Groźne upały

Tekst: Anna Sałek
Foto: Paulina Dudzik

Upaly.jpgMiesiące letnie to przede wszystkim dłuższy dzień, większe nasłonecznienie i wyższe temperatury. Konie więcej czasu spędzają na padokach i pastwiskach, ale jednocześnie są bardziej obciążone treningami, częściej wyjeżdżają na zawody. Wszystko to sprawia, że koński organizm narażony jest na różne czynniki fizyczne, które mogą powodować zaburzenia w prawidłowym jego funkcjonowaniu. Klimat, z jakim mamy do czynienia w Polsce o tej porze roku, jest coraz bardziej wymagający dla większości zwierząt. Obowiązkiem opiekunów jest kontrolowanie stanu zdrowia, a w razie potrzeby szybkie reagowanie w momencie zaobserwowania czegoś niepokojącego.

Wysoka temperatura powietrza w środowisku, w jakim znajduje się koń (nie tylko na zewnątrz, ale także w budynkach stajennych), w połączeniu z silnym nasłonecznieniem może wywołać negatywny wpływ na stan ogólny zwierzęcia, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do śmierci.

W grupie osobników bardziej narażonych na skutki wysokiej temperatury i działania promieni słonecznych są konie:
– starsze,
– noworodki i źrebięta,
– konie wyniszczone,
– konie chore i osłabione w wyniku np. spadku odporności po infekcji wirusowej,
– klacze w okresie okołoporodowym i klacze karmiące,
– konie siwe (oparzenia słoneczne), srokate i te z rozległymi odmianami na pysku i kończynach,
– konie z problemami ze strony wątroby i nerek (odwodnienie),
– konie z zespołem Cushinga (zaburzona wymiana włosów na letnie, zaburzona fizjologia wydzielania potu),
– konie utrzymywane w małych, niskich pomieszczeniach ze słabą wentylacją i przy dużej obsadzie zwierząt, a także konie uczestniczące w zawodach ulokowane w stajniach namiotowych,
– konie poddawane ekstremalnemu wysiłkowi, często transportowane i poddawane czynnikom stresogennym.

Do najczęstszych zaburzeń powstających pod wpływem działania wysokiej temperatury należą udar cieplny i słoneczny oraz wyczerpanie z gorąca.

Udar cieplny

Podczas udaru cieplnego dochodzi do spadku oddawania ciepła przez organizm i jednoczesnego jego wytwarzania. Dzieje się to w środowisku, gdzie panuje wysoka temperatura i wysoka wilgotność. Skutkiem tego jest zatrzymywanie ciepła przez organizm.

Udar cieplny może wystąpić w bardzo krótkim czasie od zadziałania czynnika temperatury i wilgotności – to powoduje, że zmiany w organizmie również mogą pojawić się bardzo szybko. Ten rodzaj udaru najczęściej obserwuje się podczas transportu koni w upalne dni w przyczepach/samochodach ze słabą wentylacją i przy dużym zagęszczeniu zwierząt, w ciasnych, szybko nagrzewających się stajniach, ale także po intensywnym wysiłku w upalne dni przy podwyższonej wilgotności i w rejonach geograficznych, gdzie takie warunki klimatyczne są praktycznie normą, a koń nie był odpowiednio wdrażany w trening i przygotowywany do pracy w takich warunkach. Niestety, także konie cierpiące na syndrom Cushinga, ze względu na zaburzenia w wymianie okrywy włosowej, są w grupie ryzyka. Z tego względu należy pomyśleć o regularnym goleniu, szczególnie w okresie letnich upałów. Paradoksalnie, konie dobrze umięśnione i te o mocnej budowie mają większe predyspozycje do wystąpienia u nich udaru cieplnego. Jest to związane z faktem, że w tkance mięśniowej dochodzi do magazynowania energii cieplnej. Podobnie jest z końmi z nadmierną ilością tkanki tłuszczowej – tkanka ta działa na zasadzie izolatora, szybko się nagrzewa, wolniej oddaje ciepło. Ogromnym zagrożeniem są także hale namiotowe, w których podczas zawodów stoją startujące konie – ich materiał bardzo szybko się nagrzewa, nie oddaje ciepła, stajnie takie mają bardzo kiepską wentylację i niewielkie możliwości zwiększenia cyrkulacji powietrza, do tego są niskie, co sprzyja szybszemu skraplaniu się powietrza i tworzy koniom coś w rodzaju sauny. Do najczęstszych objawów towarzyszących udarowi zaliczymy przede wszystkim te związane z wpływem wysokiej temperatury na układ nerwowy – zaburzenia równowagi, problemy z poruszaniem, potykanie, z czasem pojawiają się drgawki o różnym nasileniu, koń zaczyna płycej, ale szybciej oddychać. Temperatura ciała dochodzi nawet do 42 stopni, narządy wewnętrzne ulegają uszkodzeniu, błony śluzowe zaczynają sinieć z powodu zaburzonej cyrkulacji tlenu. W przypadku podejrzenia udaru trzeba podjąć jak najszybciej interwencję, w przeciwnym razie zwierzę może umrzeć. Chore zwierzę należy polewać zimną wodą i wmasowywać jak w mięśnie (5-minutowe masaże co godzinę), do tego należy zapewnić przestronne pomieszczenie, z dobrą wentylacją, ciche, w którym zwierzę będzie czuło się bezpiecznie, boks powinien być podścielony grubą, czystą ściółką. Po stwierdzeniu, że koń może mieć udar, należy bezwzględnie zadzwonić po lekarza weterynarii, który po przyjeździe poda niezbędne leki. Po przebyciu udaru (długo trwającego) może dojść do nieodwracalnych zmian w narządach wewnętrznych spowodowanych przez przegrzanie i niedotlenienie, dlatego im wcześniej problem zostanie rozpoznany, tym większe szanse na całkowity powrót do zdrowia.

Więcej przeczytasz w sierpniowym numerze "Koni i Rumaków".