Na kros! Odc. II
Pierwsze skoki od jeźdźcem

Skoki.JPGTekst: Bartosz Humpich
Foto: Piotr Filipiuk

W poprzednim odcinku zapoznaliśmy naszego wierzchowca z przeszkodami terenowymi, jednak skoki odbywały się na lonży bez jeźdźca. Ten pierwszy artykuł pt. „Skoki pod kontrolą bez obciążenia” stanowił wstęp do pracy, która ma być jednocześnie zabawą dającą dużo satysfakcji i przyjemności, a jej głównym celem jest sport na najwyższym możliwym poziomie, biorąc pod uwagę możliwości jeźdźca i konia oraz inne uwarunkowania.

Rozgrzewka

Jednym z najważniejszych elementów prowadzących w kierunku wykonania trudniejszych zadań i udźwignięcia obciążeń bez szkody dla organizmu konia jest prawidłowe rozprężenie, czyli rozgrzewka.

Jestem gorącym zwolennikiem praktyki polegającej na podziale czasu treningu na rozgrzewkę i zadanie główne w stosunku 4 : 1. Znaczy to, że na przygotowanie konia do wykonania zadania treningowego poświęcamy ¾ czasu całego treningu. Niektórzy mogą mnie posądzić o przesadę, dlatego w tym miejscu chciałbym zaznaczyć i wyjaśnić, co rozumiem pod pojęciem rozgrzewka, pamiętając o tym, że mamy do czynienia z młodym koniem. Przykładowe elementy rozgrzewki:

• stęp na długiej wodzy (spacer do lasu itp.),

• stęp na kontakcie (proste ćwiczenia typu wolty, ósemki),

• kłus w półsiadzie na długiej wodzy – stopniowe nabranie wodzy prowadzące do kontaktu,

• kłus anglezowany – zmiany tempa, przejścia, wydłużenie i skracanie wodzy w trakcie kłusa,

• praca na drągach, cavaletti,

• zagalopowanie, galop, wydłużanie i skracanie foule,

• skoki z kłusa (do ok. 90 cm).

Pamiętajmy, że główne zadanie treningowe dla młodego konia może być elementem rozgrzewki dla doświadczonego, zaawansowanego sportowca.

Tyle teorii – pora wsiadać na konia!

Po odpowiednim dopasowaniu sprzętu (ochraniacze krosowe dla konia oraz kamizelka ochronna dla jeźdźca) i osiodłaniu udajemy się na 15 minut spaceru. Zachęcam do wykorzystania nierówności terenu, które wymuszają odpowiednią pracę grzbietu. Starajmy się doprowadzić do sytuacji, kiedy koń na długiej szyi lekko opiera się na wędzidle, a ręka pozwala na ruchy szyi. Na pewno pomoże w tym rozluźnianie kontaktu co jakiś czas. Pamiętajmy także, aby nasz dosiad był zrelaksowany.

Skoki2.jpgZdj. 1. Koń na długiej szyi lekko opiera się na wędzidle, a ręka pozwala na ruchy szyi

Następnie udajemy się na plac treningowy. Pierwszym zadaniem może być wykonanie najprostszej wolty, ósemki itp. Mówimy o odpowiednim rozgrzaniu mięśni konia, dlatego proponuję w momencie zakłusowania odciążyć grzbiet poprzez przejście do półsiadu. Po niedługim czasie, kiedy już zaczniemy anglezować, mięśnie grzbietu (najdłuższy i najszerszy) oraz mięsień czworoboczny rozpościerający się częściowo pod siodłem będą odpowiednio ukrwione, rozluźnione, gotowe na przyjęcie obciążenia. Pozwala to na bardziej efektywną pracę mięśniom położonym także pod kręgosłupem (mięśniom podosiowym) oraz umożliwia rozciągnięcie więzadeł kręgosłupa.

 

Całą lekcję wraz ze zdjęciami znajdziesz w sierpniowym numerze "Koni i Rumaków".