Boborowko_1.jpgFestiwal Jeździecki Baborówko
Medale w blasku błyskawic

Tekst: Małgorzata Odyniec
Foto: Piotr Filipiuk

Tradycyjnie w trzeci weekend lipca Pałac Baborówko gościł w swych progach zawodników WKKW. Juniorzy i młodzi jeźdźcy mogli spróbować swych sił przed mistrzostwami Europy na krosie stawianym przez zagranicznego budowniczego toru, dopasowanym trudnością do wymogów międzynarodowych. Dla wielu z nich ta konfrontacja okazała się niestety bolesna. Młodzieżowcy walczyli też o medale mistrzostw Polski i miejsce w ekipie, która wystartuje w Malmö.

Po próbie ujeżdżenia prowadzenie w mistrzostwach objęła Wioleta Hajnos na Jany, którą sędziowie ocenili na 50,5 pkt, co dało jej 8. pozycję w ogólnej klasyfikacji CIC2. Za nią uplasowały się Joanna Pawlak na Down Boyu (50,6) i Tatiana Elzanowska na The Blue Frontier (52,8). Próba krosu autorstwa Pera Magnussona miała to jednak zmienić. Trasa próby terenowej wymyślona przez szwedzkiego budowniczego zdecydowanie przybliżyła Baborówko do poziomu światowego. Pojawiły się różnorodne przeszkody, wymyślne kombinacje, trudne, ale fair. Największy respekt budziły dwie hyrdy po skosie, które tylko dwóm zawodniczkom, atakującym je na wprost, udało się bezbłędnie pokonać. Pozostali odważni mieli wyłamania, albo najeżdżali na każdą z nich osobno, nadkładając drogi. Tylko 9 parom udało się dotrzeć do mety bez błędów na przeszkodach. Nie było w tym gronie tryumfatorek z pierwszego dnia. Na potężnym trakenie za przeszkodą wodną wyłamanie zaliczyła Jany, a Down Boy aż dwukrotnie odmówił tam skoku, a potem trzecie nieposłuszeństwo na kornerze 17c wyeliminowało go z dalszej walki. Korner ten stał u podnóża pagórka, na którym trzeba było pokonać dwie kłody i zaraz po zjeździe trafić w narożnik. Sztuka ta nie udała się też Tatianie Elzanowskiej, która zanotowała tam wyłamanie. Pocieszającym może być jedynie fakt, że błędu nie ustrzegł się tam sam Andreas Dibowski. Próby krosu nie ukończyło 7 par, a z młodych jeźdźców błędów ustrzegło się zaledwie troje. I tak z dalekich pozycji na czoło wysunęli się Jan Żmójdzin na Losterico, Małgorzata Korycka na Bardo i Małgorzata Borysiuk na Promyku. Każde z nich miało do rywali zapas ponad jednej zrzutki. Czwarta Tatiana Elzanowska, aby znaleźć się na podium, musiała jedynie liczyć na wyeliminowanie któregoś z rywali na przeglądzie, tak wielka była różnica punktów. Do tego jednak nie doszło.

Pogoda w Baborówku była mocno kapryśna, ale pod koniec konkursu CIC2 rozpętało się istne piekło. Deszcz lunął jak z cebra, podłoże nasiąknięte wodą i mocno nadszarpnięte przejazdami wcześniejszych klas i koni zaprzęgowych z pokazów nie pomagało w czystym pokonaniu parkuru. Tylko troje jeźdźców tego dokonało, w tym Małgorzata Haręzga na Lobo. Małgosia Borysiuk zaliczyła 4 zrzutki, ale medal brązowy miała już zagwarantowany. Małgosia Korycka zrobiła błąd na jednym z szeregów, a Janek Żmójdzin, mimo dwóch zrzutek na obu szeregach, ponownie sięgnął w Baborówku po złoto. Poprzednio na najwyższym stopniu podium stał tu jeszcze jako junior, dosiadający Kretesa. Wynik ten pozwolił zająć mu 4. miejsce w klasyfikacji generalnej konkursu, który wygrała Joanna Żuk na Rabacji. Zawodniczka objęła prowadzenie już po ujeżdżeniu i nie oddała go aż do końca, pokonując Andreasa Dibowskiego na It’s Me XX. Dekoracja zwycięzców wymagała dużego samozaparcia od zawodników, osób oficjalnych i publiczności, bo deszcz się nasilił, a grozy dodawały przetaczające się nad głowami grzmoty i błyskawice. Znamy już skład ekipy, która pojedzie na mistrzostwa Europy do Szwecji w połowie sierpnia. Będą to Jan Żmójdzin i Losterico, Małgorzata Korycka i Bardo, Tatiana Elzanowska i The Blue Frontier oraz Jan Kamiński i Senior. Pozostaje nam mocno trzymać kciuki, bo kros na plaży w Ribbersborg jest bardzo wymagający.

Sobotnia próba krosu zaskoczyła naszych juniorów startujących w CIC1. Nie ukończyło jej aż 17 par, a 9 miało błędy.

 

Jak radzili sobie wkkw-iści w Baborówku, a także wywiad z Janem Żmójdzinem - mistrzem Polski Młodych Jeźdźców oraz aktualne rankingi Pucharu Polski znajdziecie w sierpniowym numerze "Koni i Rumaków".