Puchar Polski w WKKW
Puchar wystartował

Tekst: Małgorzata Odyniec
Foto: Katarzyna Boryna

Magdalena_Paraszczuk-Kesr.JPGBardzo wcześnie w tym sezonie rozpoczęliśmy zmagania wkkw-istów w Pucharze Polski. Pierwsza eliminacja odbyła się w Strzegomiu (wyniki w „Wieściach z krosów”) pod koniec marca, a druga zaraz po świętach wielkanocnych w Jaroszówce. Na obu imprezach frekwencja przerosła oczekiwania organizatorów i z przyczyn organizacyjnych zawody musiano rozegrać jako trzydniowe.

Sędzią głównym zawodów w Jaroszówce była Gretchen Butts aż ze Stanów Zjednoczonych. Została ona przysłana przez Międzynarodową Federację Jeździecką w ramach programu edukacyjnego dla osób oficjalnych, nie wiadomo tylko, dlaczego skierowano ją właśnie do Polski, na 1 i 2*, skoro jest ona bardzo doświadczonym sędzią 3 i 4* oraz delegatem technicznym. Nasz kraj jest już na tym poziomie organizacji zawodów, że to u nas sędziowie i delegaci mają zdobywać doświadczenie. Ujeżdżenie CIC* rozegrano w dwa dni, ale już w piątek na stałe prowadzenie objął Paweł Spisak z Admirałem m (Vis Versa xo – Aragona m po Szał m) – 45,2 p.k. Próba skoków okazała się być bardzo wymagająca. 4 konie zostały wyeliminowane, 11 par zanotowało bezbłędne przejazdy, a rekordziści mieli powyżej 20 p.k. Zawodnicy twierdzili, że nierówne podłoże nie ułatwiało koniom zadania. Po dwóch dniach czołowa trójka z próby ujeżdżenia: Paweł, Sonia Chwirot i Madera wlkp (Elmero sp – Medyka wlkp po Mangan xx) oraz Rosjanka Anna Gromzina na Kovboyu hol (Kpoyot Agli – Bionika po Bulat), pozostała niezmieniona, mimo iż Madera miała jeden błąd na parkurze. W 2* bezdyskusyjnym liderem został Kamil Rajnert i Lassban Radovix ISH (Radolin KWPN – Aherlow Vixen ISH po Castle Fox ISH). Swój program na czworoboku wykonał doskonale i został oceniony na ponad 70% – 39,2 p.k. Na drugim miejscu, mimo zrzutki na parkurze uplasował się Mariusz Kleniuk na Winonie sp (Love Affaire hol – Waikiki sp po Spartakus han), a na trzecie po bezbłędnym przejeździe na skokach awansował Jan Kamiński na Seniorze sp (Rytm han – Segowia sp po Genius xo).

W sobotę, tradycyjnie już uczestnicy zawodów zebrali się na ognisku i zabawie tanecznej. Sponsor imprezy dopilnował, aby jadła w postaci pieczonego świniaka, kiełbasek, kaszanki i chleba ze smalcem oraz wszelkiej maści ciast, nie zabrakło dla nikogo. Późnym wieczorem były nawet pewne niespodziewane atrakcje na niwie „konkurencji plemiennej”.

W niedzielę, ze względu na ogromną frekwencję, próba terenowa rozpoczęła się już o 8 rano. Gospodarzem toru w klasach narodowych był Artur Społowicz, a w międzynarodowych Marcin Konarski. Ku zadowoleniu zagranicznego delegata technicznego – Dave’a Thompsona, pojawiło się kilka nowych i ciekawych przeszkód. W najłatwiejszej klasie pokonanie krosu nie sprawiło zbyt wielu problemów, tylko trzy pary zanotowały po jednym wyłamaniu. Kilka osób miało problemy z odnalezieniem końcowych celowników, a jedna zawodniczka musiała zostać ukarana 4 p.k. za wolty przed ostatnią przeszkodą. Jak wiadomo w klasach LL i L za zbyt wczesne przybycie do mety naliczane są punkty karne, a ostatni odcinek trzeba pokonać w linii prostej i w galopie. Zwyciężyła, prowadząca od pierwszego dnia, Joanna Banatkiewicz (JKS Dako Galant Skibno) na kucyku Intuicja (Very Top DRP – Idylla kc po Kolczyk oo) – 48,8 p.k. Drugie miejsce zajął Marcin Majewski (Paczółtowice Equestrian Centre) na Magii kf (Elf kc – Maskotka kf po Lubczyk kf) – 50,4 p.k. Na trzecim uplasowała się powracająca po dłuższym pobycie w Niemczech Joanna Pawlak (KJ Jaroszówka) startująca na dojrzałej już klaczy Down Girl sp (Power Prince westf – Dawn Hill xx po Mooving Hill xx) – 50,8p.k.

 Całą relację znajdziesz w majowym numerze miesięcznika "Konie i Rumaki"