Maksymilian_Wechta_1.jpgCSN Drzonków
Rekordowa frekwencja

Tekst: Katarzyna Bawłowicz
Foto: Katarzyna Boryna

Po raz pierwszy w tym roku Wojewódzki Ośrodek Sportu i Rekreacji w Drzonkowie był gospodarzem otwartych zawodów w skokach przez przeszkody. W ostatni weekend maja reprezentanci Polski i Niemiec przywieźli prawie 300 koni, aby rywalizować w zawodach rangi CSN.

Tradycyjnie już do Drzonkowa przyjechała cała czołówka skoczków z aktualnym mistrzem Polski Mściwojem Kieconiem na czele. Ponadto ze swoimi podstawowymi końmi zawitali Aleksandra Lusina, Paulina Wielgórska, Maksymilian Wechta i Krzysztof Ludwiczak. Piotr Morsztyn co prawda nie przywiózł fenomenalnego Osadkowski Van Halena, ale startował na Sunday, koniu nr 2 w swojej stajni.

Z powodu tak dużej liczby koni konkursy Rundy Otwartej oraz Małej Rundy podzielone zostały na dwie tury po ok. 60 koni z pełną płatnością w każdej z nich. W ciągu trwania całych zawodów oglądaliśmy aż 878 przejazdów, co jest doprawdy wynikiem imponującym. Zawodnicy chętnie wracają do Drzonkowa, zwłaszcza ze względu na bardzo dobre podłoże. Szkoda, że czekają nas jeszcze tylko dwie imprezy na tym doskonałym hipodromie – Mistrzostwa Polski Juniorów i Młodych Jeźdźców oraz wrześniowe zawody rangi CSN.

Parkury zaproponowane zawodnikom przez gospodarza toru Wolfganga Meyera były trudne technicznie i wymagające, ale całkowicie fair. Konie skakały chętnie i radziły sobie z wyznaczonymi zadaniami. Cały komplet przeszkód, jakimi dysponuje ośrodek, jest bardzo kolorowy, z dużą liczbą płotków i intensywnych kolorów. Jasne podłoże, dekoracje i porządek w otoczeniu całego hipodromu dają niezwykle miły dla oka obrazek.

Styl młodych koni sędziowali Andrzej Matławski oraz Tomasz Kowala. W 5-latkach parkury osiągały wysokość odpowiednio 115 cm, 115 cm oraz w finale 120 cm. Każdy przejazd oceniany był przez sędziów. Zwracano uwagę na technikę, siłę odbicia, dynamikę oraz rytm przejazdu. Pierwszego dnia najwyżej oceniony został Jakub Podgórny na La Valettcie, uzyskując bardzo wysoką notę 8,4 pkt. Drugiego dnia triumfowała reprezentantka Niemiec Sandra Hackl na Calle, uzyskując 8,3 pkt. W finale najlepszy okazał się Arkadiusz Fimmel z KJ Agro-Handel Śrem z wynikiem 7,9 pkt. Konie 6-letnie oceniane były tylko przez 2 dni. Pierwszego dnia zdecydowanie wygrał Ulf Ebel na Claupedii, osiągając 8,5 pkt. W sobotę najlepsza była Queen pod Agnieszką Olszewską. Niedzielny finał okazał się bardzo trudny i tylko 3 konie poradziły sobie z pierwszą fazą parkuru, pokonując ją bez błędów. Wysokość przeszkód sięgała 130 cm. Zwyciężył Mściwoj Kiecoń, który jako jedyny pokonał obie fazy bezbłędnie. Startował on na koniu Digisport Canaveral.

Licznie obsadzona przez mniej doświadczonych jeźdźców i konie była Runda Otwarta. Podzielona została według punktów zdobytych przez zawodników w rankingu na grupę A i bardziej utytułowaną grupę B. Runda rozgrywana była na wysokości od 115 do 125 cm, a obydwie grupy rywalizowały na identycznych parkurach. Na podobnej zasadzie podzielone zostały konkursy Małej Rundy. Bezkonkurencyjny okazał się Maksymilian Wechta, który na klaczy Boliwia zwyciężył we wszystkich trzech konkursach Małej Rundy. Dodatkowe czołowe miejsca zajmowane na Londonie 32 i Zulusie, w tym 1. oraz 3. miejsce w konkursie Grand Prix, świadczą o rewelacyjnej formie tego młodego zawodnika. Kolejnym zawodnikiem, który wielokrotnie zajmował wysokie miejsca w wielu konkursach, był Krzysztof Tarasek. Na każdym z 4 koni, jakie przywiózł na zawody, przynajmniej raz zajął płatne miejsce. Nieźle spisywała się również Paulina Wielgórska, która na swoim podstawowym koniu Pi Quatorze, zwanym pieszczotliwie Pikusiem, przez całe zawody zanotowała tylko jeden błąd i to pechowo akurat w konkursie GP. Pomimo błędu para ta zajęła i tak bardzo wysokie 5. miejsce. Tuż poza pudłem w najważniejszym konkursie uplasował się Krzysztof Ludwiczak na Luca Toni, który coraz lepiej dogaduje się ze stawką swoich nowych koni. Warto też wspomnieć, że sobotnia Duża Runda była równocześnie Grand Prix Zielonej Góry. W konkursie tym zwyciężył odnoszący ostatnio coraz większe sukcesy Grzegorz Psiuk wraz z Aresem. Zawodnik ten przez całe zawody wielokrotnie jeszcze zajmował płatne miejsca.

Więcej o zawodach w Drzonkowie oraz jak ocenia imprezę Maksymilian Wechta przeczytasz w lipcowym numerze "Koni i Rumaków"