Hipoterapia
Odpowiedni koń do terapii

Tekst i foto: Wiktoria Łakoma

Hipoterapia.jpgWielu z Was słyszało zapewne o jakimś koniu, że nadaje się już tylko do hipoterapii, bo jest stary, ma kłopoty ze stawami, nie baskiluje podczas skoków, a elementy ujeżdżenia wykonuje zaledwie na poziomie klasy L.

W niniejszym artykule chciałabym pokazać jeźdźcom, którzy być może nigdy nie zetknęli się z taką formą terapii osób niepełnosprawnych lub mają na temat hipoterapii ograniczoną wiedzę, że wybór konia do tego typu użytkowania powinien być równie staranny i przemyślny, jak selekcja do skoków przez przeszkody czy ujeżdżenia na – nazwijmy to – sportowym poziomie.

Dla wprowadzenia kilka słów o hipoterapii

Jest to terapia osób niepełnosprawnych intelektualnie i/lub ruchowo z wykorzystaniem konia. Z danym pacjentem – jeźdźcem pracuje zespół złożony z hipoterapeuty, osoby prowadzącej konia i samego wierzchowca. W zależności od schorzenia lub dolegliwości zajęcia mają przynieść określony efekt, np. zachęcić do kontaktu osoby mające problem z nawiązywaniem relacji, wyciszyć dzieci nadpobudliwe, poprawiać równowagę, koordynację ruchową i ogólną kondycję fizyczną, rozwijać sprawność sensoryczną, przynoszą też wiele innych korzyści.

Same zajęcia przebiegają w zróżnicowany sposób, gdyż wyżej wymienione cele osiąga się, stosując inne formy terapii. Są to zajęcia jeździeckie zbliżone do tych, które możemy obserwować w klubach i ośrodkach, polecenia instruktora i czas poświęcony na doskonalenie poszczególnych elementów dostosowane są jednak do indywidualnych możliwości podopiecznych (terapeutyczna jazda konna). Innym typem hipoterapii jest wykonywanie określonych ćwiczeń ruchowych i/lub intelektualnych na koniu prowadzonym przez pomocnika terapeuty. Czasami pacjent biernie siedzi/leży na końskim grzbiecie, a kołyszący ruch konia i jego ciepło oddziałuje relaksująco i rozluźniająco.

Zdarza się również, że osoby uczestniczące w zajęciach hipoterapii wcale nie dosiadają konia ze względów zdrowotnych lub innych zastrzeżeń. Pracują jednak z koniem, czyszcząc go, prowadząc i wykonując inne czynności z ziemi.

Jak widzicie, na kopytnego terapeutę czeka wiele wyzwań i różnorakichzadań. Jest także wiele cech, jakimi powinien dysponować koń do hipoterapii.

 

Cechy charakteru

Podczas zajęć koński terapeuta jest narażony na różne, czasami bardzo silne i gwałtowne reakcje pacjentów. Zdarza się, że pacjent w odpowiedzi na kontakt z koniem wydaje głośnie nieartykułowane dźwięki, potrafi uzewnętrzniać swoją radość mocnym przytulaniem się, raptownym głaskaniem lub zbyt mocnym klepaniem. Nie zawsze hipoterapeuta zdąży powstrzymać rękę rozentuzjazmowanego jeźdźca i wtedy oczekuje się od konia, że mimo silnych bodźców zareaguje on spokojnie bądź całkowicie zignoruje trudną dla niego sytuację.

Dlatego predysponowane cechy charakteru to równowaga psychiczna, wrodzony spokój i odwaga, chęć współpracy z człowiekiem, brak agresji. Osobniki bojaźliwe czy o słabym charakterze mogą w krytycznych momentach ratować się ucieczką, tak więc nie są polecane albo muszą zostać poddane dłuższemu treningowi.

 

Cechy eksterieru

Pewnie każdy z Was jeździł kiedyś na oklep, prawda? Kto siedział na pulchnym kucyku i smukłym wykłębionym wierzchowcu, od razu spostrzegł różnicę. Podobnie w hipoterapii – większość zajęć prowadzi się bez siodła, tak więc konie „bez kłębu”, o szerokim grzbiecie bez wystających wyrostków kolczystych kręgosłupa są znacznie przyjemniejsze do jazdy i chętniej widziane przy tej formie użytkowania.

Podstawowym chodem, którym porusza się koń ze swoimi pacjentami, jest stęp, dlatego ogólna budowa jego ciała musi umożliwiać mu wydajny, równy wykrok, aby kołyszący ruch konia, tak istotny w tej formie terapii, był jednostajny i wolny od nieregularności.

Oczywiście, jak przy każdym typie użytkowania, nie można zapominać o kopytach. Powinny być mocne, odpowiednio duże i prawidłowo skątowane.

Więcej przeczytasz w styczniowym numerze miesięcznika "Konie i Rumaki"