baner_sklep_215x215.jpg

Skóra i kości

 

Zywienie.jpgTekst: Arkadiusz Szałata
Katedra Żywienia Zwierząt i Paszoznawstwa
Uniwersytet Rolniczy w Krakowie
e-mail:arkadiusz.szalata@gmail.com
Foto: Paulina Dudzik

Niektóre choroby powodują zmniejszenie podaży energii z paszy, co prowadzi do wychudzenia zwierzęcia. Modyfikując sposób żywienia, zwłaszcza zawartość węglowodanów i tłuszczów w paszy, można doprowadzić do wzrostu masy ciała konia.

Ocena kondycji

Stan zdrowia zwierząt jest jednym z najłatwiejszych do określenia parametrów, ponieważ nie potrzeba żadnych specjalistycznych badań, wystarczy jedynie wzrokowe określenie budowy ciała, a w szczególności specyficznych miejsc, które wybitnie obrazują stan zwierzęcia. Są to przede wszystkim żebra, wyrostki kolczyste na kręgosłupie oraz kości obręczy miednicznej. U osobników wychudzonych powyższe okolice ciała są silnie wystające i trudno ich nie dostrzec, spoglądając na zwierzę. W dotyku elementy te są również łatwo wyczuwalne, brak również fałdów tłuszczowych na szyi i zadzie.

Przyczyny obniżonej masy ciała

Wychudzenie jest szczególnie widoczne, jeśli pozostałe osobniki w stadzie są w prawidłowej kondycji. Pewnym wytłumaczeniem małego otłuszczenia może być temperament takiego osobnika – jeśli zwierzę jest bardzo aktywne, wykonuje zauważalnie więcej ruchów niż inne konie, pociąga to za sobą większe zużycie energii, by zasilić pracę mięśni. W takim przypadku należy zwiększyć kaloryczność dawki, odpowiednio bilansując podaż poszczególnych składników pokarmowych, co będzie dokładniej omówione w dalszej części tekstu. Z kolei, jeśli konie żywione są zbiorowo ograniczoną ilością paszy, może to prowadzić do sytuacji, w której osobniki słabsze, o niższym statusie w hierarchii stada, mają utrudniony dostęp do wystarczającej ilości pokarmu. Rozwiązaniem jest odpowiednia technologia zadawania pasz, tak aby zwierzęta mogły je pobierać, nie przeszkadzając sobie nawzajem, co łatwo uzyskać przez zwiększenie odległości pomiędzy żłobami lub oddzielenie zwierząt za pomocą bel słomy czy prowizorycznych ścianek zbudowanych z desek. Jednak obie powyższe sytuacje mogą powodować raczej niewielkie różnice w otłuszczeniu, natomiast przyczyn znacznej utraty masy ciała i wychudzenia należy upatrywać w zmianach patologicznych sensu stricto. W przeciwieństwie do czynników behawioralnych, wiele chorób powoduje znacznie gwałtowniejszą utratę masy ciała, mogącą prowadzić do skrajnego wycieńczenia, czemu towarzyszą również inne objawy o różnym charakterze i nasileniu.

Problemy mogą pojawić się już w jamie gębowej, na etapie rozdrabniania pobranej paszy. Warunkiem efektywnego trawienia i wykorzystania zawartych w niej składników pokarmowych jest właściwe rozdrobnienie większych kęsów na drobne cząstki, co umożliwia następnie penetrację przez enzymy zawarte w soku jelitowym oraz te wytworzone przez mikroorganizmy zasiedlające przewód pokarmowy. Jeśli rozdrobnienie paszy okaże się niewystarczające, jej cząstki zbyt duże, to ekstrakcja zawartych w niej białek, węglowodanów i tłuszczów będzie oczywiście mniej efektywna, a co za tym idzie – całkowita ilość energii uzyskana z tej paszy też będzie mniejsza. W ten sposób, nawet pomimo pobierania dużych ilości paszy, przy postępujących chorobach uzębienia może dochodzić do stopniowej utraty masy ciała. Przykładem może być nierównomierne ścieranie zębów przy patologicznych zmianach ruchomości stawu żuchwowego lub nadmiernej ilości pasz zbożowych, przy jednoczesnym niedostatku pasz objętościowych. Dochodzi wtedy często do wytworzenia ostrych krawędzi zębów, które kaleczą zarówno błonę śluzową policzków, jak i języka. Sposobem na ograniczenie tego zjawiska, oprócz właściwej podaży pasz objętościowych, jest przeprowadzanie raz na kilka miesięcy kontroli stanu uzębienia (zwłaszcza koni żywionych dawkami z dużym udziałem pasz treściwych) i ewentualne spiłowanie zniekształconych fragmentów. U koni starych choroby zębów i przyzębia mogą być tak zaawansowane, że zabiegi korygujące nie przynoszą już poprawy. W takim wypadku pasze należy przed podaniem rozdrobnić (objętościowe – na sieczkę, a treściwe ześrutować) i ewentualnie wstępnie nawilżyć.

Więcej przeczytasz w styczniowym numerze "Koni i Rumaków".