Fizjoterapia w praktyce, czyli jak pomóc swojemu koniowi w zaciszu własnej stajni
Niezwykła boswellia

Tekst: Malina Brzozowska
Foto: Piotr Filipiuk

Boswellia.JPGBoswellia sp., roślina należąca do rodziny osoczynowatych, wytwarza żywicę, która tradycyjnie używana jest w roli kadzidła, stąd jej polska nazwa – kadzidłowiec. Za poszukiwany aromat odpowiada wysoka zawartość kwasów boswelinowych w owym surowcu, które pod względem chemicznym są przedstawicielami pięciocyklicznych trójterpenów. Kadzidło było uważane za towar ekskluzywny, obok mirry i złota. Używano je w trakcie obrzędów religijnych od zamierzchłych czasów. Ale ta tradycja w historii sięga jeszcze dawniejszych czasów. Już w starożytnej Etiopii zauważono, że opary kadzidła mają działanie uspakajające. W niektórych kulturach zaczęto jednak podejrzewać, iż wykazuje silne działanie przeciwzapalne. Tradycyjna medycyna ajurwedyjska uznawała boswellię za silny lek przeciw reumatyzmowi. I dziś zdajemy się odkrywać te własności na nowo.

Przełom w leczeniu i profilaktyce problemów kostno-stawowych

Oryginalnie kadzidło sprzedaje się w formie granulatu lub proszku, jednak dostępne są również ekstrakty pozyskiwane z samej rośliny. Ekstrakty pozyskiwane głównie z B. serrata testuje się obecnie w różnych wskazaniach, a przede wszystkim w zapaleniach stawów. Wydaje się, że końscy pacjenci ze zwyrodnieniami stawów odczuwają dzięki tym ekstraktom ulgę w bólach, mniejszą sztywność i odzyskują sprawność. Siła działania tych ekstraktów jest tak mocna, że efekt widać już po 7 dniach takiej terapii.

Za te efekty odpowiada zupełnie nowy, dotąd nieprzetarty przez nowoczesne leki szlak. Kwasy boswelinowe hamują jeden z enzymów wytwarzających substancje działające prozapalnie, zwany 5-lipoksygenazą, oraz działają kilkoma innymi drogami (NF-KB, katepsyna), które nie są już tak nowe. Ma to znaczenie nie tylko dla koni rekreacyjnych, ale przede wszystkim dla sportowych. Uprawianie sportu wyczynowego na wysokim poziomie wiąże się z obciążeniami stawów, może grozić wysiękami w ich obrębie oraz powstawaniem stanu zapalnego. Porównując pod tym względem skuteczność kwasów boswelinowych z Boswellia z jednym ze znanych leków przeciwzapalnych (indometacyną), naukowcy wykazali, iż posiada równie silne działanie przeciwzapalne. To, co świadczy o jej wyższości nad tradycyjnym środkiem, to fakt, że Boswellia nie zwiększa ryzyka powstawania wrzodów w obrębie układu pokarmowego, co należy do typowych powikłań leków z grupy NSLPZ. Te właściwości można także wykorzystać w terapii innych chorób zapalnych, np. COPD. I rzeczywiście, jak wykazali niemieccy badacze, konie chore na to schorzenie przyjmujące kwasy boswelinowe nie tylko odczuwały zmniejszenie objawów, jak twierdzili ich opiekunowie, ale poprawiły swoje wyniki w obiektywnych badaniach spirometrycznych.

Więcej przeczytasz w styczniowym numerze miesięcznika "Konie i Rumaki"