Fit Rider cz. IV
Piłka szwajcarska

Tekst i foto: Ewelina Mandrykin

Fit_Rider.jpgO piłce szwajcarskiej pisano już niezliczoną ilość razy, jest to zresztą uzasadnione – przyrząd ten może być wykorzystywany do wielu rodzajów ćwiczeń: wzmacniających, kondycyjnych czy rozluźniających. Teraz przyszedł czas na małe podsumowanie dwóch ostatnich artykułów, a więc ćwiczeń na mocniejszy korpus oraz równowagę. Piłka szwajcarska to świetne narzędzie, dzięki któremu będziemy mogli sprawdzić, czy nasz dotychczasowy trening przyniósł oczekiwane rezultaty. Poznamy również ćwiczenia wzmacniające o niskim poziomie trudności, skierowane przede wszystkim do osób początkujących, a będące też bardzo dobrą rozgrzewką dla tych, którzy zaczęli trochę wcześniej pracę nad umięśnieniem tułowia oraz poczuciem równowagi.

Fitness na piłce

Piłka gimnastyczna została wymyślona przez szwajcarskich fizjoterapeutów w połowie XX wieku, stąd wzięła się jej druga nazwa – piłka szwajcarska. Od tamtego czasu przyrząd ten nieprzerwanie zyskuje na popularności oraz jest używany do coraz to nowych rodzajów ćwiczeń. Coraz więcej planów treningowych zawiera w sobie ćwiczenia z piłką. Są one doskonałym urozmaiceniem zarówno dla profesjonalistów, jak i dla osób, które przygodę ze sportem dopiero zaczynają. Znajdują zastosowanie również w rehabilitacji – dziś trudno wyobrazić sobie ćwiczenia korekcyjne bez piłek. Dodatkową ich zaletą jest to, że tak zwany fitball, czyli zajęcia z piłką, to doskonały pomysł na spędzenie wolnego czasu w aktywny sposób dla każdego; ten okrągły przyrząd jest stosunkowo tani – można kupić go już za 20-60 zł.

Warto zaznaczyć, że ćwiczenia na piłce mają znaczną przewagę nad tymi, które wykonuje się na płaskiej, stabilnej powierzchni. Żeby zrozumieć, dlaczego tak jest, wystarczy chwilę pomyśleć i porównać dwa tego samego rodzaju treningi, ale odbywające się gdzie indziej – jeden na tradycyjnym, płaskim podłożu, a drugi np. na plaży. Wystarczy wziąć jako przykład bardzo proste ćwiczenia, takie jak zwykłe przysiady czy nawet bieg w miejscu. Oczywiste jest, że trudniej wykonać je będzie na plaży, ponieważ przesypujące się, niestabilne podłoże, jakim jest piasek, utrudnia nam utrzymanie równowagi i zmusza nasze ciało do większego zaangażowania podczas ćwiczeń oraz do włączenia do pracy mięśni korpusu, czyli mięśni stabilizacyjnych; ich rola jest bowiem kluczowa w sportach wymagających balansowania ciałem, a więc również jeździe konnej. Niestety, trening na plaży nie zawsze jest przecież możliwy – na szczęście istnieją inne sposoby na stworzenie sobie równie niestabilnego podłoża. Jednym z nich jest właśnie trening z piłką. Warto tutaj wspomnieć też o efektywności – aby wykonać na niej jakiekolwiek ćwiczenie, musimy najpierw unieruchomić sylwetkę czy utrzymać się na piłce w równowadze bez podpierania się o podłoże, co samo w sobie jest dla wielu osób sporym wyzwaniem. Z tego względu można powiedzieć, że fitball to dwa w jednym, ponieważ daje nam podwójną korzyść – podczas takiego treningu pracują zarówno mięśnie głębokie, odpowiadające za stabilizację sylwetki, ponieważ są one zaangażowane do samego utrzymywania się na piłce, jak i mięśnie powierzchowne, czyli wykonujące docelowe ćwiczenie.

Piłki gimnastyczne mają jednak o wiele więcej zalet; za pomocą tego przedmiotu możemy pracować nad zwiększeniem swojej siły, ćwiczyć precyzję ruchów czy wprowadzić do planu treningowego nowe ćwiczenia rozciągające i relaksujące. Kolejne korzyści, jakie można odnieść dzięki ćwiczeniom na piłce, to między innymi lepsze funkcjonowanie narządów wewnętrznych, poprawa krążenia krwi i limfy, redukcja tkanki tłuszczowej, zmniejszenie napięcia w naszym ciele czy ulga w bólach kostno-stawowych, pleców, a nawet głowy. Regularne treningi fitball doskonale rozluźniają zbyt spięte, powodujące ból partie ciała, co pozwala uniknąć przeciążeń, a w ostateczności problemów z kręgosłupem. Ćwiczenia tego rodzaju poprawiają też sylwetkę oraz ruchomość stawów bez obciążania ich, zwiększają odżywienie krążków międzykręgowych, zapobiegają również trwałym wadom postawy. Nie trzeba chyba zaznaczać, że ma to przełożenie nie tylko na naszą jazdę, ale przede wszystkim na zdrowie i dobre samopoczucie.

Piłka a jeździectwo

Pozornie może wydawać się, że ćwiczenia z piłką mają mało wspólnego z jazdą konną. Okazuje się jednak, że jest zupełnie inaczej. Pierwszym, podstawowym powodem, aby tak sądzić, jest podobieństwo sytuacji. Podczas gdy narciarstwo, jazda na rowerze czy łyżwach wzmacniają ogólną sprawność fizyczną czy kondycję, ćwiczenia na piłce pomagają w wyczuciu równowagi i siły płynących z centrum ciała, a nie z oparcia np. na nogach. Dlatego oprócz ćwiczeń wzmacniających ogólnie nasze ciało koniecznie powinniśmy spróbować tych z piłką. Można uznać, że są one wprost stworzone dla jeźdźców, ponieważ pozwalają osiągnąć nam lepsze rozluźnienie okolic miednicy i jako jedne z niewielu rodzajów ćwiczeń umożliwiają nam ćwiczenie nie tylko mięśni i ciała samego w sobie, ale i umiejętności docelowo przydatnych podczas samej jazdy – utrzymywania równowagi na czymś niestabilnym. A więc nie jest to już samo stanie na jednej nodze, gdzie musieliśmy skupić się i zapanować nad własnym ciałem, ale dochodzi dodatkowy element –coś pod nami, co porusza się samoistnie; chcąc się na tym utrzymać, musimy potrafić się dopasować i panować nad swoim ciałem. Z tego względu ćwiczenia na piłce są wręcz doskonałe dla osób chcących ulepszyć swój dosiad, ponieważ często nawet nie jesteśmy świadomi, jak słabe mamy wyczucie równowagi. Na końskim grzbiecie lekkie skrzywienia zostają „przemycone", czasem nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy – ostatecznie przecież nic się nie dzieje, bo utrzymujemy się na koniu, dalej siedzimy i nie spadamy. Jest to jednak myślenie nie tylko błędne, ale również prowadzące do opłakanych w skutkach konsekwencji; koń się krzywi, usztywnia, przejścia pomiędzy chodami wypadają słabo. Niestety, pomimo że nasze intencje są dobre i chcemy jak najlepiej dla naszych wierzchowców, najczęściej w takim momencie zupełnie nietrafnie o wszystko posądzony zostaje koń, a dokładniej jego gorsza strona. Mało kto zdaje sobie sprawę, że jeźdźców podobny problem dotyczy równie często co koni. Dlatego piłka gimnastyczna może okazać się niezwykle pomocna – w przeciwieństwie do konia nie przytrzyma nas „na grzbiecie", gdy będziemy tracić równowagę i siądziemy niesymetrycznie. Natychmiast sami to wyczujemy i albo poprawimy „dosiad", albo po prostu spadniemy. W dodatku ćwicząc na piłce, nie musimy się obawiać, że trenując, nauczymy złych nawyków konia czy skrzywimy go przez swoje błędy. Poza tym taki „wierzchowiec" nie spłoszy się ani nie będzie przyspieszał, nie zrobi raczej nic nieoczekiwanego – na piłce możemy skupić się wyłącznie na sobie i skoncentrować na wykonywanym ćwiczeniu.

Więcej przeczytasz w czerwcowym wydaniu miesięcznika "Konie i Rumaki"