Rękojmia
Gdy koń ma wadę

Tekst: Łukasz Walter, serwis Horselex
Foto: Paulina Dudzik-Deko

Rekojmia.jpgW poprzednim artykule w skrócie przedstawiłem, jak zmieniają się przepisy dotyczące sprzedaży koni. Wiemy już, że znikają wady główne, a rękojmia dotyczyć będzie wszelkich wad fizycznych, jakie posiada koń. Obrazowo przedstawiam, jak w ogólności wygląda skorzystanie z uprawnień przysługujących z tytułu rękojmi dla umów zawartych do 25 grudnia 2014 r., a jak dla umów zawartych po tym terminie. Nieco odmienne reguły obowiązują w przypadku umów z udziałem konsumentów, a więc osób nie kupujących konia w związku ze swoją działalnością gospodarczą lub zawodową. Inne reguły obowiązują też w obrocie między przedsiębiorcami, gdzie profesjonalizacja obrotu wymaga szybszych reakcji na powstające wady.

RĘKOJMIA ZA WADY PRZY SPRZEDAŻY KONI

DOTYCHCZASOWY STAN PRAWNY

Umowy sprzedaży zawarte do dnia 25 grudnia 2014 r.

NOWY STAN PRAWNY

Umowy sprzedaży zawarte od dnia 25 grudnia 2014 r.

ZAKRES ODPOWIEDZIALNOŚCI SPRZEDAJĄCEGO/

RODZAJE WAD

Tylko wady główne:

1)      łykawość
2)      dychawica świszcząca
3)      zwartogłowienie
4)      przewlekłe schorzenie wewnętrznej części oka na tle nieurazowym

Wszystkie wady fizyczne, których definicje zawiera art. 5561 kodeksu cywilnego

TERMIN NA STWIERDZENIE WADY

15 dni od wydania konia w przypadku łykawości, dychawicy i wartogłowienia

30 dni od wydania konia w przypadku przewlekłego schorzenia oka

2 lata od wydania konia

TERMIN NA ZAWIADOMIENIE SPRZEDAJĄCEGO O WYSTĄPIENIU WADY

7 dni od upływu terminu 15 dni albo 30 dni w zależności od schorzenia

1 rok od stwierdzenia wystąpienia wady

(inaczej w przypadku przedsiębiorców)

TERMIN WYGAŚNIĘCIA UPRAWNIEŃ

3 miesiące od końca terminu na stwierdzenie wady

2 lata od wydania konia

Jak już wiemy, od końca grudnia sprzedający odpowiadać będzie nie tylko za wady główne, ale za wszystkie wady, które istniały w chwili wydania konia kupującemu. Odpowiedzialność z tytułu rękojmi nie obejmuje zatem wad ujawnionych w określonym przez ustawodawcę terminie, jeżeli nie tkwiły one w koniu w chwili jego wydania nowemu nabywcy. Nawet jeżeli koń złamie nogę albo urwie ścięgno na drugi dzień od jego wydania, to sprzedający nie będzie za to odpowiadać, o ile przyczyna kontuzji nie wynikała ze stanu zdrowia konia w chwili jego wydania. Jak wynika z tabelki, zmianie ulegają terminy na wykrycie wad, które może posiadać nasz koń. Z krótkich 15- lub 30-dniowych terminów ustawodawca zapewnia nam aż 2-letni okres ochrony z tytułu rękojmi. Do tej pory, aby w ogóle skutecznie skorzystać z rękojmi, należało sprzedawcy zakomunikować w ciągu 7 dni od upływu terminów na stwierdzenie wady, że z koniem jest coś nie tak. Dopiero po poinformowaniu sprzedającego, a dodatkowo po przebadaniu (z wyjątkiem łykawości) konia w państwowym zakładzie leczniczym lub wydziale weterynaryjnym na uczelni wyższej, można było występować z roszczeniami. W tej chwili ustawodawca uchylił ten wymóg, a więc ani nie musimy informować sprzedającego o powstałej wadzie w ciągu krótkiego okresu, ani dokonywać badania w państwowych jednostkach. Jedynym ograniczeniem jest tutaj roczny termin od stwierdzenia wady, w ciągu którego musimy skierować roszczenia do sprzedającego. W przeciwnym razie, jeżeli z wystąpieniem przeciwko sprzedającemu będziemy zwlekać zbyt długo, będzie on mógł uchylić się od swojej odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Termin ten jest jednak liczony od dnia stwierdzenia wady, na której stwierdzenie mamy dwa lata. Jeżeli zatem stwierdzimy, że wada wystąpiła po 23 miesiącach od wydania konia, to mamy jeszcze rok na skierowanie roszczenia do sprzedającego. Sam fakt przegapienia terminu rocznego na wystąpienie z roszczeniem nie powoduje wygaśnięcia roszczenia, bo są to dwie różne sprawy. Jeżeli przegapimy termin roczny, ale zmieścimy się w terminie 2 lat od wydania konia, to sąd oddali nasze roszczenie tylko, jeśli druga strona tego zażąda. Samo zaś wygaśnięcie roszczenia, czyli brak możliwości wystąpienia z nim, wynosi teraz 2 lata od wydania konia, przy czym do tej pory termin ten wynosił 3 miesiące od upływu terminów na stwierdzenie wady.

Więcej przeczytasz w styczniowym numerze miesięcznika "Konie i Rumaki"