Nutrigenomika
Przyszłość w żywieniu koni

Tekst: Anna Sałek
Foto: Piotr Filipiuk

Nutrigenomika.jpgPasze wolne od GMO, genom konia, zmutowana żywność – dziś postęp w żywieniu, nie tylko człowieka, poszedł mocno do przodu. Czasy, kiedy owies, siano i pastwisko pozwalały na utrzymanie koni nie tylko tych uczestniczących w najwyższym sporcie, ale i klaczy oraz ogierów hodowlanych czy zwykłych rekreantów w odpowiedniej kondycji i zdrowiu, dawno minęły. Wielu właścicieli/hodowców/jeźdźców chce dokładnie wiedzieć, czym żywiony jest ich zwierzak i jak dokładnie wpływa to na stan jego zdrowia. Obecnie nauka o paszach i dodatkach do nich, a także coraz dokładniejsza znajomość genomu konia, pozwala na opracowywanie pasz i dodatków, o których wiemy właściwie wszystko – nie tylko jakie widoczne zmiany wywołuje u osobnika żywionego, ale także jak wpływa na konkretne geny i specjalne ścieżki sygnałowe związane z najważniejszymi procesami w żywym organizmie (przemiany białkowo-lipidowe, stany zapalne, starzenie się komórek, procesy powstawania nowotworów itp.).

Nutrigenomika to połączenie nauki o żywieniu z biologią molekularną. W dużym skrócie można powiedzieć, że nauka ta zajmuje się wpływem bioaktywnych składników diety na ekspresję genów. Nutrigenomika wiąże się bezpośrednio z pojęciem często obecnym w żywieniu ludzi, żywnością funkcjonalną, czyli taką, która nie tylko posiada odpowiednie wartości żywieniowe, lecz także udowodnione naukowo korzyści zdrowotne zdolne poprawić jedną lub więcej funkcji żywego organizmu. Wiele osób przez lata nie zdawało sobie w ogóle sprawy z tego, że działanie końskiego organizmu można modyfikować za pomocą czegoś tak prostego jak odpowiednia pasza czy prosty lub złożony suplement, poprawiając tym samym jego stan. Dziś za oceanem, ale także i u nas przeprowadza się szereg badań z tego zakresu, a wyniki tych działań możemy spotkać choćby w sklepach z paszami i suplementami. Na coraz większej ilości opakowań przodujących firm produkujących dodatki i pasze specjalistyczne możemy przeczytać informację, że jest to produkt opracowany w oparciu o nutrigenomikę, sprawdzony metodami biologii molekularnej itp. Te mądre terminy to określenie badań na poziomie końskiego genomu, pojedynczych genów, DNA i mikroRNA. Światowe zespoły naukowe sprawdzają kolejne związki od lat stosowane w żywieniu zwierząt lub takie, które wzbudzały wiele skrajnych emocji, a badania kliniczne na żywych zwierzętach (obserwacje zmian w występowaniu objawów, nasilenia zmian chorobowych czy w ogólnej kondycji zwierzęcia wzbogacone o badania laboratoryjne krwi, moczu, kału, a także USG czy RTG) nie dawały jednoznacznych odpowiedzi, czy dany preparat jest odpowiedni dla koni, czy nie. Dziś biologia molekularna, owa nutrigenomika, pozwala zbadać to, czego się tylko domyślano. Dzięki niej odpowiednio zbilansowaną dietą można utrzymywać w zdrowiu konie z chorobami genetycznymi, wspomagać organizm konia sportowego, hodowlanego, spowalniać procesy starzenia itp. Jak już wspomniano, nutrigenomika zajmuje się wpływem bioaktywnych składników diety na ekspresję genów i uwarunkowanymi genetycznie różnicami w reakcjach organizmu na poziom ekspresji genów. Nauka ta stawia na indywidualne potrzeby i zachowanie organizmu konkretnego konia w zależności od rasy, płci, wieku, rodzaju użytkowania itp. Dzięki takiemu podejściu i możliwości bardzo szczegółowych badań naukowcy, ale nie tylko (w USA dostępne są specjalne mikromacierze ogólnodostępne dla hodowców koni ras AQH i ich mieszanek, dzięki którym można dowiedzieć się, czy koń jest nosicielem wadliwego genu i będzie wymagał specjalnego żywienia), mogą sprawdzić, jak dany koń zareaguje np. na dodatek wspomagający rozwój mięśni czy poprawę sierści lub kopyt. Być może w niedalekiej przyszłości najcenniejsze konie i pupile osób, których będzie na to stać, będą miały dobierany program żywieniowy dopasowany do najbardziej indywidualnych genów, a także takie żywienie, które zniweluje objawy niebezpiecznych chorób genetycznych. Już dziś amerykańscy i europejscy hodowcy, właściciele koni sportowych korzystają z usług chyba najbardziej znanego laboratorium zajmującego się nutrigenomiką – firmy Alltech, która oprócz badań i komercyjnego dobierania diet organizuje szkolenia, pokazy, konferencję dla lekarzy weterynarii, właścicieli, jeźdźców i hodowców koni, w trakcie których prezentowany jest wpływ dobrze dobranej diety na dobrostan, użytkowanie i zdrowie konia. Ich badania pokazują, że choroby genetyczne, które kiedyś prowadziły do eutanazji zwierząt czy praktycznie całkowitego wyeliminowania z użytkowania sportowego lub hodowlanego, można z powodzeniem kontrolować właśnie poprzez indywidualne dobranie pasz i dodatków.

Więcej przeczytasz w lipcowym numerze "Koni i Rumaków".