Z cyklu:
Zaklinanie koni i życia – Holy Equus

JPS – największa radość i najtrudniejsza sztuka

Tekst: Daria Galant
Foto: Paulina Dudzik

HolyEquus_1.jpgWspółczesny świat gna do przodu jak oszalały. Zmieniają się nie tylko oczekiwania ludzi względem siebie, ale zmieniają się też wartości. Te codzienne, zwykłe i te ponadczasowe, globalne, które wydawać się mogło, że raczej zmianom nie ulegną. A jednak ulegają. Dorosły człowiek często jest zagubiony w gąszczu tych zmian i nowych społecznych okoliczności, z jakimi przychodzi mu się mierzyć. Przestaje ufać temu, co widzi i słyszy. Przez to przestaje też ufać sobie i coraz częściej przestaje siebie lubić. Dlatego ważne jest, by już od małego budować w człowieku postawę humanisty. Kogoś, dla którego ważny jest drugi człowiek i autentyczny podziw dla świata natury.

„JPS – jak poznać siebie i… zostać swoim przyjacielem”?

Pod takim tytułem pod koniec grudnia 2012 r. odbyły się warsztaty edukacyjne Holy Equus dla dzieci w ramach projektu unijnego „Szkoła bez barier”, organizowanego przez Stowarzyszenie „Tradycyjnie Nowocześni dla Wsi” z Długosiodła. Miejscem spotkania młodych słuchaczy kursu JPS były stajnie Dworu Olchowe Łąki w Długosiodle Folwark na Mazowszu, gdzie mieści się moja pracownia literacka, prowadzony przez jeźdźców teatr konny oraz ogród literatury goszczący co roku wielu wybitnych twórców z różnych dziedzin sztuki i jeździectwa. Organizatorzy „Szkoły bez barier” pragnęli, by konie pokazały dzieciom, czym jest świat zwierząt, jakie przedstawia wartości i jak się z nim komunikować. Według nich formuła pracy z końmi Holy Equus pozwala na wejście w tę głębszą relację nawet osobie, której daleko na razie do fascynacji jeździectwem i końmi.

Okazało się, że mali słuchacze kursu natychmiast i doskonale dostosowali się do świata koni. Bez uprzedzeń, za to z fascynacją. Pochodzili z różnych środowisk, przyjechali z różnym nastawieniem. Tymczasem każdy z dwudziestu uczestników od razu wykazał najważniejszą cechę, której nie raz brakuje jeźdźcom zawodowym – szacunek dla koni i pokorę wobec ich inności.

Najważniejsza jest cisza

Od przekroczenia progu stajni oraz maneżu, gdzie odbył się bliski kontakt z końmi, obowiązywała jedna fundamentalna zasada: cisza. Zatrzymanie się w sytuacji „tu i teraz”. Bycie gościem u kogoś, kto widzi na raz dwa obrazy (my ludzie widzimy jeden), kto słyszy, jak pracuje nasz organizm (gdyż ma słuch na wiele kilometrów) i przeraża się głośnymi dźwiękami, bo to powoduje w nim stan gotowości do ucieczki. Zadanie trudne przy grupie współczesnej młodzieży, jednak zadziałało. Dzieci szybko zainteresowały się wydarzeniem i natychmiast skupiły się na koniach.

– Współczesna szkoła i atmosfera wokół edukacji sprawia, że trzeba współzawodniczyć – mówi jedna z nauczycielek z Warszawy, która odwiedziła niedawno moją pracownię. – Dzieci od pierwszej klasy uczone są łapania wielu srok za ogon, uczestnictwa w dużej liczbie zajęć, zdobywania przewagi nad rówieśnikami. To nie wpływa na ich wzajemne relacje ani też na stosunek do samego siebie. To męczy, ale dzieci wiedzą, że muszą. I poddają się woli ogółu. Dlatego narasta agresja, brak zrozumienia dla koleżanki, kolegi. I pomimo wielu programów profilaktycznych w szkołach triumf święcą wymuszenia, obelgi, mobbing wśród uczniów, przemoc psychiczna. Mało kto z pedagogów o tym wie, a jak wie, to nie reaguje. Bo nie ma jak. Nie wie, jak powstrzymać tę eskalację. Nie ma metody – podsumowała.

Celem warsztatów JPS (jak poznać siebie) jest pokazanie młodym uczestnikom, jak można zaakceptować siebie i innych, jak pokonać lęk, stres, jak zyskać świadomość własnej siły wewnętrznej i porozumiewać się bez barier w świecie innych wartości. Warsztaty realizują formułę edukacyjną Holy Equus zajmującą się edukacją hippiczną, humanistyczną i rozwojem osobistym przy użyciu koni jako partnerów w pracy nad swoimi emocjami i nad sobą. Praca nad własną empatią, asertywnością, siłą życiową, wartościami etycznymi, które pomagają kształtować światopogląd, ujawnia się w stosunku młodego człowieka do świata przyrody i zwierząt. W świecie koni młody człowiek unaocznia sobie, jak należy postępować godnie i z radością i jak negatywne emocje, takie jak lęk, strach, agresja, przemieniać na emocje pozytywne: radość, zrozumienie, poczucie godności własnej, która bardzo często jest zachwiana.

Ćwiczenia dla dzieci i młodzieży JPS (systemem HEQ)

Spotkanie koni z dziećmi czy młodzieżą wymaga zainteresowania grupy złożonością i urodą świata hippiki. Pamiętać jednak należy, że multimedialność codziennego życia młodzieży (komputer, internet, telewizja, tablety itd.) nie sprzyjają skupieniu na naturze. Konieczna jest zatem odpowiednia prezentacja zagadnień.

Oto nasza proponowana:

1. Spotkanie w stajni.

2. Zapoznanie się z końmi, ich życiem, ich terenem, ich rozkładem dnia.

3. Na czym polega zaklinanie koni? Kto to jest zaklinacz koni – wykład.

4. Spotkanie z koniem na maneżu – praca zwana zaklinaniem koni. Jak porozumiewać się z inną istotą, jaką jest koń: różnice w odczuwaniu świata, w słuchu, pracy mózgu, motoryce, psychice, oczekiwaniach.

5. Jak kontaktować się z końmi bez lęku – budowanie w sobie postawy empatii dla świata innych wartości.

6. Jazda konna systemem natural horsemanship (naturalne porozumienie: człowiek, koń, partnerstwo).

7. Opis emocji uczestników odnoszących się do kontaktów z końmi.

8. Podsumowanie warsztatów.

Opis emocji, dokonany przez słuchaczy, jest bardzo ważny, jednak w końcowej fazie. Emocje bowiem muszą zaistnieć i zebrać się w człowieku. „Przegadane” warsztaty mogą doprowadzać do znużenia uczestników, tym bardziej że nie zawsze mamy do czynienia z ludźmi, dla których kontakt z końmi jest ciekawy. Oni muszą dopiero odkryć tę ciekawość. My zaś powinniśmy im w tym pomóc. Z mojej praktyki wynika, że nawet najbardziej oporni uczestnicy po odpowiednio przeprowadzonej pracy w stajni i z końmi budują w sobie wrażenia i definiują swoje odczucia.

Kładę zatem największy nacisk na odczuwanie przy pracy z końmi i ludźmi, nie gromadzenie wiedzy przez ludzi pobierających „lekcje z przyrodą”. Odczuwanie jest podstawowym narzędziem, jeśli można użyć takiego formalnego określenia, humanistyki. Sama wiedza nie wystarcza. Gdy nie zostanie odczuta i w pewien sposób przeżyta, szybko pojawia się i szybko odchodzi. Staje się kolejnym tzw. produktem konsumpcji.

Profesor Danuta Danek z Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, wybitna specjalistka w dziedzinie psychoanalizy w literaturze, na jednych z zajęć z literatury i psychoanalizy przytoczyła słowa Freuda, który powiedział: „Trudno psychoanalitykowi odkryć coś nowego, czego przed nim nie przeczułby poeta”. To jest właśnie istota pracy nad sobą. Doświadczenia własne, godnie i właściwie przeżyte. I właściwie odczytane.

Więcej o metodzie Holy Equus przeczytasz w majowym wudaniu "Koni i Rumaków".