowonarodzonych źrebiąt, dochodzi jeszcze możliwość zahamowania lub nieprawidłowy rozwój mięśni u noworodków i młodszych źrebiąt. Ponadto u klaczy może powodować ronienia. Innym przykładem szkodliwego działania pewnych substancji w diecie klaczy ciężarnej i karmiącej jest wprowadzenie do diety nadmiaru białka. Klacz w ciąży i w okresie laktacji wymaga zwiększonej jego ilości w diecie, ale wzrost nie jest aż tak drastyczny, by wymagał tak intensywnej suplementacji jak robi to spora część hodowców, szkodząc zarówno matce, jak i dziecku. Klacz ciężarna ma zapotrzebowanie na białko w granicach 9-10%, w początkowym okresie laktacji wzrasta ono do 12%, pod sam jej koniec to już tylko 11%. Niestety, wiele diet przyszłych matek przekracza ten próg o kilka procent, co może powodować zaburzenia w rozwoju płodu, a po urodzeniu wiązać się z szeregiem problemów m.in. ortopedycznych.

Coraz częściej wielu świadomych hodowców, użytkujących swoje klacze w zaprzęgu lub pod siodłem sięga po suplementy, które zmniejszają problemy związane z występowaniem rui (nadmierne pobudzenie, problemy z koncentracją itp.). W ich składzie najczęściej znajdziemy zioła: płatki maku, liście maliny, rumianek, werbenę, dziurawiec, owoce niepokalanka mnisiego, melisę, a także duże dawki magnezu i tryptofanu.

W przypadku klaczy karmiących suplementacja jest uzależniona od wielu czynników – m.in. czy do tej pory klacz była odpowiednio żywiona i czy w trakcie ciąży nie doszło do powstania niedoborów. Pod uwagę warto wziąć również okres wyźrebienia i związany z nim dostęp do pastwiska dobrej jakości oraz w jaki sposób klacz znosi karmienie źrebięcia (czy laktacja mocno obciąża organizm matki). Wiele badań naukowych wskazuje jednak, że bez względu na powyższe czynniki tuż po porodzie warto wspomóc klacz suplementami zawierającymi w swoim składzie fosfor, wapń, magnez, żelazo, witaminy A, D i E oraz selen. Witamina D to przede wszystkim utrzymywanie odpowiedniego poziomu wapnia we krwi, ale też lepsze przyswajanie fosforu. Dodatkowo witamina ta ma działanie ochronne dla tkanki mięśniowej (także mięśnia sercowego) matki i płodu, oraz immunomodulujące i pośrednio przeciwbakteryjne.

Uwaga na preparaty ziołowe! W niektórych przypadkach ich stosowanie może spowodować zaburzenia hormonalne, problemy z donoszeniem ciąży (część ziół może pobudzać macicę do skurczów, może działać toksycznie na rozwijający się płód itp.), a także – na późniejszych etapach – może negatywnie wpływać na laktację lub wzrost sysaka. Z tego względu, jeśli zamierzamy korzystać z preparatów złożonych zawierających w swym składzie składniki ziołowe należy dokładnie przestudiować etykietę i jeśli mamy wątpliwości co do bezpieczeństwa stosowania u klaczy ciężarnych czy karmiących, skontaktować się z lekarzem weterynarii lub producentem dodatku.

Supelmentacja ogierów

Ogier kryjący musi w sezonie stanówkowym podołać fizycznie i psychicznie stanowieniu klaczy. Bardzo często, szczególnie na wsiach, widuje się zapasione ogiery, ledwo wspinające się na (niestety, także w wielu przypadkach zapasione) klacze. Po całym akcie ogier jest spocony i zmęczony. Do tego dochodzi problem z jakością nasienia. To, że ogier jest w stanie pokryć klacz jeszcze nie znaczy, że jest skuteczny. Okazuje się, że nie tylko starsze ogiery lub te nadmiernie eksploatowane (niestety, nie zawsze da się pogodzić użytkowanie w najwyższym sporcie z rolą reproduktora) mają problemy z jakością nasienia. Coraz częściej zdarza się, że młode ogiery, mimo ogólnej dobrej formy mają problem ze skutecznym kryciem. Ich nasienie jest słabej jakości, liczba i jakość plemników pozostawia wiele do życzenia. Są też przypadki, kiedy ogier zbyt szybko się rozprasza, jest zbyt pobudzony, spala się, a mięśnie źle znoszą taki rodzaj wysiłku. Wtedy niezbędna jest wizyta lekarza weterynarii i ustalenie przyczyn zaistniałej sytuacji. Tak jak w przypadku klaczy, tak i tu mamy szansę na wspomożenie organizmu odpowiednimi suplementami.

Więcej przeczytasz w marcowym wydaniu "Koni i Rumaków".