Prawo
Dzierżawa ośrodka jeździeckiego

Tekst: Łukasz Walter
Foto: Piotr Filipiuk

Dzierzawa.jpgWiększa część osób zawodowo zajmująca się jeździectwem, czy to jako zawodnicy i sportowcy, czy jako trenerzy bądź instruktorzy, prędzej czy później dochodzi do wniosku, że chciałaby mieć własny ośrodek jeździecki. Naturalnie takie rozwiązanie jest najbardziej optymalne, jako że pozwala na komfortowe warunki pracy i niczym nieograniczony rozwój. Niestety, wizja posiadania własnego ośrodka jeździeckiego jest trudna do zrealizowania, zwłaszcza jeśli głównym źródłem przychodu jest aktywność jeździecka. Stąd też sensownym etapem na naszej drodze może okazać się dzierżawa lub też najem ośrodka, z którego będziemy mogli korzystać. Dzierżawa ośrodka niekoniecznie może okazać się jedynie półśrodkiem, w pewnych przypadkach może nawet być korzystniejsza niż od razu rzucanie się na głęboką wodę. Warto zatem rozważyć różne możliwości działania na własny rachunek w warunkach zbliżonych do tych, jakie mielibyśmy, posiadając upragniony kawałek ziemi.

Tego typu rozwiązaniom sprzyja obecna sytuacja gospodarcza i zauważalny zastój na rynku nieruchomości, cechujący się nie tylko mniejszym zainteresowaniem kupujących, ale również wyraźnym spadkiem cen poszczególnych nieruchomości. Utrzymujący się na tym obszarze regres w pewnym sensie służy stabilności rynku, jeśli chodzi o umowy dzierżawy i najmu. Dzierżawca czy najemca nie musi bowiem obawiać się zbyt szybkiej sprzedaży nieruchomości, a ponadto ma lepszą pozycję negocjacyjną, która pozwala na lepsze zabezpieczenie swoich interesów.

Istota umowy dzierżawy

O umowie dzierżawy pisaliśmy już kilkakrotnie przy okazji podejmowanych na łamach pisma tematów. Kodeksowa definicja tej umowy jest niezmienna i wygląda następująco: „Przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nie oznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz”.

Z powyższej definicji płynie kilka wniosków. Po pierwsze, wydzierżawiając nieruchomość, w tym przypadku ośrodek jeździecki, dzierżawca otrzymuje tę nieruchomość do używania i pobierania pożytków, a więc możemy tak używać tej nieruchomości, aby przynosiła zyski czy też na nas zarabiała. Pożytkami mogą być zarówno dochody wynikające z prowadzonej tam działalności, jak również np. płody rolne uzyskiwane z uprawy roli. Po drugie, umowa dzierżawy może być zawarta na czas oznaczony albo nieoznaczony, czyli bezterminowy. W szczególności czas trwania umowy nie ma znaczenia dla tego, czy dana umowa ma charakter dzierżawy czy najmu. Umowę dzierżawy można zawrzeć również na krótki okres. Niemniej jednak istotą tego rodzaju umów jest to, że mają one charakter raczej długoterminowy. W zamian za możliwość korzystania z nieruchomości (najczęściej z wyłączeniem innych osób), a w zasadzie w zamian za możliwość „gospodarzenia” w danym miejscu, zobowiązani jesteśmy do zapłaty omówionego czynszu, najczęściej pieniężnego. Umowa dzierżawy daje nam w zasadzie możliwość korzystania z nieruchomości w sposób zbliżony do właściciela, z ograniczeniami wynikającymi z zawartej umowy. Należy jednak pamiętać, że umowa dzierżawy nie ma charakteru rzeczowego, a jedynie obligacyjny, a więc daje mniejszą ochronę niż np. umowa użytkowania, jako że prawo użytkowania jest ograniczonym prawem rzeczowym, które w sposób pełniejszy odpowiada prawu własności. Umowa dzierżawy to jednak coś więcej niż umowa najmu, np. lokalu czy też innej nieruchomości. Najem to umowa, która pozwala korzystać z danego lokalu w zasadzie w celach nie do końca zarobkowych. Istotą umowy najmu nie jest bowiem to, że najemca pobiera pożytki z umowy najmu. W praktyce różnica między umową najmu a dzierżawą nie jest do końca przestrzegana. Często bowiem konstruuje się umowy najmu, które w istocie stanowią umowę dzierżawy i na odwrót. Najistotniejsze w tym jest jednak to, że umowa dzierżawy jest lepiej przystosowana do prowadzenia działalności i pobierania pożytków z przedmiotu dzierżawy. Stąd też decydując się na działalność na czyimś terenie, należałoby rozważyć zawieranie umów dzierżawy. Wprawdzie samo nazewnictwo umów nie ma doniosłości prawnej, jednakże chociażby odesłanie do stosowanych przepisów może już budzić wątpliwości.

Więcej przeczytasz w styczniowym numerze "Koni i Rumaków".