MINIKOMPENDIUM
Witaminy i mikroelementy cz. I

Tekst: Anna Sałek
Foto: Paulina Dudzik-Deko

Kompendium.jpgO ile konie nie potrzebują ogromnych ilości niektórych witamin, o tyle ich niedobory mogą poważnie odbijać się na stanie zdrowia tych zwierząt. W przypadku zdrowych koni, żywionych gotowymi paszami o dobrze zbilansowanym składzie i odpowiedniej jakości, problem niedoborów właściwie się nie pojawia. Niestety, u koni chorych, wyniszczonych, z różnego rodzaju zaburzeniami we wchłanianiu ze strony układu pokarmowego, a także tych karmionych słabej jakości paszą niedobory witamin (i nie tylko!) są coraz częściej zauważalne.

Witaminy stanowią jedną z 6 podstawowych grup składników żywieniowych (substancji odżywczych) w diecie koni. Wraz ze związkami mineralnymi odpowiedzialne są za szereg procesów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania żywego organizmu. Prawidłowo zbilansowana dieta zapewnia stały ich dostęp, co zapobiega wystąpieniu objawów związanych z ich niedoborami. Wiele organizmów zwierzęcych jest w stanie zsyntetyzować część witamin samodzielnie, jednak spora grupa witamin musi być dostarczana wraz z pokarmem (np. świnki morskie i ludzie nie są w stanie syntetyzować witaminy C, a z kolei konie wytwarzają jej odpowiednie ilości – poza końmi starszymi, u których synteza może być upośledzona). Zdarza się, że źle zbilansowana dieta może doprowadzić nie tylko do powstania braków, ale i do hiperwitaminozy, która też może być niebezpieczna.

Podział witamin został dokonany ze względu na ich rozpuszczalność: witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K) i nierozpuszczalne w nich, a rozpuszczalne w środowisku wodnym (m.in. witaminy z grupy B, witamina C). Podział ten warunkuje także to, jak dana witamina zachowuje się w organizmie, jak wygląda możliwość jej magazynowania, ale i toksyczność. Co ciekawe, np. witaminy z grupy B (poza witaminą B12) nie są praktycznie w ogóle magazynowane w organizmie. Inną ciekawostkę stanowi fakt, że większość witamin nierozpuszczalnych w tłuszczach ma funkcję koenzymów (biorą aktywny udział w modulowaniu wielu przemian metabolicznych białek, kwasów nukleinowych itp. Część jest również niejako substratem w szeregu reakcji metabolicznych, może pełnić funkcje regulatorowe itp. Z kolei witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, takie jak A i D, są magazynowane w wątrobie, tworzą szereg hormonów, mogą być syntetyzowane w jednych tkankach, a działać na inne. Niestety, ich nadmiar może być bardzo toksyczny. Witamina A i E mogą być przechowywane w tkance tłuszczowej. Interesującą witaminą jest z pewnością witamina K, która może rozpuszczać się zarówno w tłuszczach, jak i wodzie, a jej główna rola wiąże się z układem krzepnięcia krwi. Ale po kolei... Zacznijmy od witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i tych rozpuszczalnych w wodzie.

Witamina A to grupa związków (retinol, retinal i kwas retinowy), które nie występują praktycznie w roślinach, ale ich prekursorzy, czyli beta-karoten i związki z grupy karotenoidów, są obecnie np. w kukurydzy. To właśnie z nich w organizmie konia dochodzi do formowania ostatecznej, aktywnej formy witaminy A. Niestety, związki prekursorowe podczas przechowywania paszy ulegają redukcji w ciągu 6-12 miesięcy (dotyczy siana). Na szczęście już 3-miesięczna suplementacja pozwala na zmagazynowanie niewielkich ilości tej witaminy w wątrobie konia. Syntetyczne formy prekursorów witaminy A nie są tak dobrze absorbowane w organizmie konia jak forma ostateczna. Z tego względu suplementacja powinna dotyczyć formy końcowej przemian witaminy A. Witamina A jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania nabłonków, w tym nabłonka w układzie pokarmowym, układzie oddechowym. Ponadto jej odpowiedni poziom zapewnia prawidłowe widzenie, wpływa na prawidłowy metabolizm kości. Do najczęściej obserwowanych objawów niedoboru należą pogorszenie wzroku (przede wszystkim problemy z widzeniem w ciemności), nadmierne łzawienie, problemy z wchłanianiem substancji odżywczych w układzie pokarmowym i ogólne wyniszczenie ze spadkiem wagi, hiperkeratynizacja skóry, zaburzenia ciśnienia płynu mózgowo-rdzeniowego (objawy neurologiczne; zaburzenia równowagi, poruszania się, świadomości itp.), zaburzenia ze strony układu rozrodczego (nieprawidłowe funkcjonowanie nabłonka dróg oddechowych, zaburzenia spermatogenezy itp.). Co ciekawe, przedawkowanie tej witaminy może dawać objawy przede wszystkim ze strony układu kostnego: kości stają się cieńsze, bardziej podatne na wszelkie urazy, w tym na złamania. To także zmiany skórne, takie jak nadmierne łuszczenie się skóry, skręcony, szorstki włos. Niestety, u klaczy ciężarnych przedawkowanie tej witaminy może spowodować szereg zaburzeń w obrębie embrionów i płodów (działanie teratogenne). Zalecana dawka dla dorosłego konia to 30-60 IU/kg (na kg masy ciała) na dzień, co daje 12000-24000 IU na konia o wadze 400 kg.

Kiedy warto pomyśleć o suplementacji witaminą A? U koni z problemami dermatologicznymi i w trakcie gojenia się różnych ran na skórze (w celu przyspieszenia regeneracji), a także u koni starszych z problemami z widzeniem. Dobrze ją podawać u koni ze zdiagnozowanymi wrzodami i zaburzonym wchłanianiem substancji odżywczych z układu pokarmowego (regeneracja nabłonka w przewodzie pokarmowym) czy u koni z tendencją do biegunek.

Więcej przeczytasz w listopadowym numerze miesięcznika "Konie i Rumaki"