PSYCHOLOGIA SPORTU
Początki nie są łatwe cz. V
Radzenie sobie z krytyką

Tekst: Marzanna Herzig
Foto: Paulina Dudzik

Fot_portretowa_1.jpgRób to, co według ciebie słuszne, bo i tak będą cię krytykować.
Potępią cię, jeśli to zrobisz, ale też będą mieli pretensje, jeśli tego nie zrobisz.

Anna Eleanor Roosevelt

Krytyka towarzyszy każdemu naszemu działaniu: od sposobu, w jaki się czeszemy, przez dobór firanek, po sposób wychowywania dzieci czy podejmowania decyzji biznesowych. I chociaż pełne znaczenie terminu „krytyka” oznacza analizę połączoną z oceną, co nie jest jednoznacznie negatywne, to w codziennym odbiorze krytyka skojarzona jest wyłącznie z negatywną oceną. Krytyka jest codziennym doświadczeniem. Właściwie dobrze wiemy, że krytyki uniknąć nie sposób, a w sytuacjach, gdy jesteśmy krytykowani, przytaczamy popularne mądrości, w rodzaju: „Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził”, mające pomóc nam w poradzeniu sobie z odczuwanym wtedy dyskomfortem. Ale pomimo stosowania tych zabiegów krytyka zawsze nas dotyka i często nie potrafimy sobie z nią skutecznie poradzić.

Gdy jest się na początku drogi zawodowej, z jednej strony jest się gotowym na to, że osoby bardziej doświadczone będą wytykały błędy, ale z drugiej krytyczne uwagi bardzo bolą. To, jaki jest ich odbiór, zależy w dużym stopniu od emocjonalności i doświadczeń krytykowanego, ale również od tego, kim dla niego jest osoba krytykująca. Niebagatelne znaczenie ma także zarówno liczba, jak i jakość tych uwag, a także moment ich artykułowania. Zbyt intensywnie realizowany „program wsparcia merytorycznego” („Ja to robię dla Twojego dobra, przecież wiesz o tym!”), realizowany przez przepełnionego dobrymi intencjami przyjaciela, może doprowadzić do wielu nieprzyjemnych sytuacji, w których krytykowany nie dostrzeże pozytywów, a w rezultacie nawet zerwie przyjaźń. Krytykowanie jest sztuką. Nie wystarczą same dobre intencje. Jak powiedział A. de Mello S.J.: „Małpa też ma dobre intencje, gdy wyciąga rybę z wody, żeby się nie utopiła”. Ale nad tym, jak poprawnie krytykować, zastanowimy się w innym odcinku. Teraz rozważymy sposoby reagowania na krytykę. Największą trudność w radzeniu sobie z krytyką sprawiają własne emocje. Rozczarowanie, frustracja, złość, poczucie zagrożenia czy niedoceniania, poczucie niesprawiedliwości – to emocje najsilniejsze i jednocześnie najczęściej odczuwane pod wpływem krytyki. Gdy w wykonanie jakiegoś zadania (np. w przygotowanie nowego ćwiczenia) włożone zostały praca, zaangażowanie, entuzjazm i nadzieja, a spotka się ono z krytyką – niesłuszną czy słuszną – wtedy szczególnie łatwo o silne, negatywne emocje. Niezależnie jednak od charakteru i przyczyny krytyki skuteczne radzenie sobie z nią zacząć trzeba od opanowania emocji, czyli niedopuszczenia do zdominowania przez emocje sposobu swojego myślenia i zachowania. Służą temu celowi różne techniki, które omawiane były jako przydatne w przygotowaniu do startu na zawodach, ale mają zastosowania uniwersalne. Kontrola emocji jest bowiem procesem wymagającym nabycia określonych umiejętności, a nie naturalną konsekwencją przeżycia wielu trudnych sytuacji. Częściej niż do kontroli emocji dochodzi wtedy niestety do blokowania świadomości doznawania emocji lub utrwalania nawykowych, niekorzystnych sposobów reagowania.

Jak już stwierdziliśmy, główny problem stanowią negatywne emocje rodzące się pod wpływem krytyki. One popychają nas do tłumaczenia się albo do ataku lub zaciekłej obrony w zaparte. Każda z tych dróg jest tak naprawdę ślepą uliczką. Gęste tłumaczenie się jest sygnałem poczucia winy, dostarcza krytykującemu dodatkowe argumenty i prowadzi do zachwiania równowagi sił, bo stawia krytykowanego w słabszej pozycji. Atakowanie krytykującego zniechęca go do podawania rzeczowych argumentów, rodzi w nim wrogość, a wreszcie utwierdza go w przekonaniu, że ma rację. Z kolei usilne zaprzeczanie popełnienia krytykowanego błędu czy wręcz szukanie winnych poza sobą (omówione w poprzednim odcinku) nie tylko nie wyciszają krytyki, ale ją nasilają i powodują ukrywanie jej przed osobą krytykowaną. Dodatkowo takie zachowanie osoby krytykowanej prowadzi do wytworzenia jej negatywnego wizerunku: albo jako osoby niezdolnej i niechętnej do uczenia się, albo fałszywej, albo mającej zawyżone mniemanie o sobie. Reagowanie na krytykę zależy także – poza emocjami – od dominujących aspektów sytuacji.

Więcej przeczytasz w styczniowym numerze "Koni i Rumaków"