Kiedy konia boli
Jak pomagać cierpiącym zwierzętom?

Tekst: Anna Sałek
Foto: Paulina Dudzik-Deko

Cierpienie.jpgW przypadku ludzi stosunkowo łatwo rozpoznać, że odczuwamy ból. Do tego jesteśmy w stanie szybko powiedzieć, gdzie nas boli, wiadomo więc, z jakim rodzajem bólu mamy do czynienia. Niestety, jeśli chodzi o diagnostykę bólu u zwierząt – nie tylko koni – jest to dość problematyczne, choć istnieje wiele objawów, które mogą wskazywać na to, że zwierzę odczuwa bolesność. W dobie łatwej dostępności na rynku wielu silnych preparatów przeciwbólowych, możliwych do nabycia właściwie bez konsultacji z lekarzem weterynarii, należy zastanowić się, czy i kiedy należy walczyć z bólem, a także czy podając takie środki bez jakiejkolwiek kontroli, możemy bez obaw startować w zawodach i czy nie szkodzimy naszemu wierzchowcowi.

Czym jest ból?

Ból jest jedną z naturalnych reakcji naszego organizmu, która stanowi sygnał, że dzieje się coś nieprawidłowego w jego wnętrzu lub czynniki zewnętrzne oddziałują na niego w sposób negatywny czy uszkadzający. Z kolei według definicji Międzynarodowego Stowarzyszenia Badania Bólu (IASP), ból to „nieprzyjemne doznanie zmysłowe i emocjonalne związane z aktualnie występującym lub potencjalnym uszkodzeniem tkanek, albo opisywane w kategoriach takiego uszkodzenia". Wszystko to oznacza, że ból jest prawidłową reakcją organizmu pozwalającą niejako bronić jego integralność przede wszystkim przed różnymi bodźcami zewnętrznymi, ale i dawać sygnał na zewnątrz, że coś złego dzieje się w środku. Musimy sobie zdawać sprawę, że odczucie bólu to zjawisko subiektywne i może być modyfikowane na wiele sposobów, nie tylko farmakologicznych. Warto jednak pamiętać, że są sytuacje, kiedy ból przestaje spełniać funkcję układu sygnalizacyjnego (tzw. ból pozytywny, który ma chronić organizm przed uszkodzeniami i stanowić niejako informację o chorobie) i staje się objawem przynoszącym choremu zwierzęciu niepotrzebne cierpienie i wywierającym negatywny wpływ na jego osobowość (tzw. ból negatywny, uporczywy, powracający, często towarzyszący chorobie przewlekłej, niektórym nowotworom, trwałym kontuzjom, zmianom w układzie ruchu koni starszych).

Rodzaje bólu

Istnieje wiele podziałów rodzajów bólu u zwierząt. Ogólnie możemy podzielić go na dwa rodzaje, ze względu na jego pochodzenie: ból somatyczny i trzewny. W przypadku bólu somatycznego możemy mieć do czynienia z bólem powierzchownym pochodzącym np. ze skóry i z bólem głębokim – z układu mięśniowo-szkieletowego. Ból trzewny odnosi się do bólu pochodzącego z narządów, czyli np. układu pokarmowego, nerki itd. Najczęściej bólowi towarzyszy (lub jest jego bezpośrednią przyczyną) rozwijający się stan zapalny, którego cechami są podwyższona temperatura w miejscu zapalenia, obrzęk i zaczerwienienie.

Ból może powstawać na skutek bezpośredniej aktywacji specjalnych receptorów bólowych – tzw. nocyceptorów – lub w wyniku zmian ich właściwości, jak w bólu przy stanie zapalnym czy neuropatycznym. Przykładem bólu receptorowego jest ten towarzyszący urazom (złamanie, skręcenie, stłuczenie), ból pooperacyjny, ból w chorobach reumatycznych (choroba zwyrodnieniowa stawów, zapalenie stawów itp.). Z kolei ból receptorowy pochodzenia zapalnego powstaje w wyniku uszkodzenia tkanek i towarzyszącego mu stanu zapalnego. Jest to „dobry rodzaj” bólu, dzięki któremu organizm może odpowiedzieć na uszkodzenie i uruchomić kaskadę procesów mających na celu naprawę w miejscu uszkodzenia, odcięcie miejsca uszkodzenia od zdrowych tkanek itp.

Ból możemy także podzielić ze względu na czas trwania, czyli jak długo koń odczuwa ból:

• ból stały to taki ból, który przez cały okres trwania utrzymuje się na względnie stałym poziomie.

• ból przebijający to ostry przemijający ból, który przyjmuje postać napadów i nakłada się na dotychczas istniejące stałe dolegliwości towarzyszące danej chorobie (często w przebiegu morzysk obserwujemy, że koń nagle czuje się gorzej, widoczne są ostre objawy bólowe). Swoim nasileniem bóle te przewyższają ból podstawowy.

• ból pulsujący lub falowy to taki, gdy jego natężenie ma charakter zmienny, tzn. nasila się, słabnie, następnie znów narasta.

Z kolei ze względu na częstotliwość występowania bólu, czyli jak często konia boli, ból podzielono na:

• ból epizodyczny – najczęściej spotykany. Jest to np. sporadyczny ból głowy, ból gardła przy infekcji itp.

• ból przewlekły towarzyszy schorzeniom o długotrwałym przebiegu (stany zapalne, zwyrodnieniowe stawów u starszych, wyeksploatowanych koni, w przebiegu niektórych nowotworów). Mamy z nim do czynienia, gdy dolegliwości trwają dłużej niż trzy miesiące. Ból przestaje być wówczas objawem ostrzegającym i staje się niezależnym zespołem chorobowym, który wymaga regularnej kontroli weterynaryjnej i w wielu przypadkach zastosowania specjalistycznej, ukierunkowanej terapii farmakologicznej lub chirurgicznej.

Objawy bólu

Odporność na ból u koni tak jak i innych zwierząt jest cechą indywidualną. Nie raz mogliśmy oglądać sytuacje związane z ekstremalną bolesnością (otwarte złamania kości u koni wyścigowych, które mimo urazu galopowały dalej), ale i takie, kiedy zwierzę jest mniej odporne i po nadepnięciu na niewielki kamień wykazuje silną kulawiznę.

Rozróżnienie różnych rodzajów bólu stanowi w weterynarii nie lada problem i nadal prowadzi się nad tym szereg różnych badań pozwalających zidentyfikować i ocenić różne markery bólu nie tylko na poziomie tkanek i komórek, ale także genomu i ekspresji genów.

O ile w przypadku bolesności w obrębie kończyn, która objawia się poprzez kulawiznę różnego nasilenia, nie mamy właściwie wątpliwości, że koń odczuwa dyskomfort, o tyle w przypadku drobnych problemów i niewielkiego nasilenia bólu zlokalizowanego w różnych miejscach rozpoznanie tego problemu może sprawiać nam trudność, szczególnie jeśli nie przebywamy z koniem zbyt często. Bardzo ważna w rozpoznawaniu jakiejkolwiek bolesności u zwierząt jest znajomość ich normalnego, prawidłowego zachowania, postawy, pozycji. W wielu przypadkach opiekunowie od razu po wejściu do stajni i rzuceniu okiem na konia potrafią zauważyć, że jest on nieswój i coś z nim jest nie tak. Zmiany w zachowaniu, np. zmiana temperamentu z pobudzonego na nadmiernie spokojny (ale i odwrotna sytuacja), niechęć do kontaktu z opiekunem, chowanie się w róg boksu, niechęć do ruchu czy brak reakcji na ulubiony smakołyk, dają nam powody do podejrzewania, że coś jest nie tak i że naszego pupila może coś boleć. W przypadkach kiedy problem związany jest z np. układem ruchu, zwierzę może zachowywać się praktycznie normalnie, a jedyne, co zauważymy, to przyjmowanie pozycji, kiedy koń odczuwa najmniejszy dyskomfort – będzie częściej leżał, odciążał bolącą kończynę, opierał się o ścianę itp. Wiele koni będzie unikało dotyku, oglądania i omacywania bolącego miejsca, a jeśli już da się dotknąć, zauważymy błyskawiczną reakcję, np. próbę odsunięcia kończyny, odgięcie (np. pleców) czy nawet mniej albo bardziej delikatne ostrzeżenie (próba kopnięcia, ugryzienia itp.), by danej okolicy nie dotykać. Jeśli chodzi o bolesność pochodzącą np. z układu pokarmowego, nerek itp., to przede wszystkim zauważymy u zwierzęcia niepokój, próby napinania się, grzebanie przednią nogą, tarzanie się, polegiwanie, postękiwanie, wywijanie wargi, przymykanie powiek – patrząc na konia kolkującego (z powodu niedrożności jelita czy obecności kamienia w pęcherzu), od razu będziemy widzieć, że odczuwa on ból. Zdarza się, że koń z rozszerzeniem żołądka przyjmie pozycję siedzącego psa – w niej odczuwa najmniejszą bolesność. To wszystko są niespecyficzne objawy, często związane z dyskomfortem w jamie brzusznej. Z kolei bolesność w obrębie klatki piersiowej, w przypadkach np. zapalenia opłucnej (zakażenie lub zapaleniem w obrębie klatki piersiowej), może być zauważona podczas badania palpacyjnego okolicy pomiędzy żebrami. Wiele przypadków zapalenia opłucnej jest tak bolesnych, że konie będą odmawiać współpracy, niemal uciekać od zbliżającej się dłoni podczas prób omacywania chorej okolicy.

Więcej przeczytasz w sierpniowym numerze miesięcznika "Konie i Rumaki"