Mój koń odkąd chodzi na padok, bardzo mało pije wody w stajni. Czy to normalne? Czy powinnam się zacząć martwić i zrobić mu jakieś podstawowe badania, typu wyniki krwi itd.?

 

W sezonie pastwiskowym zupełnie naturalnym sygnałem jest mniejsze zapotrzebowanie koni na wodę. Szczególnie, jeśli zwierzęta wypuszczane są z rana, kiedy trawę pokrywa jeszcze rosa. Latem sama zielonka też jest bardzo bogata w wodę, jak również podajemy koniom więcej świeżych warzyw. Taka zmiana diety zmniejsza więc pragnienie koni, ponieważ ich organizm nawadniany jest na kilka sposobów, nie tylko za pomocą wody.

Warto jednak pamiętać, aby wszystkie zwierzęta przebywające na pastwisku przez całe dnie zawsze miały dostęp do czystej wody, szczególnie w upalne dni, ponieważ długie przebywanie na słońcu może doprowadzić do odwodnienia organizmu, które jest tak samo niebezpieczne dla zwierząt, jak i dla ludzi. Do przechowywania wody znakomicie nadają się stare wanny, balie czy plastykowe pojemniki. W sklepach dostępne są także specjalne wiadra do montowania w oponach. Ważne jest tylko, aby co kilka dni dokładnie wymyć pojemnik, ponieważ stojąca w nim woda i słońce są znakomitą pożywką dla glonów, które swoim szybkim wzrostem w mig zazielenią wodę, czyniąc ją niezdatną do picia.

Nie ma natomiast konieczności mycia zbiornika z wodą po burzy, ponieważ tzw. deszczówka jest uważana za najzdrowszą wodę do pojenia, a i konie najchętniej ją piją, o ile nasz padok nie graniczy z trasą szybkiego ruchu czy innymi zanieczyszczeniami. Dodatkowo konie chętnie korzystają na padoku z wody niekoniecznie do picia, ale do moczenia łba czy zwykłej zabawy.