Odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez lekarzy weterynarii

Odpowiedzialnosc_1.jpgTekst: Łukasz Walter
Foto: Paulina Dudzik

Każdy posiadacz konia prędzej czy później nawiązuje współpracę z hipiatrą – czy to przy okazji kupna konia, czy też później, kiedy nasz pupil choruje. Warto wiedzieć, że usługa weterynaryjna to usługa jak każda inna i mamy prawo oczekiwać, że będzie wykonana na odpowiednim poziomie. Niestety, jak to często w życiu bywa, praktyka odbiega w tej mierze od teorii i ze świadczoną pomocą weterynaryjną bywa różnie. Ponadto czasem mimo chęci i najlepszego przygotowania weterynarza zdarzają się po prostu błędy w sztuce bądź też zwyczajnie dochodzi do powikłań, które wpisane są w ryzyko danego zabiegu czy operacji. Z uwagi na to, że konie nierzadko posiadają swoją istotną wartość – zarówno w sensie materialnym, jak i niematerialnym – warto wiedzieć, jakie uprawnienia przysługują nam w razie jakichś niepowodzeń.

Jak już wspomniałem, usługa weterynaryjna to usługa jak każda inna, w związku z czym zasady ewentualnej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez lekarza weterynarii zasadniczo nie różnią się od zasad odpowiedzialności przy innego rodzaju szkodach. Pewna specyfika zawodu weterynarza i wiążąca się z tym specjalistyczna wiedza, niedostępna dla przeciętnego konsumenta, powodują, że odpowiedzialność ta bywa trudna do wyegzekwowania. W zakresie ludzkiej medycyny funkcjonuje dynamicznie rozwijająca się gałąź prawa zwana prawem medycznym. W ramach poruszanych zagadnień autorzy najczęściej koncentrują się na zagadnieniach związanych z problematyką błędu w sztuce lekarskiej. Myślę, że z uwagi na zbieżność obu zawodów w drodze analogii możemy mówić o błędzie w sztuce lekarskiej dla czynności wykonywanych przez weterynarzy.

Podstawy odpowiedzialności

Diagnozowanie i leczenie konia odbywa się na podstawie umowy zawartej między właścicielem/posiadaczem konia a lekarzem weterynarii. Umowa taka zawierana jest najczęściej ustnie. Posiadacz konia mówi, co dolega zwierzęciu, a lekarz po prostu je diagnozuje, za odpowiednim wynagrodzeniem. W momencie, kiedy umawiamy się na wykonanie odpowiednich badań czy też zabiegów za określonym wynagrodzeniem, dochodzi do zawarcia umowy. Odpowiedzialność lekarza opiera się w tej mierze przede wszystkim na odpowiedzialności kontraktowej, czyli krótko mówiąc – weterynarz odpowiada za nienależyte wykonanie umowy. Ponadto możliwa jest odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną działaniem weterynarza poprzez czyn niedozwolony. Czyny niedozwolone mają swoje źródło poza umową. Przykładem czynu niedozwolonego jest sytuacja, kiedy zlecamy wykonanie jakiegoś zabiegu, który lekarz wykonuje, a ponadto dochodzi do uszkodzenia konia, np. na skutek niewłaściwego transportu lub przy wybudzaniu konia z narkozy. Jeśli koń złamie nogą podczas zbyt gwałtownego wybudzania po wykonanym zabiegu, to mimo że zabieg się udał, będzie nam przysługiwało roszczenie o naprawienie szkody powstałej na skutek czynu niedozwolonego, czyli o zwrot kosztów leczenia złamanej nogi.

Przesłanki odpowiedzialności lekarza są takie same jak ogólne zasady odpowiedzialności cywilnej. Zgodnie z art. 361 Kodeksu cywilnego zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Tym samym lekarz ponosi odpowiedzialność tylko za następstwa swoich działań lub zaniechań, które spowodowały szkodę. Niemożliwe jest pociągnięcie do odpowiedzialności za zdarzenia, które nie stanowią normalnych następstw działań podejmowanych przez weterynarza.

Więcej m.in. jakie 3 elementy niezbędne są do zaistnienia odpowiedzialności dowiesz się z marcowego numeru "Koni i Rumaków".