PRAWO
Używanie cudzego konia w świetle prawa cywilnego

Tekst: Łukasz Walter
Foto: Paulina Dudzik

dzierzawa_konia_1.jpg

Każdy jeździec prędzej czy później zaczyna myśleć o posiadaniu swojego konia. Na danym etapie często nie jest to jednak możliwe z wielu przyczyn. Rozwiązaniem tego problemu jest czasowa „dzierżawa” koni. „Dzierżawienie” cudzego konia może być atrakcyjne zarówno dla jeźdźców rekreacyjnych, którzy chcą zająć się jeździectwem poważniej i przymierzają się do posiadania własnego konia, jak również dla młodych sportowców, którzy chcieliby rozpocząć starty na wyższym poziomie, a nie mają konia profesora. Odpłatne oddawanie do korzystania koni dość szeroko funkcjonuje w jeździectwie. Należy jednak pamiętać, że charakter prawny tego typu umów jest niejednolity i w gruncie rzeczy bardzo skomplikowany. Naturalnie o charakterze prawnym tego typu relacji nikt nie myśli w sytuacji, gdy współpraca między stronami dobrze się układa. W momencie jednak, gdy dojdzie do problemu z płatnościami, kontuzją konia lub zwrotem naszego zwierzęcia, problem może stać się jak najbardziej aktualny.

Charakter prawny

Nie jest oczywiste, czy do tego typu transakcji stosować będziemy przepisy umowy najmu, dzierżawy, użyczenia, czy też żadnej z tych umów. Zasadniczy problem wynika z tego, że przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zawierania umów najmu czy dzierżawy zostały skonstruowane z myślą o rzeczach martwych. Koń, będący żywym zwierzęciem, nie daje się łatwo ubrać w ramy obowiązujących przepisów. Umowa odpłatnego użyczenia konia w mojej ocenie jest umową nienazwaną, której dopuszczalność zawarcia wynika z przepisu art. 3531 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Za traktowaniem tego typu umów jako umów nienazwanych, zawieranych na zasadzie swobody umów przemawia przede wszystkim to, że przedmiotem takiej umowy jest żywe zwierzę. Co za tym idzie – zasady odpowiedzialności za szkody mogące powstać w toku używania cudzego zwierzęcia muszą być szczegółowo uregulowane, odmiennie od zasad przyjętych dla umów nazwanych. Nie oznacza to oczywiście, że przepisy Kodeksu cywilnego odnoszące się do różnego rodzaju umów są nieprzydatne. Jeśli pewne kwestie nie zostaną w umowie uregulowane, konieczne będzie sięgnięcie do przepisów ogólnych dotyczących odpowiedzialności odszkodowawczej, jak również przepisów dotyczących określonego rodzaju umów.

Wydaje się, że przy analizie relacji odpłatnego używania cudzego zwierzęcia zasadnicze znaczenie będą miały przepisy umowy najmu lub użyczenia. Najem najpełniej oddaje istotę relacji, jaka tworzy się między właścicielem konia a osobą, która chciałaby korzystać z cudzego zwierzęcia. Ponadto należy rozważyć zasadność stosowania przepisów dotyczących umowy dzierżawy. W zależności jednak od tego, na jakich zasadach kształtuje się wzajemna współpraca między stronami, wydaje się, że możliwe będzie również zastosowanie przepisów o użyczeniu.

Umowa dzierżawy

Definicja umowy dzierżawy wskazana jest w art. 693 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz. Istotą umowy dzierżawy jest to, aby rzecz oddana do używania przynosiła pożytki. Pożytkami będą zarówno dochód osiągany z rzeczy, np. pracujący koń rekreacyjny przynosi dochód pieniężny czy też koń sportowy udostępniany na treningi, jak również pożytki mogą przybrać postać tzw. pożytków naturalnych, czyli płodów rzeczy. W takim przypadku pożytkiem naturalnym będzie źrebak, którego urodzi klacz. Powyższa przesłanka jest konieczna, abyśmy mogli mówić o umowie dzierżawy. Tym samym umowa dzierżawy konia nie może dotyczyć takiego przypadku, w którym ktoś udostępnia nam odpłatnie konia po to, abyśmy mogli na nim jeździć czy trenować. Traktując konia wyłącznie jako hobby i formę spędzania wolnego czasu, nie pobieramy bowiem z tej rzeczy pożytków. W takim przypadku umowa będzie miała charakter raczej najmu niż dzierżawy. Jeśli jednak koń, którego używamy, ma przynosić pożytki – czy to w sensie hodowlanym, czy też w postaci dochodu z pracy – możliwe będzie stosowanie przepisów o dzierżawie. Należy pamiętać, że umowa dzierżawy ma charakter odpłatny, a korzystający z konia jest obowiązany płacić właścicielowi czynsz. Czynsz może być płacony w pieniądzach lub świadczeniach innego rodzaju, np. oddawanie części pożytków naturalnych. Dzierżawę zawieramy na czas oznaczony lub nieoznaczony, w formie dowolnej. Nie ma obowiązku zawierania tego typu umów w formie pisemnej, niemniej jednak jest to pożądane ze względów dowodowych. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego dzierżawca powinien wykonywać swoje prawo zgodnie z wymaganiami prawidłowej gospodarki i nie może zmieniać przeznaczenia przedmiotu dzierżawy bez zgody wydzierżawiającego. Powyższe oznacza tyle, że jeżeli wydzierżawiamy konia, który ma służyć w rekreacji, nie możemy go użytkować w sporcie lub hodowli. Konia hodowlanego nie możemy zaś użytkować w pracy rekreacyjnej. Oczywiście możliwe jest umówienie się, że koń będzie użytkowany na wszystkich możliwych polach eksploatacji. Zgodnie z art. 697 Kodeksu cywilnego dzierżawca ma obowiązek dokonywania napraw niezbędnych do zachowania przedmiotu dzierżawy w stanie niepogorszonym. Powyższe oznacza tyle, że przy dzierżawie w razie nieuregulowania zasad użytkowania konia w umowie obowiązek doprowadzenia konia do zdrowia po kontuzji ciąży na osobie, która korzysta z konia, a nie na właścicielu. Również dzierżawca odpowiedzialny jest za szczepienia i odrobaczania, jeżeli koń miał robione te zabiegi przed oddaniem go w dzierżawę.

Więcej o prawnych aspektach dzierżawy koni przeczytasz w kwietniowym numerze "Koni i Rumaków".