Schorzenia_sciegien_1.jpgSchorzenia ścięgien u koni – cz. I
Mięsień międzykostny

Zapalenie mięśnia międzykostnego to jedna z głównych przyczyn kulawizn u koni chodzących zarówno w sporcie wyczynowym, jak i w rekreacji, a częstotliwość diagnoz stawianych przez hipiatrów ortopedów odnośnie tej struktury powszechnie wyrobiła opinię o istnieniu tzw. syndromu mięśnia międzykostnego. Wszelkie doniesienia naukowe i wiedza lekarzy praktyków niestety nie pozostawiają złudzeń. Syndrom mięśnia międzykostnego nie jest mitem.

Tekst: lek. wet. Agnieszka Bestry

Foto: Paulina Dudzik, Agnieszka Bestry

 

Czym jest ścięgno?

To uporządkowany zbiór włókien kolagenowych połączonych tkanką łączną. Jednostką strukturalną są włókna ścięgnowe otoczone ościęgną wewnętrzną i połączone ze sobą za pomocą ościęgnej zewnętrznej, która zawiera sieć naczyń włosowatych i nerwów. Pomiędzy pęczkami włókien kolagenowych znajdują się tenocyty i tenoblasty, glikozaminoglikany, białka strukturalne oraz elastyna, która nadaje włóknom sprężystość. Charakterystyczne spiralne ułożenie włókien kolagenowych oraz olbrzymia liczba połączeń typu cross-links sprawia, że ścięgna zginaczy u koni są niezmiernie elastyczne i wytrzymałe na rozciąganie. Ma to zasadnicze znaczenie podczas intensywnego wysiłku: skoków, pasaży czy galopu, gdyż daje możliwość rozciągnięcia się ścięgna nawet o 10% jego długości, jak również przyczynia się do niwelowania sił nacisku i znoszeniu dużych obciążeń sięgających do 1,5 tony/cm2.

 

Trochę anatomii

Mięsień międzykostny (ang. suspensory ligemant), czyli wiązadło podwieszające trzeszczki, dzieli się na trzy części: bliższą, trzon oraz na dwie gałęzie rozwidlające się w 1/3 dolnej części kości śródręcza/śródstopia i przyczepiające się na trzeszczkach pęcinowych. Część bliższa to tzw. górny przyczep, który zaczyna się na części dłoniowej nadgarstka i kości śródręcza w kończynie piersiowej, w miednicznej natomiast na dłoniowej części kości śródstopia. W kończynie piersiowej ścięgno unerwione jest przez nerw dłoniowy śródręcza, którego włókienka nerwowe wywodzą się od nerwu pośrodkowego oraz łokciowego. W kończynie miednicznej nerw dłoniowy śródstopia pochodzi od nerwu piszczelowego. Kolosalne znaczenie diagnostyczne ma bezpośredni kontakt górnego przyczepu mięśnia z pochewką stawu nadgarstkowego czy też stępu.

Z klinicznego punktu widzenia mięsień międzykostny jest całkowicie uścięgnioną strukturą paradoksalnie zawierającą od 2 do 11% włókien mięśniowych rozmieszczonych symetrycznie na obu kończynach.

Spośród wszystkich uszkodzeń zginaczy palca u koni to właśnie uszkodzenia mięśnia międzykostnego pojawiają się najczęściej. Uszkodzenia wiązadła podwieszającego trzeszczki obejmować mogą jego górny przyczep, trzon, czyli ciało, jak również gałęzie (boczną i przyśrodkową).

 

Zapalenie górnego przyczepu mięśnia międzykostnego

Ta powszechnie występująca kontuzja może pojawiać się zarówno w kończynie piersiowej, jak i miednicznej, jedno- bądź obustronnie, a klinicznie manifestuje się nagłą, ale dość łagodną kulawizną, która po ok. 24 godzinach zanika, pod warunkiem że koń nie był poddany w tym czasie intensywnej pracy. W przypadku obustronnego uszkodzenia przyczepu mięśnia międzykostnego kulawizna raczej jest trudno zauważalna. Dostrzec natomiast można brak akcji i odpowiedniego rytmu kończyn. Jednostronne zapalenie przyczepu charakteryzuje się kulawizną na miękkim podłożu, na gorąco, zwłaszcza gdy dotknięta schorzeniem kończyna jest po zewnętrznej stronie okręgu. Bywa też i tak, że lekarzowi badającemu konia trudno jest ją zauważyć, a tylko wprawny i doświadczony jeździec jest w stanie wyczuć zaburzenia rytmu podczas pracy na okręgu. W tym przypadku nieodzowna jest ścisła współpraca i obopólne zaufanie lekarza, jeźdźca oraz trenera.

Zapalenie górnego przyczepu mięśnia międzykostnego występuje głównie u koni młodych, dopiero co wziętych w trening, jak również źle wytrenowanych. Schorzenie dotyka zarówno konie skokowe na średnim poziomie wytrenowania, gdzie miejscem predylekcyjnym jest kończyna piersiowa, jak i dresażystów, u których uraz lokalizuje się głównie na kończynach miednicznych. Również konie rekreacyjne są predysponowane do wystąpienia zapalenia tego przyczepu, co związane jest z nieregularnością w ich użytkowaniu.

W fazie ostrej zapalenia dochodzi do nieznacznego powiększenia się obrysu w górnej części śródręcza/śródstopia, wyraźnej ciepłoty i tętnienia żyły dłoniowej pośrodkowej. W przypadku chronicznych zmian obrzęk nie będzie widoczny, a podwyższona ciepłota nie będzie wyczuwalna. Natomiast silny ucisk w okolicy przyczepu ścięgna do kości śródręcza da wzmożoną reakcję bólową w postaci wyrwania kończyny z rąk badającego. Prawidłowa diagnostyka ortopedyczna powinna obejmować znieczulenie nerwów kończyny zaczynające się od odcinka dystalnego. Zniesienie kulawizny po analgezji nerwu dłoniowego śródręcza bocznego i przyśrodkowego oraz bocznego dłoniowego, tzw. high palmar nerve block, sugeruje miejsce pochodzenia bólu. Wcześniej wspomniane sąsiedztwo przyczepu mięśnia międzykostnego z dłoniową częścią pochewki stawowej stawu nadgarstkowego stwarza ryzyko równoczesnego „nasiąknięcia” anastetykiem dalszej części tego stawu. Ma to kluczowe znaczenie podczas diagnostyki różnicowej, gdyż w przypadku pochodzenia kulawizny właśnie stąd wskazane jest wykonanie znieczulenia samego stawu nadgarstkowego.

 

Zapalenie trzonu/ciała mięśnia międzykostnego

Tak jak zapalenie górnego przyczepu nie ma określonej specyfiki co do sposobu użytkowania konia, tak zapalenie samego trzonu jest charakterystyczne wyłącznie dla koni wyścigowych: folblutów czy też kłusaków biegających zarówno na torach płaskich, jak i z przeszkodami. Niemniej jednak, jeśli wystąpią zmiany w trzonie mięśnia międzykostnego u skoczka, dresażysty czy WKKW-isty, są one najczęściej skorelowane z pojawieniem się nakostniaka na dłoniowej stronie kości śródręcza/śródstopia. Uszkodzenia obejmują trzon ścięgna zarówno w kończynie piersiowej, jak i miednicznej, z tą różnicą, że u folblutów zmiany te występują głównie na przodzie, a u kłusaków mogą wystąpić jednocześnie na wszystkich kończynach. Z klinicznego punktu widzenia brak jest jakiejkolwiek korelacji pomiędzy wielkością uszkodzenia ścięgna a stopniem kulawizny, gdyż w przypadku zmian niewielkiego stopnia kulawizna nie będzie widoczna, a dalszy intensywny trening może przyczynić się do pogłębienia uszkodzenia. Nie zawsze również reakcja bólowa podczas rutynowego omacywania ścięgien może wskazywać na zaistniały uraz, zwłaszcza jeśli jeździec bądź trener dokonuje oględzin po wysiłku. Dopiero obecność obrzęku, podwyższenie ciepłoty i powiększenie obrysu trzonu mięśnia międzykostnego świadczą o jego uszkodzeniu.

Więcej o schorzeniach ścięgien, m.in. o zapaleniu gałęzi mięśnia międzykostnego przeczytasz w kwietniowym numerze "Koni i Rumaków".