Drogi leśne - cz.IIDrogi_lesne2.jpg

kup_kir3.jpg

W poprzednim odcinku pisałem na temat tego, czym są drogi leśne i kiedy wolno się po nich poruszać. Co jednak zrobić, gdy dróg wyznaczonych nie ma? Oczywiście należy złożyć wniosek, ale jak to zrobić?

Dla odpowiedzi na to pytanie zasadnicze znaczenie ma rozstrzygnięcie, w jakiej formie prawnej następuje wyznaczenie dróg przeznaczonych do jazdy konnej. Nie wdając się szczegółowe rozważania – fascynujące dla profesjonalistów, lecz mogące nużyć czytelnika – należy wskazać, że właściwą formą rozstrzygnięcia jest decyzja administracyjna. Wskazuje na to choćby treść art. 104 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego, który stanowi, że „Organ administracji publicznej załatwia sprawę przez wydanie decyzji, chyba że przepisy kodeksu stanowią inaczej”. Stwierdzenie, że wyznaczenie drogi leśnej przeznaczonej do jazdy konnej następuje w drodze decyzji administracyjnej ma fundamentalne znaczenie dla całego postępowania – musi się ono bowiem toczyć w rygorach kodeksu postępowania administracyjnego, muszą zostać zachowane terminy, a na końcu w razie jeżeli jesteśmy niezadowoleni przysługuje odwołanie, a w dalszej kolejności skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a na końcu nawet skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Skoro wiadomo, w jakiej formie następuje rozstrzygnięcie (decyzja administracyjna), to warto się zastanowić, kto ją ma wydać. Otóż przepis art. 29 ust. 1a ustawy o lasach wyraźnie stanowi, że taką kompetencję posiada wyłącznie nadleśniczy. Jeśli zaś chodzi o właściwość miejscową, to będzie to nadleśniczy, w którego okręgu znajduje się nasza upatrzona droga. Dla wnikliwych ustalenie, która jednostka organizacyjna Lasów Państwowych jest właściwa nie powinno stworzyć problemów, wystarczy sięgnąć po rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 30 stycznia 2004 r., w sprawie zasięgu terytorialnego niektórych regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych (Dz. U. z 2004 r., Nr 20, poz. 191), w którym są określone również nadleśnictwa. Bardziej szczegółowe informacje znajdują się w stosownych pismach Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych. Najprostszym jednak sposobem jest zapytać leśniczego, do jakiego nadleśnictwa należy droga.

Jedynym legalnym sposobem nakłonienia nadleśniczego do działania jest  złożenie wniosku o wyznaczenie ścieżki konnej. Pismo takie należy wysłać (najlepiej listem poleconym) do nadleśniczego, w którego obszarze znajduje się nasza upatrzona droga. Odszukanie adresu nie powinno sprawić trudności. Wszystkie adresy bez trudu można odszukać poprzez odpowiednie odnośniki na stronie internetowej Lasów Państwowych (www.lp.gov.pl). Wniosek kierujemy do nadleśniczego, tylko on bowiem ma prawo wyznaczyć drogę konną. Bez znaczenia jest przy tym imię i nazwisko tej osoby, bo przecież nie prowadzimy korespondencji prywatnej, lecz zwracamy się do organu administracyjnego. Jest nim nadleśniczy (nie nadleśnictwo!).

Wnosząc o wyznaczenie drogi konnej powinniśmy uzasadnić jaki mamy w tym interes prawny. Bardzo często organy administracyjne bronią się bowiem w ten sposób, że stwierdzają iż ktoś nie ma przymiotu strony (słynne jest już anegdotyczne stwierdzenie pewnej urzędniczki że „ja z panem nie będę rozmawiać, bo pan nie jest dla mnie stroną”). Takim uzasadnieniem jest art. 26 ust. 1 ustawy o lasach, który stanowi, że „Lasy stanowiące własność Skarbu Państwa, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, są udostępniane dla ludności.” Brak zatem wyznaczenia ścieżki konnej, uniemożliwia korzystanie z lasu, podczas gdy ustawodawca jedynie ogranicza to prawo.

Jeżeli już podjęliśmy się wysiłku złożenia wniosku o wyznaczenie drogi leśnej, dobrze jest wskazać, jaką mamy na myśli. Nie jest to wprawdzie konieczne, ale może ułatwić znacznie postępowanie nadleśnictwu, a nam oszczędzić czasu. Istotne jest jednak to, by z wniosku wyraźnie wynikało, czego się domagamy. Wniosek w postępowaniu administracyjnym nie jest w końcu korespondencją świąteczną i musi być konkretny. Z mojej praktyki adwokackiej wynika, że precyzyjne przygotowanie wniosku nie tylko przyspiesza sprawę, ale pozwala też często uniknąć wydania niekorzystnej decyzji. Zresztą decyzja też musi być bardzo precyzyjna.

Wspomniałem już wcześniej, że postępowanie toczyć się musi w rygorach określonych w kodeksie postępowania administracyjnego. To oznacza również, że organ administracyjny (nadleśniczy) musi wydać decyzję w terminie określonym w kodeksie czyli bez zbędnej zwłoki (art. 35 § 1 kpa). Bez zbędnej zwłoki oznacza niezwłocznie, czyli „od ręki” (art. 35 § 2 kpa), chyba że sprawa wymaga postępowania wyjaśniającego, to organ ma miesiąc na załatwienie sprawy (art. 35 § 3 kpa), a w sprawach szczególnie skomplikowanych dwa miesiące (art. 35 § 3 kpa). Ponieważ wyznaczenie drogi leśnej nie należy do spraw szczególnie skomplikowanych, a jednocześnie wymaga postępowania wyjaśniającego, to możemy śmiało stwierdzić, że decyzja powinna być wydana w ciągu miesiąca. Oczywiście może się zdarzyć, że ten termin zostanie uchybiony, ale wtedy dysponujemy odpowiednimi środkami prawnymi – zażaleniem na bezczynność administracji.

Wydanie decyzji, z której jesteśmy zadowoleni kończy całe postępowanie, ale jeżeli z jej treści jesteśmy niezadowoleni, to możemy wnieść odwołanie do organu wyższego stopnia (art. 127 § 2 kpa), którym jest w stosunku do nadleśniczego jego organ nadrzędny (art. 17 pkt 3) kpa), czyli dyrektor regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych. Odwołanie powinno być wniesione w terminie 14 dni od doręczenia decyzji za pośrednictwem nadleśniczego.

Na temat postępowania odwoławczego, a zwłaszcza ewentualnego postępowania przed sądami administracyjnymi nie będę już pisał. Jest to cały, skomplikowany fragment prawa i w takich sytuacjach najlepiej poprosić o pomoc profesjonalistę. Ten krótki artykuł oczywiście nie wyczerpuje problematyki postępowania administracyjnego w takich sprawach i ma jedynie na celu zaznajomienie czytelnika z takimi sprawami. Całkowicie pominięta bowiem została np. kwestia treści decyzji; są to jednak zbyt złożone problemy – nie nadające się na łamy czasopisma jeździeckiego. Istotne jest jedynie to, by Czytelnik miał świadomość, że może dochodzić swoich praw – nawet w zakresie wyznaczenia dróg leśnych i że powinien to czynić.

 

Autor: mec. Jakub Kolańczyk
Foto: Paulina Dudzik