Poradnik fotograficzny odc. 18
Sezon halowy, czyli koń we wnętrzu

Tekst i foto: Paulina Dudzik

Poradnik.jpgZdjęcia koni na hali kojarzą się większości osób z zawodami i właśnie z tego powodu często fotografowanie we wnętrzu związane jest tylko z koniecznością – na krytej ujeżdżalni robimy zdjęcia tylko i wyłącznie wtedy, kiedy nie ma innego wyjścia (bo koń lepiej współpracuje, bo na zewnątrz pogoda nie dopisała itd.). Nie wolno jednak zapominać, że niektóre miejsca otwierają wiele nowych interesujących możliwości kompozycyjnych, a ponieważ są bardziej przewidywalne, sesja może być zaplanowana bardzo dokładnie.

Fotografowanie koni na krytych ujeżdżalniach można podzielić na dwie części – pierwsza to fotografowanie z konieczności, a druga – fotografowanie z wyboru. Do pierwszej zaliczają się wszystkie halowe konkursy, zawody i inne imprezy. Stoimy wtedy głównie przed dużą dawką ograniczeń niezwiązanych bezpośrednio z posiadanym przez nas aparatem i obiektywem. We wcześniejszych artykułach w większości rozważaliśmy sytuacje, w których my sami decydujemy, gdzie i kiedy robić zdjęcia – teraz spotykamy się z kilkoma barierami, na które nie mamy wpływu. Pierwszą jest światło – nie jesteśmy w stanie wpłynąć na oświetlenie panujące w hali, ponieważ zależy ono bezpośrednio od pogody panującej na zewnątrz lub od sztucznego oświetlenia wewnątrz (zawody odbywają się konkretnego dnia o konkretnej godzinie i trzeba się dostosować do panujących warunków). Drugą jest miejsce wykonywania zdjęć – zwykle zawody halowe są fotografowane z trybun (są oczywiście wyjątki, ale wejście na parkur na hali jest o wiele bardziej problematyczne), przez co nie jesteśmy w stanie dokładnie dobrać miejsca wykonywania zdjęć. Te ograniczenia są częściowo kompensowane przewidywalnością samych zawodów i kluczem do sukcesu jest znalezienie złotego środka. Bardzo szybko zauważymy, którędy i jak poruszają się zawodnicy, a ponieważ często jest to element powtarzany przez wszystkich, mamy czas na prawidłowy dobór ustawień i stanowiska.

Sytuacja druga – gdy wykonujemy zdjęcia na hali świadomie i z wyboru – jest wspaniałym wstępem i nauką pomagającą wybrnąć z opcji opisanej wcześniej. Najlepiej umówić się z kimś znajomym na sesję treningową, podczas której wypróbujemy różne opcje.

Więcej przeczytasz w styczniowym numerze "Koni i Rumaków".