Rodzaje i rola sieczek w żywieniu koni

Tekst: Martyna Kaczmarek
Foto: Piotr Filipiuk

Sieczki.jpgKoński układ pokarmowy przystosowany jest do pobierania pasz roślinnych zawierających duże ilości włókna. W naturze konie od wieków przemieszczają się poszukując pokarmu, pobierając go często, lecz w małych ilościach. Po udomowieniu tych zwierząt rolnicy wykorzystujący je do pracy zauważyli spadki energii oraz masy ciała u swoich pracujących podopiecznych. Postanowili wprowadzić do diety pasze treściwe, tj. ziarno zbóż.

Najoptymalniejszy okazał się owies, który powodował najmniejszy odsetek padnięć pośród skarmianych nim zwierząt. Następnie konie zaczęto wykorzystywać w rekreacji oraz sporcie, gdzie deficyty energii również były zauważalne. W ten sposób pasze treściwe na dobre zagościły w diecie koni. Skarmiane są najczęściej w dwóch lub trzech porcjach dziennie, zupełnie odmiennie do naturalnego sposobu pobierania paszy, przez co układ trawienny każdego dnia jest obciążony.

Węglowodany w paszy

Czy zastanawialiście się kiedyś nad składem pasz objętościowych oraz treściwych? Pasze objętościowe, czyli włókniste, to węglowodany nierozpuszczalne (inaczej strukturalne), składające się z celulozy – cukru złożonego w większym stopniu przechodzącym do jelita grubego i dopiero tam ulegającym fermentacji i rozkładowi przy współpracy z bakteriami i mikroorganizmami, by stać się źródłem energii dla konia. Proces ten jest długotrwały, ale ciągły. Dzięki niemu cały czas, powoli uwalniana jest energia naturalna dla konia, niepowodująca „gorącej głowy”.

Zupełnym przeciwieństwem są węglowodany rozpuszczalne (czyli niestrukturalne), obejmują one mono- i disacharydy oraz skrobię. W dużych ilościach znajdują się w ziarnie zbóż, ale i w wiosennej trawie. Zarówno skrobie, jak i disacharydy ulegają rozkładowi w jelicie cienkim przez działanie enzymów trawiennych. W wyniku tego powstaje glukoza – cukier prosty trafiający do krwi, skąd może albo zostać użyty jako źródło szybko dostępnej energii do pracy mięśni, albo zmagazynowany do późniejszego użycia. Niestety, zbyt duże rezerwy szybko uwalnianej energii mogą być powodem nadpobudliwości koni, a także wielu chorób metabolicznych, np. ochwatu.

Pasza objętościowa – podstawa każdej diety

Bez względu na rodzaj użytkowania konia pasze objętościowe, jeżeli są w postaci suchej (siano), powinny być zadawane na poziomie minimum 1,5-2% masy ciała konia. Jeżeli koń z jakiegoś powodu nie otrzymuje swojego dziennego minimum lub jest ono gorszej jakości, może skutkować to problemami z przewodem pokarmowym. Brak wystarczającej ilości włókna zaburza prawidłowe funkcjonowanie przewodu trawiennego – prowadzi do utraty masy ciała, biegunek, wyjadania spod siebie, rozdętego brzucha, osowienia, wzdęć, a nawet kolki. Jeżeli dodatkowo taki koń będzie przekarmiany paszami treściwymi, istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia wrzodów czy ochwatu.

Na ratunek prawidłowej diecie – sieczki

W sytuacji gdy widzimy, że siano które dostaje nasz koń, nie jest najlepszej jakości lub jest go za mało (problem w niektórych pensjonatach), warto do diety włączyć sieczkę jako dodatek lub substytut siana. To samo dotyczy koni, które są bardziej wymagające, tzn. gorzej przyswajają pasze lub mają duże obciążenia treningowe.

Ogromnym plusem sieczek jako dodatku do paszy treściwej jest spowodowanie spowolnionego pobierania paszy przez konie. Bardzo duży odsetek koni łapczywie pobiera pasze treściwe, niewystarczająco rozcierając pokarm, mało naśliniając go, w wyniku czego zaburza procesy trawienne. Już niewielka ilość sieczki – garść lub dwie dodanej do odpasu – powoduje dłuższe przeżuwanie, zwiększa produkcję śliny, ułatwia przełykanie, polepsza trawienie.

Więcej przeczytasz w czerwcowym wydaniu miesięcznika "Konie i Rumaki"